Canin napisał(a):
nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych", że tak pojadę Bareją
Czym innym są wina na konkurs, a czym innym na sprzedaż

idąc tropem Bareji, z tymi winami dedykowanymi dla ekspertów, jest jak z "misiem na skalę naszych możliwości:
- Powiedz mi, po co jest ten miś?
- No właśnie, po co?
- Otóż to. Nikt nie wie, po co, dlatego nie musisz obawiać się, że ktoś zapyta."
Ekspert też człowiek

i albo wino mu smakuje, albo nie.
Proszę, zauważ, że w systemie oceny wina Międzynarodowej Unii Enologów, pozycja "ogólne wrażenie" ma dość dużą wagę ( 8 pkt. ).
Trafnie uwypukliłeś sprawę balansu. Ja nazywam to harmonią, czy też dążeniem do harmonii - to kolejne słowo klucz.
Przedstawiłeś ciekawe informacje o labruskach. Jedyne wino w tym "klimacie", które degustowałem na jednym ze spotkań winiarskich, to była zdaje się Seneca od Romana ( Dziadek2 ) - bardzo intensywny kwiatowy aromat z cukrem resztkowym. Takie wina mogą robić furorę wśród Rodaków.
zbyszekB napisał(a):
Napisałem już o tym winie na forum - odmiany/hibernal-t4551-105.html#p215408
Jakość gleby , 4-ta kl. bonitacyjna (piaszczysto gliniasta), co 4 lata 2 łopaty kompostu pod krzew, w międzyrzędziach trawa dosyć często koszona i pozostaje jako ściółka.
Na drożdżach "spontan "robiłem kilka win, m.in. Muskat Odeski który próbowałeś.
Zbyszku, czy ten Hibernal ma gorszą "miejscówkę" na winnicy? Zbierałeś dość późno, jak na zeszły sezon.
Z jednej strony kwasy wysokie, ale słabsze ( pH ) - pewnie sporo jabłkowego, który przecież wzmacnia aromaty. Może mocno zasiarkowałeś, po zakończonej fermentacji, a Hibernal z tych bardziej wrażliwych i się w sobie zamknął?
Pomimo 5-cio dniowej maceracji w miadze, narzekasz na niedostatek ciała?
2,5 - 3 kg/krzew samo w sobie dla winorośli przeciążeniem nie jest ( zakładam, że to starsze krzewy, niż 3 lata ), ale wpływa na jakość wina, szczególnie przy słabej miejscówce i gorszym sezonie.
Kluczowe pytanie, to o ciało, bo jeżeli cienkuś, to rzeczywiście dla tego Hibernala, w miejscu w którym żyje, 2,5 - 3 kg będzie za dużo.
W przeciwnym razie, przyczyny szukałbym w zbyt wysokich temperaturach dla Hibernala i/lub winifikacji.
A Twojego Muskata Odeskiego zapamiętam do końca życia

- bardzo ciekawe, rustykalne, niszowe wino, które warto wytwarzać.
Pozdrawiam
Piotr