przemar napisał(a):
Nikogo nie miałem zamiaru obrażać, po prostu krew mnie zalewa na bezmyślne lanie śor, dokładnie tak samo jak na "starych" rolników, co to w samo południe przy wietrze 30km/h i temp 25C leją na chwasty w zbożach, a pszczółki padają i więcej oprysku na polu kilometr dalej niż u pryskającego.
Kapitanie szanowny, piszesz 27 kwietnia:
"Skoro przespał Topsin i Siarkol, to użyje Miedzian... i słusznie bo to na niego przychodzi kolej w fazie BBCH13-17 jak się nie mylę. To że jest na innego mączniaka nie ma w tej sytuacji żadnego znaczenia. " - podkreślenie moje.
No cóż, wydaje się, że do infekcji m.rz potrzeba trochę więcej zmiennych niż rozwinięte nawet 4 czy 5 liści, jak na zdjęciach kolegi Tupisac / jeśli poczułeś się urażony poprzednim postem - przepraszam/. Ale nie, wg Kapitana, nie ważne, że susza jak na Saharze, nie ważne, że kolega Tupisac ma problem z innym mączniakiem który zimuje w porażonych pąkach i z nich się rozwija w roku następnym, ale czas na miedzian i już.
Śmiejesz się drogi kapitanie, że piszę o usuwaniu porażonych m.p. pędów jeśli się pojawią /flag shoots/ - tak, bo to również w swojej publikacji przytacza nieoceniony dr Mazurek jako zabieg agrotechniczny, cytat:
" Duże znaczenie w ograniczeniu epidemii m.p., a tym samym w redukcji ilości stosowanych zabiegów chemicznych, mają różne zabiegi agrotechniczne, takie jak: . . . ., usuwanie porażonych pędów ("flag shoots")."
Więc zanim się zaczniesz wyśmiewać z kogoś i jego rad bądź pewnym, że to Ty masz rację, bo inaczej wychodzisz na . . . . .
Nie interesuje mnie co ciebie zalewa i z jakiego powodu. Krów z tobą nie pasałem i dobrze będzie jak sobie to zapamiętasz. Wyrywasz zdania z kontekstu, manipulujesz cytatami, próbujesz "odwracać kota ogonem" i myślisz, że jesteś taki mądry. Przecież to widać, że piszesz debilizmy. Na mączniaku prawdziwym ochrona winorośli się nie kończy. Zawsze można zrobić mniej, można więcej niż mniej, można dużo i można nic nie robić. Jeżeli się czegoś nie zrobiło i jest na to za późno, to należy przejść do tego co ma sens i jest na czasie. Każdy to wywnioskuje z moich tekstów tylko ty masz problem. Jak wynika z postu powyżej kolega doskonale zaczyna sobie radzić z analizą pewnych spraw i mam nadzieję, że wkrótce nie będzie potrzebował twojej troskliwej "opieki". Usilnie usiłujesz zrobić ze mnie idiotę, a w efekcie sam wychodzisz na ....

-- N, 28.04.2019 22:24 --
przemar napisał(a):
Jednocześnie w etykiecie miedzianu znajduje się zapis:
"
Maksymalna liczba zabiegów w sezonie wegetacyjnym: 3.
Odstęp pomiędzy zabiegami: 10 - 14 dni.
Częstotliwość kolejnych zabiegów ochronnych zależy od odporności uprawianej odmiany i
przebiegu pogody w danym roku.
Więc nawet w etykiecie stoi, że nie nie tylko faza rozwoju jest przesłanką do jego stosowania, ale pod uwagę należy brać też przebieg pogody, temperatury czy opad. Dodatkowo ilość oprysków w sezonie 3 !!!! jak jedziesz z chemią w kwietniu bo przysłowiowa plamka, to czym będziesz pryskał przez kolejne 6 miesięcy?.
Taka dyskusja na tym forum trwa od kilkunastu lat.
W tym roku ukazał się program ochrony winorośli wydany przez plantpress i tam znajdujemy, że miedzian od BBCH 01-19, czyli co, jak BBCH 02 to miedzian bo tak piszą i za dwa tygodnie znowu, bo przecież co 14 dni ?. To chyba nie jest odpowiednie podejście. Więc moim skromnym zdaniem stosowanie czegoś " bo przychodzi na niego kolej" to nie jest najlepsze rozwiązanie. Wystarczy przewertować to forum żeby głowa bolała co i jak robić

.
Porównujesz jakieś zalecenia wydawnictwa, które chce zarobić 30 zł na egzemplarzu tego pseudo programu, z zaleceniami producenta środka i na tej podstawie chcesz coś udowadniać.

Opamiętaj się i daj już na luz. Wiesz w ogóle dlaczego BBCh 13 to granica , od której zaczynamy myśleć o ochronie przed mączniakami ? Pytasz czym będę pryskał później. Jak dotąd pryskałem tylko Treolem . Znam swoje odmiany, wiem w jakiej kondycji zakończyły poprzedni sezon oraz wiem czego i kiedy mogę się spodziewać w moim siedlisku. Co do oprysków to planuję wykonać niezbędne minimum i nic ponadto.