Teraz jest sobota, 14 lutego 2026, 11:17

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 757 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 ... 51  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: czwartek, 6 sierpnia 2020, 08:39 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
piotr85 napisał(a):
Misza napisał(a):
Dolnoslonzok napisał(a):
Wczoraj wieczorem wykonałem oprysk sodą (0,7%) na mączniaka rzekomego.

Ty to jesteś naprawdę odporny na wiedzę :shock:

Mietku. Przecież to genialne w samej prostocie. Wykończysz krzewy,nie będzie mączniaka :ROFL:


I tu się raczej mylisz, mączniak rzekomy, po sodzie przetrwa, w resztkach krzewu :)

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 6 sierpnia 2020, 09:09 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): sobota, 4 stycznia 2014, 11:58
Posty: 2907
Lokalizacja: Pogórze Ciężkowickie 385m npm
Na obronę Michała powiem, że dr Mazurek podaje w swojej książce:

Związki testowane jako alternatywne dla ochrony chemicznej przed mączniakiem rzekomym,
i tu węglan potasu figuruje jako badane stężenie 4gr/1l.

_________________

Pozdrawiam- Jola.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 6 sierpnia 2020, 13:47 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3431
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
jokaer napisał(a):
Na obronę Michała powiem, że dr Mazurek podaje w swojej książce:

Związki testowane jako alternatywne dla ochrony chemicznej przed mączniakiem rzekomym,
i tu węglan potasu figuruje jako badane stężenie 4gr/1l.
Misza zareagował na to, że Dolnoslonzok opryskał sodą na rzekomego a nie na fakt używania węglanu potasu. Ja tam bardziej ufam chemikowi z wykształcenia.

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 04:11 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 28 czerwca 2010, 06:04
Posty: 2263
Lokalizacja: Oldrzyszowice, pow. Brzeg, w widłach Odry i Nysy Kłodzkiej, Nizina Śląska
Misza napisał(a):
Ty to jesteś naprawdę odporny na wiedzę :shock:

Doprawdy? To wiedza z forum, przejrzyj, bo są tu sterty porad o oprysku sodą na mączniaka rzekomego. Jeżeli sprawa jest nieaktualna, warto ją zweryfikować.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 07:03 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Dolnoslonzok napisał(a):
Misza napisał(a):
Ty to jesteś naprawdę odporny na wiedzę :shock:

Doprawdy? To wiedza z forum, przejrzyj, bo są tu sterty porad o oprysku sodą na mączniaka rzekomego. Jeżeli sprawa jest nieaktualna, warto ją zweryfikować.

Zacytuj coś, bo bardzo mnie zaciekawiłeś tą informacją.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 07:29 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3431
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
Dolnoslonzok napisał(a):
To wiedza z forum, przejrzyj, bo są tu sterty porad o oprysku sodą na mączniaka rzekomego...
Wpisałem do wyszukiwarki forumowej sekwencje słów soda + rzekomy i nie znalazłem postów zalecających sodę na rzekomego, ale za to jest wiele postów, który napiętnuje ten błąd w myśleniu... A użyłeś jeszcze sformułowania "sterty porad" co sugeruje dużą ich ilość... Twoja "wiedza" zaczyna być niebezpieczna (dla mniej zorientowanych)...

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Ostatnio edytowano piątek, 7 sierpnia 2020, 07:31 przez sajko71, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 07:35 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 października 2004, 01:00
Posty: 4786
Lokalizacja: Rybnik
Dolnoslonzok napisał(a):
Doprawdy? To wiedza z forum, przejrzyj, bo są tu sterty porad o oprysku sodą na mączniaka rzekomego. Jeżeli sprawa jest nieaktualna, warto ją zweryfikować.

Nie wszystko co znajduje się na forum zaliczyłbym do kategorii "wiedza".
Podaj proszę kilka przykładów z tej "sterty" porad, żebym się mógł odnieść, tylko oszczędź mi linków do twoich wpisów ;)
To, że traktujesz forum jak swojego bloga, mimo wielokrotnego zwracania ci uwagi, żebyś nie relacjonował codziennego przebiegu pogody jeszcze jakoś zniosę. Że w co drugim twoim wpisie przynudzasz o historii tradycji winiarskich na śląsku opolskim też - może to kogoś interesuje. Ale twoje wpisy nt. ochrony winorośli zaczynają być szkodliwe - i na to zgody nie ma. Nie każdy laik wchodzący na forum analizuje twoje wcześniejsze wpisy, a liczba napisanych postów pod twoim nickem może budzić zaufanie.

Edit: Sławek w międzyczasie napisał już to co ja ;)

_________________
Pozdrawiam, Mietek

______________________________________________________________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
(J. Tuwim)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 09:21 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 28 czerwca 2010, 06:04
Posty: 2263
Lokalizacja: Oldrzyszowice, pow. Brzeg, w widłach Odry i Nysy Kłodzkiej, Nizina Śląska
kapitan napisał(a):
Dolnoslonzok napisał(a):
Misza napisał(a):
Ty to jesteś naprawdę odporny na wiedzę :shock:

Doprawdy? To wiedza z forum, przejrzyj, bo są tu sterty porad o oprysku sodą na mączniaka rzekomego. Jeżeli sprawa jest nieaktualna, warto ją zweryfikować.

Zacytuj coś, bo bardzo mnie zaciekawiłeś tą informacją.

Szereg postów i tematów o sodzie na mączniaka prawdziwego wprawdzie, ale tezy, antytezy po kilka stron dyskusji. Zastosowanie sody na prawdziwego ma nie szkodzić krzewom, a na rzekomego już tak?
choroby-i-szkodniki/soda-oczyszczona-help-t4105.html
choroby-i-szkodniki/soda-soda-soda-t4136.html
choroby-i-szkodniki/oprysk-soda-i-innymi-weglanami-xx-t6980.html
Z tego forum poradziłem się stężeniem, a zastosowaniem na mączniaka rzekomego z poradników ekologicznych.
Misza napisał(a):
(...)Że w co drugim twoim wpisie przynudzasz o historii tradycji winiarskich na śląsku opolskim też - może to kogoś interesuje. Ale twoje wpisy nt. ochrony winorośli zaczynają być szkodliwe - i na to zgody nie ma. Nie każdy laik wchodzący na forum analizuje twoje wcześniejsze wpisy, a liczba napisanych postów pod twoim nickem może budzić zaufanie.
Edit: Sławek w międzyczasie napisał już to co ja ;)


Piszę głównie o Dolnym Śląsku, bo na nim mieszkam i z niego pochodzę, ale faktycznie piszę czasami również o sąsiednim tzw. Śląsku Opolskim. Gdybyś zechciał spojrzeć, co i gdzie jest wypisywane bez związku z tematem, może byłbym skłonny przyznać Ci rację.
Poczytaj dokładnie rejestr moich oprysków ekologicznych w tym temacie, odnieś się do nich, skrytykuj, a potem rzucaj hasło, czy moje wpisy są szkodliwe dla innych, czy nie. Do czasu, gdy nie walnąłem gafy z sodą, nie czytałem krytycznych uwag w temacie o opryskach ekologicznych. Dzięki tak wykonanym opryskom mam, mimo wilgotnego sezonu, krzewy w zadowalającej kondycji, co widać na zdjęciach. Walczę z rzekomym, ale nie ma tragedii, jak mógłbym spodziewać się w takim sezonie. Rozumiem, że temat nie jest wygodny, bo udowadniam, że uprawa vinifer wg starych metod i nasadzeń jest możliwa, choć wymaga wysiłku i zaangażowania.
Z góry przepraszam osoby, które mogłem wprowadzić w błąd, pisząc o oprysku sodą, który jednak może wykończyć krzewy, choć taki pojedynczy wpis umknął zapewne wielu, bo przecież nie jestem tu mentorem i takim być nie zamierzam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 10:25 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 października 2004, 01:00
Posty: 4786
Lokalizacja: Rybnik
Dolnoslonzok napisał(a):
są tu sterty porad o oprysku sodą na mączniaka rzekomego.

Misza napisał(a):
Zacytuj coś, bo bardzo mnie zaciekawiłeś tą informacją.

Dolnoslonzok napisał(a):
Szereg postów i tematów o sodzie na mączniaka prawdziwego wprawdzie

Czyli minąłeś się z prawdą, żeby nie napisać dosadniej.
A to, że użytkownicy nie piszą krytycznych uwag wcale nie znaczy że się z tobą zgadzają. Może po prostu przestali cię czytać...

_________________
Pozdrawiam, Mietek

______________________________________________________________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
(J. Tuwim)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 11:46 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 19:42
Posty: 2438
Lokalizacja: Wzgórza Trzebnickie
Dolnoslonzok napisał(a):
Piszę głównie o Dolnym Śląsku, bo na nim mieszkam i z niego pochodzę, ale faktycznie piszę czasami również o sąsiednim tzw. Śląsku Opolskim. Gdybyś zechciał spojrzeć, co i gdzie jest wypisywane bez związku z tematem, może byłbym skłonny przyznać Ci rację.
Poczytaj dokładnie rejestr moich oprysków ekologicznych w tym temacie, odnieś się do nich, skrytykuj, a potem rzucaj hasło, czy moje wpisy są szkodliwe dla innych, czy nie. Do czasu, gdy nie walnąłem gafy z sodą, nie czytałem krytycznych uwag w temacie o opryskach ekologicznych. Dzięki tak wykonanym opryskom mam, mimo wilgotnego sezonu, krzewy w zadowalającej kondycji, co widać na zdjęciach. Walczę z rzekomym, ale nie ma tragedii, jak mógłbym spodziewać się w takim sezonie. Rozumiem, że temat nie jest wygodny, bo udowadniam, że uprawa vinifer wg starych metod i nasadzeń jest możliwa, choć wymaga wysiłku i zaangażowania.
Z góry przepraszam osoby, które mogłem wprowadzić w błąd, pisząc o oprysku sodą, który jednak może wykończyć krzewy, choć taki pojedynczy wpis umknął zapewne wielu, bo przecież nie jestem tu mentorem i takim być nie zamierzam.



Michał, w temacie historii, dociekliwości i umiłowania tradycji, zdecydowanie podziwniam Twoją uporczywość i pracę. A przede wszystkim pasję do tego co robisz.
A wstawki historyczne, ja czytam z ciekawością. Lubię historię i ciekawi mnie, jak to w dawnych czasach było, jak ludziom się zyło, co jedli, co pili... Szczególnie cieszą mnie "perełki" wyciągnięte z różnych pomniejszych kronik,.

Ale w temacie uprawy oraz oprysków, tutaj jednak brakuje Ci wiedzy. I promowanie uprawy trudnych odmian w dużym zagęszczeniu, przy palikach, nieumiejętne opryski - wprowadza nowych użytkowników w błąd.
A jaki to błąd - widzisz na swojej skórze, kiedy mimo ogromu włożonej pracy, owoców brak.
A udowodnisz, że wg starych metod mozna uprawiać - jak będziesz stabilnie zbierał po 1 kg dojrzałych owoców z krzewu...

Piszę to dlatego, iż 10 lat temu, po przeczytaniu całego internetu (w którym wiedzy wtedy było mało) oraz szeregu ówczesnych publikacji - sam wiele błędów popełniłem. Które kosztowały mnie wiele lat pracy, może nie na marne, bo nauczyłem się na swoich błędach - ale jednak wiele tamtych decyzji dzisiaj rozpatruję jako błędy. I teraz tym chciał, żeby nowi winogrodnicy, wielu z tych błędów uniknęli.

Należy promować uprawę dostosowaną do naszych, trudnych warunków. W szpalerach. Wysokich, szeroko rozstawionych. Poprawną agrotechnikę. I precyzję, dokładną dbałość o szczegóły w kwestii zdrowotności... A dalej, przy opanowaniu pracy w piwnicy - można liczyć na satysfakcję z naszej pasji.

_________________
https://www.facebook.com/profile.php?id=61567280121986


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 13:13 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7116
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
Trzymanie się tradycji w uprawie winorośli i enologi z okresu gdy nie było w Europie mączniaków i filoksery jest wg mnie bez sensu. Tradycja dla tradycji , tak jak "sztuka dla sztuki" :wink:
"Kto nie idzie z postępem, ten się cofa".Hybrydy (PIWI) coraz bardziej powszechne,dostępne - zastępują z dobrym skutkiem winifery.
"Za 30 parę lat jak dobrze pójdzie...." tradycyjne uprawy (formy uprawy i odmiany) można będzie jako ciekawostkę obejrzeć w skansenach.

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 7 sierpnia 2020, 23:06 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
Dolnoslonzok napisał(a):
kapitan napisał(a):
Dolnoslonzok napisał(a):
Doprawdy? To wiedza z forum, przejrzyj, bo są tu sterty porad o oprysku sodą na mączniaka rzekomego. Jeżeli sprawa jest nieaktualna, warto ją zweryfikować.

Zacytuj coś, bo bardzo mnie zaciekawiłeś tą informacją.

Szereg postów i tematów o sodzie na mączniaka prawdziwego wprawdzie, ale tezy, antytezy po kilka stron dyskusji. Zastosowanie sody na prawdziwego ma nie szkodzić krzewom, a na rzekomego już tak?
choroby-i-szkodniki/soda-oczyszczona-help-t4105.html
choroby-i-szkodniki/soda-soda-soda-t4136.html
choroby-i-szkodniki/oprysk-soda-i-innymi-weglanami-xx-t6980.html
Z tego forum poradziłem się stężeniem, a zastosowaniem na mączniaka rzekomego z poradników ekologicznych.

W załączonych linkach nie ma ani słowa o skuteczności sody w walce z mączniakiem rzekomym.
Ewidentne bzdury wciskasz tym razem.

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 8 sierpnia 2020, 06:24 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 28 czerwca 2010, 06:04
Posty: 2263
Lokalizacja: Oldrzyszowice, pow. Brzeg, w widłach Odry i Nysy Kłodzkiej, Nizina Śląska
Misza napisał(a):
Dolnoslonzok napisał(a):
są tu sterty porad o oprysku sodą na mączniaka rzekomego.

Misza napisał(a):
Zacytuj coś, bo bardzo mnie zaciekawiłeś tą informacją.

Dolnoslonzok napisał(a):
Szereg postów i tematów o sodzie na mączniaka prawdziwego wprawdzie

Czyli minąłeś się z prawdą, żeby nie napisać dosadniej.
A to, że użytkownicy nie piszą krytycznych uwag wcale nie znaczy że się z tobą zgadzają. Może po prostu przestali cię czytać...

Już napisałem, że walnąłem gafę. Ty jednak nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie. Jeżeli soda niszczy krzewy, czy zatem jest różnica o jakiego mączniaka chodzi? Krzew rozpoznaje, że ma umrzeć po sodzie na rzekomego, a nie umierać po sodzie na prawdziwego? A jeżeli oprysk sodą jest tak szkodliwy, to dlaczego jest tyle stert informacji o jej stosowaniu na prawdziwego? Brak konsekwencji i logiki tu widzę. Chyba że mi wytłumaczysz.
ZbyszekTW napisał(a):
(...)
Ale w temacie uprawy oraz oprysków, tutaj jednak brakuje Ci wiedzy. I promowanie uprawy trudnych odmian w dużym zagęszczeniu, przy palikach, nieumiejętne opryski - wprowadza nowych użytkowników w błąd.
A jaki to błąd - widzisz na swojej skórze, kiedy mimo ogromu włożonej pracy, owoców brak.
A udowodnisz, że wg starych metod mozna uprawiać - jak będziesz stabilnie zbierał po 1 kg dojrzałych owoców z krzewu...

Piszę to dlatego, iż 10 lat temu, po przeczytaniu całego internetu (w którym wiedzy wtedy było mało) oraz szeregu ówczesnych publikacji - sam wiele błędów popełniłem. Które kosztowały mnie wiele lat pracy, może nie na marne, bo nauczyłem się na swoich błędach - ale jednak wiele tamtych decyzji dzisiaj rozpatruję jako błędy. I teraz tym chciał, żeby nowi winogrodnicy, wielu z tych błędów uniknęli.

Należy promować uprawę dostosowaną do naszych, trudnych warunków. W szpalerach. Wysokich, szeroko rozstawionych. Poprawną agrotechnikę. I precyzję, dokładną dbałość o szczegóły w kwestii zdrowotności... A dalej, przy opanowaniu pracy w piwnicy - można liczyć na satysfakcję z naszej pasji.

Zbyszku, tak, przez lata błędnie walczyłem z patogenami. Mój upór kosztował mnie wiele. Uprawa w tłumie, wg starych form, same vinifery, a do tego zacieniona część ogrodu od godz. 16 i mniej przewiewna niż pozostała oraz ciężka mada rzeczna - to wszystko utrudnia. Dlatego, aby nie popełniać błędów uzyskałem po szkoleniu u dr. Mazurka strategię ochrony, o której piszę tu konsekwentnie od wiosny. Oprysk sprawdzał się do czasu, gdy nieustanne deszcze spowodowały z końcem lipca presję mączniaka (jak wiemy, nawet uprawy komercyjne mają z tym patogenem problem w tym roku). W suchym roku taka strategia będzie skutkować jeszcze lepiej. Jednak moją winą jest, że zamiast zalecanego stężenia miedzi używam tego najmniejszego (0,075%), które nie szkodzi owadom zapylającym, a efekt da z pewnością w suchych latach przy znikomej presji mączniaka rzekomego. Widać, że w takim roku to zbyt mało na taką uprawę. Zresztą wycofuję się z miedzi, a jest szereg innych skutecznych jak ona środków, zatem i stężenie nie będzie szkodliwe. Coś za coś. Zbyszku, aby zbierać kilogram z krzewu moje rośliny muszą okrzepnąć po przesadzeniu ich w latach 2017-2018, choć i tak plon z 2018 był zadowalający (mimo, że mączniak prawdziwy, który przez lata targał moją uprawą uszkodził wiele gron). Masz rację. trzeba uczyć się na błędach, dlatego uprawa w nasłonecznionej i przewiewnej części ogrodu, na piachu, będzie i już wygląda całkiem inaczej. Rozstaw 1,6 m x 1, 6 m. Ten sam kalendarz oprysków, z tym, że przedwczoraj był oprysk Limocide, nie sodą jak w części historycznej, pozwala na lepsze efekty.
Chasselas https://wino.org.pl/forum/attachment.php?aid=33371 https://wino.org.pl/forum/attachment.php?aid=33372 https://wino.org.pl/forum/attachment.php?aid=33373 https://wino.org.pl/forum/attachment.php?aid=33367 https://wino.org.pl/forum/attachment.php?aid=33368 https://wino.org.pl/forum/attachment.php?aid=33369 https://wino.org.pl/forum/attachment.php?aid=33369 . Tu, na docelowo 300-400 roślinach będzie jeszcze gobelet, ale w dalszej części, gdzie mam nadzieję dojść do liczby 900-1000 krzewów będą rosły krzewy w formie głowy na pniu (50-60 cm) wzorem niektórych, obecnych winnic zielonogórskich. A w części historycznej, co mogę zrobić? Ten rok zweryfikował już niektóre postępowania. Małe dawki miedzi w wilgotnym sezonie nie pomogą, gdy trzymamy się trzech, miedziowych oprysków (należy dlatego wprowadzić alternatywę dla miedzi). Zbyt dużo azotu wywołane podlewaniem gnojówką z pokrzywy przyczyniło się również do utarty kwiatostanów spowodowanej zimną i wilgotną pogodą w okresie kwitnienia. Azot spowodował nadmierny rozrost liści i szalony wzrost krzewów. Za wzrostem szła konieczność częstego ogławiania, co skutkowało wysypem pasierbów i zagęszczeniem. Koło zamknięte. Trzeba zatem ponownie przebadać glebę i unikać przeazotowania. A ponadto, należy jeszcze zmniejszyć liczbę latorośli. Najważniejszy efekt końcowy - nauka wytworzenia wina ze zdrowych i dojrzałych owoców. To będzie dopiero sukces. I dlatego ten sezon pozwolił mi podjąć decyzję. Zanim nauczę się prowadzić uprawę zdrową i dającą zdrowe owoce, trzeba wykorzystać ten czas na naukę wyrobu wina. A do tego trzeba zastosować dywersyfikacje w posiadanych odmianach, stąd wiosną pojawi się u mnie hybryda - Johanniter. Tak, popełniam błędy i dlatego opisywałem jedynie to, co wyniosłem ze szkolenia, jednak po burzę wywołała moja gafa o sodzie, gdy przecież i tak mnie nikt nie czyta.
kuneg napisał(a):
(...)
Ewidentne bzdury wciskasz tym razem.

Już wyjaśniłem, że pomysł o sodzie wziąłem z poradników ogrodniczych, a stężenie sody zastosowałem jak na mączniaka prawdziwego, co znalazłem w podanych tematach na forum. Dlatego, proszę o wyjaśnienie:
Dolnoslonzok napisał(a):
(...)Jeżeli soda niszczy krzewy, czy zatem jest różnica o jakiego mączniaka chodzi? Krzew rozpoznaje, że ma umrzeć po sodzie na rzekomego, a nie umierać po sodzie na prawdziwego? A jeżeli oprysk sodą jest tak szkodliwy, to dlaczego jest tyle stert informacji o jej stosowaniu na prawdziwego? Brak konsekwencji i logiki tu widzę.(...)

Choć przyznałem się do błędu i przeprosiłem, zrobiła się burza, jakby po każdym wpisie Dolnoślonzoka adept winorośli leciał z opryskiwaczem do uprawy, stosując jota w jotę słowa ekologicznego mentora.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 8 sierpnia 2020, 06:38 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
A gdzie i komu soda zniszczyła krzewy w stężeniu 0,5-1,0%
Kolejna bzdura.

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 8 sierpnia 2020, 06:49 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 października 2004, 01:00
Posty: 4786
Lokalizacja: Rybnik
Gdzie ja napisałem że soda niszczy krzewy?
SODA JEST NIESKUTECZNA W WALCE Z MĄCZNIAKIEM RZEKOMYM.
Dotarło?
A to że lepiej stosować wodorowęglan potasu niż sodę to już inna sprawa.

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam, Mietek

______________________________________________________________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
(J. Tuwim)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 757 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 ... 51  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO