suszi napisał(a):
Zebrałem Solarisa - owocowanie z pąków zapasowych - w miazdze 20 brix, 2.9 pH, kwasu nie mierzyłem, myślę że jest nie mniej niż 15 g/l, bo przy tym cukrze, aż gębę skręca (normalnie jak u Frontenaca o tej porze).
Jak w ogóle w tym kwasie ruszą delikatne drożdże to będzie aromatyczna grappa i nic więcej

No i się myliłem
ZbyszekTW napisał(a):
Suszi i co chcesz z tego zrobić?
Grappa?
Czy może lepiej to rozcieńczyć 50% z wodą z cukrem i zrobić wino owocowe....
Właśnie się zastanawiam, do jakiej "granicy" jest sens walczyć o wino gronowe, a kiedy już można odpuścić...
Zawsze jest sens walczyć o wino gronowe!
Zasiarkowałem, macerowałem w chłodzie 3 doby (planowałem krócej ale kolor stabilny nic się nie działo to tyle wyszło), odcisnąłem, UCLMy po 3 dniach w temp pokojowej ruszyły - to do chłodu, zlane po miesiącu. Po zimie kryształy nie tylko na dnie ale i na ściankach. Pierwsze próby smakowe po drugim zlaniu teraz w maju. Wino rewelacja (nie trzeba na gwałt jechać na Morawy po zapasy

): wytrawne, aromat jabłko, kwaśne ale nieprzesadnie, w smaku agrest.
p.s.
teraz już rozumiem ten smak agrestowy przypisywany Solarisowi - on po prostu występuje w niedojrzałym materiale