Teraz jest piątek, 6 lutego 2026, 18:48

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 371 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 25  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: sobota, 19 września 2020, 21:25 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): piątek, 23 listopada 2012, 01:07
Posty: 302
Lokalizacja: Głowno
Winobrania Leona u mnie nie będzie - już od dawna konsumują go kosy i o zgrozo wróble . Wszystkie dojrzewające jagódki są na bieżąco zjadane. Mam pięć duuużych krzewów na ścianach ale to jest ich ostatni rok. Nie mam siły ani chęci okrywać a tym bardziej nie wyobrażam sobie prowadzenia czegoś o tak dużej sile wzrostu w jakichś małych formach. Już kilka lat podsadzone są pod nimi odmiany deserowe jednak bardzo słabo rosną. Tegoroczne szczepienia zielone w zielone mają już po kilka metrów i to jest w moim przypadku o wiele lepsza taktyka.
Przepraszam że chyba nie całkiem w temacie .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 07:45 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 11 września 2017, 12:14
Posty: 1937
Lokalizacja: Cieszyn
Ja tam leona,marquette,galantha,garanta ani solarisa rezygnować nie będę. U mnie pewniaki na coroczne dojrzewanie. Rosną dobrze i odporne na choroby. Co nie mogę powiedzieć o veltlinské červené rané i pnp. Jakoś nie mogą się u mnie zadomowić. Jeszcze w przyszłym roku dam.im szansę a potem przeszczepienie bo rosną na SO4.

Wysłane z mojego SM-A405FN przy użyciu Tapatalka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 08:52 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): piątek, 13 listopada 2015, 22:37
Posty: 88
Lokalizacja: Zduńska Wola
Mam takie, pewnie dla doświadczonych winiarzy głupie pytanie, mianowicie chodzi o proces sedymentacji w przypadku białych odmian. Czy dokonujecie go w zamkniętych pojemnikach(tzn. balon z rurką) czy może być wykonana w garnku w lodówce w temperaturze + 6 stopni.
Jaki czas trwania tego procesu polecacie?
Przepraszam ale nigdzie nie moglem znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.
Z góry dziękuję za pomoc


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 09:09 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5608
Lokalizacja: Łódź i okolice
W zamkniętym pojemniku bez rurki. W zależności od odmiany ok. doby. Oczywiście potraktowane piro. I w niskiej temperaturze.

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 10:01 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): piątek, 13 listopada 2015, 22:37
Posty: 88
Lokalizacja: Zduńska Wola
Dzięki. A w przypadku bardziej ekstremalnym, na dzikusach i bez piro?
Korzystając z okazji pozwolę sobie zadać jeszcze pytanie. Dotyczy ono tego, jak często zlewa się znad osadu. Żeby nie było trochę czytałem na forum i w literaturze, wiem że jest wiele szkół, ale chodzi mi o taką uniwersalną poradę dla początkującego.

-- niedziela, 20 września 2020, 10:01 --

Idąc za ciosem, mam kolejne pytanie.
Wiem że temperatura fermentacji win białych powinna oscylować pomiędzy 8 a 18 stopni. Mam możliwość precyzyjnego ustawienia temperatury miejsca w którym będzie znajdował się balon. Jaka jest najbardziej optymalna, w kontekście tego też że robię wino na dzikusach i bez siarki?.
Czy robić wstępną fermentację w wyższej temperaturze?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 10:11 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 października 2004, 01:00
Posty: 4781
Lokalizacja: Rybnik
Chrona napisał(a):
A w przypadku bardziej ekstremalnym, na dzikusach i bez piro?
(...) chodzi mi o taką uniwersalną poradę dla początkującego.


Jedno przeczy drugiemu.
Coś mi sie zdaje, że twoje wino będzie od początku utlenione.

_________________
Pozdrawiam, Mietek

______________________________________________________________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
(J. Tuwim)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 10:37 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): piątek, 13 listopada 2015, 22:37
Posty: 88
Lokalizacja: Zduńska Wola
Tzn. Co? Że początkujący robi wino na dzikusach ?
Winogrona był ręcznie zrywane i odszypułkowywane, najlepszy sort.
Później szybko chłodziarka +6 stopni. Po schłodzeniu zostały głównie ręcznie zgniecione i wstawione z powrotem do lodówki +6 stopni w celu kilkunastogodzinnej maceracji na skórkach.
Po maceracji zamierzam dzisiaj wytłoczyć sok i znów całość wstawić do chłodziarki na sedymentację.
Jutro zamierzam zlać znad osadu i teoretycznie zacząć fermentację.
Pewnie popełniłem wiele błędów, i robię rzeczy których na poziomie mojej wiedzy nie powinienem robić, ale chciałem zrobić białe wino bez siarki i bez dodatku szlachetnych drożdży, może się uda?
Może ktoś mi udzieli jakiś wskazówek, coś podpowie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 10:54 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5608
Lokalizacja: Łódź i okolice
Nikt nie ma do ciebie pretensji, że robisz na dzikusach.Problemem jest, że nie zasiarkowałeś miazgi. Sama niska temperatura nie uchroni przed utlenianiem. Jedne odmiany utleniają się szybko inne wolniej ale nie ma białej odmiany, która by się nie utleniała.

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 11:04 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): piątek, 13 listopada 2015, 22:37
Posty: 88
Lokalizacja: Zduńska Wola
Czyli dupa, czy można coś z tym jeszcze zrobić?
Myślałem dokładnie tak jak piszesz, że jak szybko schłodzę to się uda tego nie utlenić.
Zbierałem wczoraj późnym popołudniem. Moszcz cały czas jest w chłodziarce w 6 stopniach, kwasów nie mierzyłem, ale organoleptycznie były wysokie a cukier około 21 brix. Odmiany różne, ale głównie solaris, ale taki nie przejrzały.
W miazgę starałem się podczas zagniatania wtłaczać jak najmniej powietrza, a temperatura surowca była tak niska że aż mnie ręce bolały z zimna.
Pomocy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 11:07 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): środa, 25 marca 2020, 12:16
Posty: 115
Lokalizacja: gm. Sulmierzyce, pow. pajęczański,łódzkie 212 m.n.p.m
Tzw. dzikusy to loteria.
Trafiłem kiedyś szczep co zaczął fermentację po 3 dniach w zapomnianej butelce z sokiem w temp. lodówki +4.
Ale i zepsułem kiedyś spory balon jak odpalałem na dzikusach fermentację koło 12 stopni.
Pojawiła się pleśń przed startem fermentu.(oczywiście wszystko bez piro.)
Wydaje mi się,że najbezpieczniej byłoby jednak szybko podnieść temp. nastawu 20-23 stopni, niech dzikusy odpalą, a jak się zacznie burzliwa fermentacja, powoli schodzić z temp. (możliwość regulacji to duży+), aż do momentu delikatnego "pykania" z rurki ferm.
Teoretycznie zachowałbyś więcej aromatów.
Powodzenia z dzikusami i bez piro . Uważam,że przynajmniej jeden raz w"karierze" winiarza, należy ten proces przeprowadzić.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 11:11 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
@Chrona, ciężko udzielić wskazówek, bo nie do końca rozumiem, jakie wino planujesz. Jeśli chcesz zagrać w ruletkę (bez siarki i na dzikusach), to nie wiem, co z tego ma być (oprócz tego, że jakieś wino).

A co będzie, jak nastaw zdominują drożdże z gatunku bretanomyces i potem dadzą aromaty stajenki i chlewika?
A co będzie, jak bakterie octowe zdominują moszcz? Przyda Ci się taka ilość octu do czegoś?
Możliwe też, że uda Ci się zrobić świetne wino, czego Ci życzę :)

Siarkowanie służy wybiciu niepożądanych drobnoustrojów i ochronie nastawy przed utlenieniem.

Dając szlachetne drożdże, przynajmniej wiadomo, jakich efektów się spodziewać. Po to zostały wyselekcjonowane i mają swoje specyfikację. Można dobrać drożdże redukujące kwas, podbijające konkretne aromaty, pracujące w niskich, albo w wysokich temperaturach, mające czynnik "killer" - mordujące inne drożdże...

W związku z powyższym nie wiem co Ci doradzić.

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 11:17 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): piątek, 13 listopada 2015, 22:37
Posty: 88
Lokalizacja: Zduńska Wola
Chciałem zrobić wino bez siarki i na dzikich drożdżach. Wiem że jest to dość ryzykowne i różnie może być, ale z tym się liczę. Moszczu jest przed sedymentacją tylko kilkanaście litrów więc nie będzie to jakaś wielka strata jak się nie uda.
Nie pomyślałem tylko o utlenianiu, jakaś porada?

-- niedziela, 20 września 2020, 11:17 --

zniecki napisał(a):
Tzw. dzikusy to loteria.
Trafiłem kiedyś szczep co zaczął fermentację po 3 dniach w zapomnianej butelce z sokiem w temp. lodówki +4.
Ale i zepsułem kiedyś spory balon jak odpalałem na dzikusach fermentację koło 12 stopni.
Pojawiła się pleśń przed startem fermentu.(oczywiście wszystko bez piro.)
Wydaje mi się,że najbezpieczniej byłoby jednak szybko podnieść temp. nastawu 20-23 stopni, niech dzikusy odpalą, a jak się zacznie burzliwa fermentacja, powoli schodzić z temp. (możliwość regulacji to duży+), aż do momentu delikatnego "pykania" z rurki ferm.
Teoretycznie zachowałbyś więcej aromatów.
Powodzenia z dzikusami i bez piro . Uważam,że przynajmniej jeden raz w"karierze" winiarza, należy ten proces przeprowadzić.


Dzięki, lubię eksperymentować. Może jakaś porada odnośnie wspomnianego utleniania?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 11:17 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5608
Lokalizacja: Łódź i okolice
Chrona napisał(a):
Zbierałem wczoraj późnym popołudniem.

To jeszcze możesz zasiarkować. Wystarczy, że drożdże dodasz po min 36h.

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 11:20 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): piątek, 13 listopada 2015, 22:37
Posty: 88
Lokalizacja: Zduńska Wola
vanKlomp napisał(a):
Chrona napisał(a):
Zbierałem wczoraj późnym popołudniem.

To jeszcze możesz zasiarkować. Wystarczy, że drożdże dodasz po min 36h.


Tylko ja jestem zdesperowany i kategorycznie robię na dzikich :) . Co z utlenianiem, tylko siarka czy może jest jakieś inne rozwiązanie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 20 września 2020, 11:38 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5608
Lokalizacja: Łódź i okolice
W takim wypadku to "Rien ne va plus" :wink:

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 371 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 25  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO