Dzisiaj wszedłem do winniczki i serducho się uradowało. Zapraszam do galerii:
https://www.fotosik.pl/u/tony_halik/album/2500286Wg. mnie poprawił się stożek wzrostu. Ma kilka listków, a międzywęźla są bardziej krótkie. Wcześniej była długa łodyga, jeden liść, a ten poniżej już zdeformowany.
Odnoszę też wrażenie, że liście które spisałbym straty z powodu deformacji, dzisiaj wyglądają normalnie.
Zawsze chory seyval, którego bym w tym roku wykopał, puścił piękny przyrost.
Patrzyłem na stare zdjęcia, kiedy zaczynały się robić jakieś jasne plamki i lekkie pofałdowania na liściach Regenta. Widać było, że liście już wtedy były jasno zielone. Solaris miał identyczny kolor. Na dzisiejszym zdjęciu widać, jak Regent ładnie pociemniał.
Czy Solaris też powinien mieć ciemne liście czy raczej jasne?
Poza tym kiepsko jeszcze wygląda kilka deserówek, które też miały te objawy. Ale powolutku może odbiją.
Co do ilości winorośli to mam ich sto.
Posadzone odmianami w rzędach: MF 4 lata (żadnych oznak dolegliwości), Regent 3 lata (wiadomo), Solaris 3 lata (trochę stanął, ma jasne liście i dwie szt łapały też te objawy), Seyval Blanc 2 lata (te przy palikach i na razie oprócz jednego nic go nie bierze). Oprócz tego kilkanaście krzewów deserówek w różnym wieku. Te młode łapały te same objawy.
Zmiana na lepsze nastąpiła po:
- podlaniu krzewów (jest straszna susza) zastanawiam się czy nawozy w granulkach i proszku w ogóle się rozpuściły. Oczywiście po lekkim przekopaniu podlałem, ale na następny dzień już była pustynia.
- opryskaniu tych w kiepskim stanie florovitem (tego samego dnia co podlewanie)
- bardzo się u mnie ochłodziło choć nadal jest słońce
Stawiam na Florovit. Objawy pojawiają się na innych krzewach, których nie opryskałem.
Żeby to miało ręce i nogi, to opryskam jutro pozostałe. Połączę to z Asahi, ponieważ wyczytałem, że można z florovitem go zmieszać. Czy tak będzie ok?