Zostałem przyłapany na braku precyzji. Oczywiście, że nie chodzi mi o to żeby produkować i wypijać, ale o to żeby po wyprodukowaniu legalnie wprowadzać do obrotu. Pomijam kwestie składu podatkowego, SANEPIDu itp. a chodzi mi tylko o to czy jest to traktowane jako działalność gospodarcza czy też nie.
Np. producenci kapusty kiszonej z Charsznicy uzyskali interpretację z Izby Skarbowej (jutro mam widzieć dokumenty), że dopóki kisza "swoją" kapustę to nie muszę rejestrować działalności gospodarczej (co oczywiście nie przeszkadza im być płatnikami VAT i nie zwalnia z żadnych wymogów odnośnie higieny itd.). W przypadku wina mamy do czynienia z poniekąd podobnym przetwórstwem...
Mam nadzieję, że znajdę w tym jakiś punkt zaczepienia, bo jeśli zaglądnie się do ustawy o działalnosci gospodarczej i o PIT to tam zapisy zdają się nie pozostawiać złudzeń.
Chyba, ze ktoś już sprawę rozpoznał i niepotrzebnie się emocjonuję...