Teraz jest niedziela, 25 stycznia 2026, 10:08

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostNapisane: wtorek, 14 października 2014, 22:36 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 stycznia 2013, 20:21
Posty: 246
Lokalizacja: okolice Częstochowy
jawormcz11 napisał(a):
Bogdan, zasada jest taka że wino robi się z soku winogronowego. Ty rozbijając wiertarką rozbiłeś owoce na bardzo drobny lepiszcz. Teraz masz go w nastawie. Na pewno po jakimś czasie on osiądzie na dno , ale nie w całości . Gdy zauważysz że nastąpiło klarowanie, zlej ostrożnie czyste, a pozostałe przecedź przez gęste płótno. Resztę wywal. Lepsza metoda rozgniatać niż mielić.


Nie byłem pewny, zastanawiałem się nad tym, że za bardzo zmiksowałem winogrona. Sugerowałem się tym, że jak będą dobrze rozmiksowane to dobrze się wycisną w prasie, ale to błąd technologiczny. Następny nastaw będę wiedział jak zrobić. Dzięki Mirek za podpowiedź.


No właśnie tego się obawiałem. Nie robi się takich rzeczy! Jagody się lekko zgniata, a nie robi dżem. Teraz nic nie poradzisz. Z czasem (raczej bardzo długim) opadnie to. Masz po prostu zawiesinę roztartych skórek i miąższu.[/quote]

Dzięki kilis za zainteresowanie się moim problemem, za rok postaram się przeprowadzić macerację na rozgniecionych winogronach. Z białym winem ten sam problem będzie, też mieszane wiertarką z mieszadłem tuż przed wyciśnięciem soku. Tylko ze względu na świeże winogrona (maceracja 5 godzin) osadu będzie nieco mniej.
Pozdrawiam Bogdan

-- wtorek, 14 października 2014, 22:36 --

Erikos napisał(a):
Całkiem nieźle się filtruje worek uszyty z surowej bawełny o gramaturze 300g.
Uszyłem takich kilka do prasy koszowej, po pierwszym tłoczeniu nawet samociek idzie bardzo wolno.
Jednak to co leci jest całkiem fajnie oczyszczone z resztek stałych.


Do białych winogron jak najbardziej, do czerwonych bawełna będzie niedrożna. Sam używam worka uszytego z moskitiery albo z materiału takiego jak na firany, tylko z drobnymi oczkami. Nie jest to rewelacyjne rozwiązanie, ale takie worki są mocniejsze od bawełny.
Pozdrawiam Bogdan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 października 2014, 06:51 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 października 2008, 01:00
Posty: 2357
Lokalizacja: Dębica
Ja bym odfiltrował co się da na drobnym sicie a resztę strącił bentonitem całkięm nieźlę działa.
Pamiętąj też, że w odgazowanym winie osady szybciej opadają - ja robię to pompką próżniową (do korkowania otwartych butelek wina), po zmniejszeniu ciśnienia nad płynem zaczyna z niego wydzielać sie rożpuszczony CO2.
Tylko nie przesadzaj aby balon nie implodował.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 października 2014, 08:24 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 stycznia 2013, 20:21
Posty: 246
Lokalizacja: okolice Częstochowy
Zlałem już z nad osadu, osad potraktuję bentonitem, co odzyskam, to tego nie będę dodawał do ściągniętego wina, zużyję osobno. Co do innych eksperymentów to już nie moja liga. Nad rozlanym mlekiem nie ma już co płakać, na przyszłość dopracuję metody przerobu :D :D
Pozdrawiam Bogdan

-- środa, 15 października 2014, 07:15 --


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 31 października 2014, 15:41 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): sobota, 3 marca 2012, 08:57
Posty: 150
Lokalizacja: Grójec
Pozwolę sobie odgrzebać temat...

Wino o którym pisałem na początku mogę śmiało uznać za gotowe. Wyszło naprawdę super, jestem z siebie bardzo zadowolony biorąc pod uwagę że to moje pierwsze białe (do tej pory robiłem tylko czerwone).

Ale mam jeszcze jedno pytanko...
Ostatnie kilka dni baniaczek stał na dworze - chciałem żeby się jeszcze wyklarowało, może zgubiło troszkę kwasowości no i żeby zabić do końca drożdże (był już dodawany pirosiarczan ale...).
Dzisiaj wstawiłem je do domu (+20st) i ... znowu zaczęło "bulkać" (przed wystawieniem była cisza). Czy to normalne?
Zrzucam to na garb sporej różnicy temperatur, ale wolę się upewnić...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 31 października 2014, 16:28 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): piątek, 19 października 2007, 01:00
Posty: 1006
Lokalizacja: ogródek z winogronami pod Warszawą
Jeśli w winie był rozpuszczony CO2, to po podniesieniu temperatury zaczyna się uwalniać.
Drożdże nie giną od niskiej temperatury, więc jeśli nie zginęły od siarkowania to na pewną są w tym winie żywe komórki.
Drożdże przeżywają mrożenie, szczególnie jak się je zmiesza z gliceryną.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 31 października 2014, 17:52 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 19:38
Posty: 1027
Lokalizacja: Okolice Jasła
PawelSzablewski napisał(a):
Pozwolę sobie odgrzebać temat...
Ostatnie kilka dni baniaczek stał na dworze - chciałem żeby się jeszcze wyklarowało, może zgubiło troszkę kwasowości no i żeby zabić do końca drożdże (był już dodawany pirosiarczan ale...).
Dzisiaj wstawiłem je do domu (+20st) i ... znowu zaczęło "bulkać" (przed wystawieniem była cisza). Czy to normalne?
Zrzucam to na garb sporej różnicy temperatur, ale wolę się upewnić...


Czy drożdże przy zastosowaniu dawki piro 1g. na 10l. przy zlewaniu wina mogły przeżyć?
Myślę,że tak ponieważ w zależności jaki to jest szczep drożdży to należy dostosować odpowiednią
dawkę neutralizującą. Nie wyczytałem z wątku jakie zastosowałeś drożdże tym bardziej,że robiłeś restart. Może być i tak jak pisze @kilis.
__________________
Pozdrawiam - Janek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 31 października 2014, 18:09 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 15 października 2013, 14:07
Posty: 176
kilis napisał(a):
Jeśli w winie był rozpuszczony CO2, to po podniesieniu temperatury zaczyna się uwalniać.
Drożdże nie giną od niskiej temperatury, więc jeśli nie zginęły od siarkowania to na pewną są w tym winie żywe komórki.
Drożdże przeżywają mrożenie, szczególnie jak się je zmiesza z gliceryną.

Przy jakiej ujemnej temperaturze giną drożdże suche(czy wogóle giną?) a przy jakiej uwodnione?
Czy można prosić o jakieś wyniki badań naukowych tego tematu ?

_________________
Andrzej S


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 31 października 2014, 19:29 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): piątek, 19 października 2007, 01:00
Posty: 1006
Lokalizacja: ogródek z winogronami pod Warszawą
żywe się mrozi. Mógłbyś sam poszukać po sieci.
Wejdź sobie na piwo.org, tam jest wątek o mrożeniu drożdży. np. Kolega leszcz007 ma bank zamrożonych własnoręcznie drożdży.
w -100C pewnie giną wszystkie. -70C spokojnie w glicerynie 25-30% dają radę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 31 października 2014, 21:36 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): sobota, 3 marca 2012, 08:57
Posty: 150
Lokalizacja: Grójec
No dobrze...
Ale tak "krowie na rowie" - co powinienem teraz zrobić?

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 31 października 2014, 21:54 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 19:38
Posty: 1027
Lokalizacja: Okolice Jasła
Na razie nie rób nic! Poczekaj kilka dni aż proces uwalniania CO2 się zakończy....
Jeżeli wino będzie nadal nie stabilne to trzeba ponowić siarkowanie.
___________________
Pozdrawiam - Janek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 1 listopada 2014, 10:29 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): środa, 17 sierpnia 2011, 10:19
Posty: 837
Lokalizacja: Niemcy-Rüsselsheim -8a
Moim zdaniem może być że za mało za siarkowałeś.To mi się też zdarza,po2,3 tygodniach znowu zlewam bo znowu nazbierał się osad,Na ogół po drugim zlaniu już jest koniec.Ale w zależności jak wino
wygląda i smakuje,czy wydzielił się kamień winny zlewam je jeszcze raz albo dwa razy,dolewam
znowu po korek z rezerw tego samego wina które trzymam w 5l balonie a potem w butelkach litrowych
w lodówce.Te w lodówce w 1litrowych butelkach najszybciej się klaruje. A już mi się zdarzyło
że zabrakło mi nawet tych w lodówce,to nie bawię się tam w jakieś szklane kulki do wypełnienia
balonu tylko kupuję np.1li.Silwanera i dolewam po korek tego kupionego,albo do mniejszego balona
o 5li. a resztę do butelek i do lodówki albo do chłodnej piwnicy w zimie mam 14,16°C.
Pozdrawiam serdecznie
Georg


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 11 października 2015, 17:47 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): poniedziałek, 29 marca 2010, 21:03
Posty: 23
Lokalizacja: Wielkopolska, blisko Poznania - na zachód
DW napisał(a):
vanKlomp napisał(a):
....Riesling jest gatunkiem winorośli o kwiatowym, bukiecie i wysokiej kwasowości. Ale wymaga specjalnego traktowania podczas zbiorów, aby uniknąć zmiażdżenia lub obtłuczenia skórki. W innym wypadku pęknięta skórka mogłaby wydzielić do soku taniny, dając wyraźnie szorstki smak i naruszając proporcje smaków i aromatów rieslinga. ....


Polecam b. fajny artykuł ten temat (dotyczy win mozelskich, zatem jak najbardziej w temacie): http://www.larscarlberg.com/skin-contact/



Czy ktoś ma dostęp do wspomnianego artykułu: http://www.larscarlberg.com/skin-contact/? Zawiera ciekawe informacje o czasie fermentacji w miazdze, a zakodowali ...

Pozdrawiam
Marek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO