ZbyszekTW napisał(a):
Degustowałem wczoraj pomarańczowe z Kwewri.
Wino mi w ogóle nie posmakowało. Żonie także nie.
Aromat nie-owocowy, czuć aromaty z fermentacji, estry nie wiem co, ale nie ma to nic wspólnego z owocową świeżością i aromatem z dobrego białego wina. Jest dojrzały aromat pochodzący z fermentacji.
Taniny owszem są, na wysokim i całkiem ciekawym poziomie, ale dla mnie nie komponuje się to w ogóle z kwasowością i koncepcją picia takiego wina schłodzonego do 10*C...
Taniny i kwasowość, trochę podobnie jak w winie różowym, ale różowe jest żeśkie, owocowe i się sprawdza w takiej kombinacji.
Ogólnie - wydałem 60 plnów - ale wyleczyłem się z własnych prób produkcji takiego / podobnego pomarańczowego wina...
Szybko się zniechęcasz
Oprócz gruzińskich są jeszcze europejskie wina pomarańczowe, np polski solaris; niemieckie solarisy i rieslingi; czeskie pinoty szare,hibernale i palavy.
Ja tam będę próbował dalej. Nie takie typowo gruzińskie 90 dni na skórkach i pół roku jeszcze w beczce dębowej ale około 2 tygodni na skórkach i bez beczki.
Taniny przynajmniej częściowo zastępują siarkowanie
Tylko jedno siarkowanie po drugim zlaniu z nad osadu w październiku, a od tamtej pory jeszcze 2 razy zlewane.
Trzymałem cuve johanniter/sibera pomarańczowe przez tydzień na kaloryferze i wino nie gazuje, stabilne - można zlewać do butelek a cukru ma sporo bo około 2Blg
-- Cz, 17.01.2019 23:49 --
Czy to było to wino? -
gewurztraminer 2015