modified on 11 lut 2010 at 20:35 ••• 18 576 views

Cięcie

Z Winogrona.org

UPROSZCZONY PORADNIK CIĘCIA KRZEWÓW WINOROŚLI Basi i Marcie dedykowane... Po lekturze książek o uprawie winorośli wielu początkujących o ból głowy przyprawia problem cięcia krzewów. Te różne, obco brzmiące nazwy form prowadzenia krzewów, te Guyoty, Casenevy, Umbrelle, ....

Tymczasem nie jest to takie trudne jakby się wydawało. Chodzi przecież o nieskomplikowany (sekator - i do dzieła!) lecz absolutnie niezbędny w prawidłowej uprawie winorośli zabieg agrotechniczny. Najlepiej dla wyjaśnienia sprawy postawić elementarne pytania i próbować na nie odpowiedzieć. Dlaczego konieczne jest przycinanie krzewów? Winorośl jest silnie rosnącym pnączem. I chodzi o zachowanie równowagi między możliwościami odżywczymi części podziemnej - korzeni, a częścią nadziemną (liście, owoce). A także o zachowanie optymalnych warunków wykształcania i dojrzewania owoców, którym potrzebne jest słońce. Winogrona to dzieci ziemi i słońca! Po nauczeniu się na pamięć tego powiedzenia reszta jest prosta! W pierwszym roku po posadzeniu. Ten zabieg jest absolutnie niezbędny i nie ma co tu kombinować. Jesienią należy przyciąć łozę na 2-3 oczka ( i zabezpieczyć przed zimowym mrozem np. przez obsypanie kopczykiem ziemi). Bo przede wszystkim powinniśmy zafundować roślinie silny system korzeniowy. A także mieć nadzieję na wykształcenie w następnym roku sensownych, grubych latorośli. Następnego roku z każdego z tych 2-3 oczek powinniśmy uzyskać dorodne latorośle, ale także - to chyba najważniejsze - krzew powinien się porządnie ukorzenić, co będzie miało wpływ na jego dalsze losy. W drugim roku i następnych latach... Dla uzyskania świetnych owocowych efektów należy pamiętać o kilku prostych sprawach:

  • 1. o zachowaniu równowagi miedzy możliwością systemu korzeniowego, a pokarmowymi potrzebami części nadziemnej (latorośle, liście, owoce) - tzn. cześć nadziemna krzewu nie może być nadmiernie rozbudowana bo "pokarm" pobierany przez korzenie będzie wykorzystany głównie na rozwój liści i latorośli, a nie gron.
  • 2. o konieczności właściwego nasłonecznienia gron - to jest niezbędne do ich prawidłowego dojrzenia i zgromadzenia w nich maksymalnej ilości cukrów.
  • 3. o konieczności przewietrzania krzewów, co jest podstawową ochroną przed chorobami grzybowymi.
  • 4. o takim uformowaniu krzewu, które ułatwiało będzie osłonięcie go przed wpływem zimowych mrozów.

I już!!! A teraz trzeba wziąć sekator i pamiętając o tych czterech koniecznościach zabrać się do cięcia nie zważając na szpanerskie nazwy z książek.

Kilka dodatkowych komentarzy: Jak zoptymalizować proporcje między wydolnością systemu korzeniowego, a możliwie dużym owocowaniem? Na ogół przyjmuje się, że optymalne obciążenie krzewu owocowaniem (w zależności od odmiany) powinno wynosić 10-40 płodnych oczek. Tzn. trzeba po przycięciu krzewu pozostawić łozy mające 10-40 płodnych oczek. Np. dla założonych 24 oczek można pozostawić 2 łozy po 12 oczek (reszta pod sekator), 3 łozy po 8 oczek (reszta pod sekator), 4 łozy po 6 oczek (reszta pod sekator), 6 łóz po 4 oczka (reszta pod sekator). Należy jednak pamiętać o tym, że niektóre odmiany ( z dużym udziałem Vitis vinifera) pierwsze trzy oczka mają często niepłodne, tzn. na latoroślach z nich wyrosłych nie będzie gron! Jak dobrze nasłonecznić przyszłoroczne grona? Tu trzeba uruchomić wyobraźnię. Z każdego pozostawionego oczka wybije ulistniona latorośl. Jak ona będzie rosła? Do czego będzie podwiązywana? Po czym będzie się pięła? Czy przypadkiem jej liście nie odetną nam od promieni słonecznych gron na innych latoroślach? Czy zbyt gęsto wyrastające latorośle i ich liście nie tylko że zasłonią słońce gronom, to jeszcze ich zbytnie zagęszczenie spowoduje słabe przewietrzanie krzewu, a tym samym stworzy warunki do rozwoju chorób grzybowych? Jak formować krzew by łatwiej było go osłonić przed mrozami? Wydaje się, że w polskich warunkach klimatycznych najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie krzewu w postaci niskiego (20-30 cm) pnia z wyrastającymi z niego 2-3 łozami. Sprawdza się także kształtowanie krzewu w formie niskiego pnia z dwoma wieloletnimi ramionami, na których znajduje się kilka "węzłów krzewienia", podobnie jak na poniższym zdjęciu:

Plik:Winnica pien.jpg

Dwuramienna forma Royat na niskim pniu - jedna z najkorzystniejszych w polskich warunkach klimatycznych form prowadzenia odmian deserowych.


A te wszystkie budzące przestrach Guyoty? Casenavy? Royaty? [[Umbrella|Umbrelle]? Marogeaux? Mosery? Thomery? Głowy? Sznury? itp....? Nie ma co się nimi za bardzo przejmować. To tradycyjne nazwy przyporządkowane różnym rozwiązaniom w kształtowaniu krzewów wynikającym z tych czterech zasad generalnych, o których było powyżej. Zaś przycinając krzewy z uwzględnieniem tych zasad zawsze, mimochodem, uzyskamy którąś z tak nazywanych form. Bo wynikają one z mającego kilka tysięcy ludzkiego doświadczenia w uprawie winorośli. Uwaga: powyższe nie dotyczy tzw. odmian altanowych, kiedy więcej zależy nam na zacienieniu liśćmi altany lub pergoli, a owoce są tylko miłym dodatkiem do ich podstawowej funkcji.

Janusz Czapski