Witam wszystkich forumowiczów i pasjonatów winogrona

Na początku chciałbym złożyć zdrowych i wesołych świąt wielkanocnych, spędzonych w rodzinnym gronie, żeby były jeszcze piękniejsze i jeszcze cudowniejsze niż te ostatnie

A teraz prośba zauważyłem takie coś na młodych liściach, w zeszłym roku miałem szpeciela pilśniowca i nie wiem czy to może nie być nawrót choroby, powiedziecie mi co to jest i co mogę z tym zrobić, nie mam tego dużo ale dmucham zawczasu na zimne, przed pękaniem pąków zrobiłem oprysk olejem nazwy nie pamiętam mogę podać jutro, ale powiedzcie mi co to jest, jak z tym radzić sobie i czego używać w razie co, mam młode wykształcone owoce i nie chce jakiś robić ciężkich oprysków proszę o pomoc przesyłam poniżej zdjęcia
Pozdrawiam Tomasz