Teraz jest poniedziałek, 12 stycznia 2026, 00:43

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 12  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 października 2009, 09:44 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 11 października 2004, 01:00
Posty: 3475
Lokalizacja: Szczecin, Winnica Nastazin
Tak zasuwa, że mało balonów nie rozerwie :lol: :lol:

_________________
winogrodnik jak wino, czym starszy tym lepszy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 października 2009, 11:36 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 01:00
Posty: 89
Lokalizacja: Okrąg obok Lipna kuj.pom.
[quote="Canin"][quote="dominikams"]Może spróbuj Bayanusów - te podobno cieżko ubić siarką :wink:


BTW ile trzeba poczekać od zakończenia fermentacji do dosypania cukru aby nie wznowiły fermentacji? miesiąc? trzy? Jak radzicie?
6 miesięcy minimum :D

Ja trzymam "wino" rok aż sie ustabilizuje ( i trafi na stół). Ciężko mi powiedziec dokłądnie bo z winogron robiłem raz (i to od sąsiada wiec nie wiem z jakich). Fermentuje wszystko co mam w ogrodzie poza śliwkami.
Obecnie mam Aronie w nastawie, a ona potrafi i po 6 miesiacach jeszcze za cukrem wołac :D.
Raz to prawie musujące zrobiłem :D, zlałęm wino do drugiego balonu na przechowanie i po jakimś czasie dodałem cukru żeby dosłodzić smak, a to przefermentowało w szczelnym zamknięciu(dobrze że butla wytrzymała).

A panom gratuluje zastartowania :wink:

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 października 2009, 21:09 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 11 października 2004, 01:00
Posty: 3475
Lokalizacja: Szczecin, Winnica Nastazin
Bardzo dziękuję za merytoryczne wsparcie i kibicowanie.
Myślę, że przy okazji moich problemów wiele się dowiedzieliśmy!!!!
Człowiek robi wino kolejny rok z rzędu i myśli,że nic już nie może zaskoczyć, a tu proszę jakieś piro przewraca wszystko!!!!

Jeszcze raz dziękuję Danielowi (DW), Maciejowi (konsuktacje tel), ZbyszekB,Wackowi,RobertM i Dominice.

_________________
winogrodnik jak wino, czym starszy tym lepszy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 13:07 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 marca 2004, 01:00
Posty: 2347
Lokalizacja: Wrocław/Piława Region Dolnego Śląska AOC Pogórze Sudeckie
[quote="DW"] PS. Jeszcze jedno, można spotkać się z drożdżami do tzw. restartu fermentacji. Drożdże takie przeznaczone są do RESTARTU fermentacji jeśli ta padła z jakichś powodów a napój nie osiągnął oczekiwanych przez nas parametrów cukier/alkohol. W przypadku kiedy nastaw nie ruszył, nie można mówić o "restarcie" i drożdży takich do STARTU fermentacji używać nie należy. Jest to specjalny rodzaj drożdży który zastosowany do wina gronowego przyniesie opłakane skutki jakościowe.


Daniel, jakie opłakane skutki przyniesie zastosowanie do głównej fermentacji drożdży Lallemanda 43, przeznaczonych do restartów (chyba najlepszych, jakie znam)?
Bo sam Lallemand zaleca je do restartów (4), ale też do win czerwonych (3) i późnego zbioru (3), jako drożdże o neutralnym profilu aromatycznym. Nadają się też do białych (2), nie za bardzo jedynie do różowych (1). L43 fermentują łatwo i szybko, mają też bardzo wysoką tolerancję na alkohol (18%+).

PS. Sypanie pirosiarczynu do nastawu "na oko"jest faktycznie profi. A ja, głupi, ważę, liczę i jeszcze do tego mierzę...

_________________
Napisać można o winie z każdej odmiany - zrobić - nie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 14:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4021
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
[quote="Maciej"] ..Daniel, jakie opłakane skutki przyniesie zastosowanie do głównej fermentacji drożdży Lallemanda 43, przeznaczonych do restartów (chyba najlepszych, jakie znam)?
Bo sam Lallemand zaleca je do restartów (4), ale też do win czerwonych (3) i późnego zbioru (3), jako drożdże o neutralnym profilu aromatycznym. Nadają się też do białych (2), nie za bardzo jedynie do różowych (1). L43 fermentują łatwo i szybko, mają też bardzo wysoką tolerancję na alkohol (18%+).

PS. Sypanie pirosiarczynu do nastawu "na oko"jest faktycznie profi. A ja, głupi, ważę, liczę i jeszcze do tego mierzę...


Macieju, zabrałem głos w temacie nie dlatego, że uważam się za wybitnego znawcę problemów drożdżowo-winifikacyjnych; chciałem jedynie pomóc Waldkowi. Uznałem po prostu, że dyskusja nad analizą płomieniową i szkiełkami kobaltowymi nie zbliża go do rozwiązania problemu.

Trochę zdrowego rozsądku przyda się każdemu. Kiedy żona nie może odpalić rano auta to zanim wezwę pomoc drogową - wyciągam kable i podłączam je do akumulatora. A na pewno nie zastanawiam się czy to czasem burza magnetyczna nie rozwaliła elektroniki. D

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 14:21 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 11 października 2004, 01:00
Posty: 3475
Lokalizacja: Szczecin, Winnica Nastazin
Macieju i Danielu macie ogromną wiedzę w tym temacie.
I na pewno macie różne recepty na wyjście z tego samego winiarskiego problemu.
Najważniejsze przecież aby problem rozwiązać. Czyż nie tak?????

_________________
winogrodnik jak wino, czym starszy tym lepszy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 14:42 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
[quote="DW"] Uznałem po prostu, że dyskusja nad analizą płomieniową i szkiełkami kobaltowymi nie zbliża go do rozwiązania problemu.


Propozycja analizy płomieniowej skierowana była do DarkaRz , w związku z Jego wątpliwościami dotyczącymi pirosiarczynu potasu, to po pierwsze.
Po drugie , Waldek w końcu obarczył winą producenta piro , czemu się specjalnie nie dziwię skoro dawka 1g/10l doprowadziła do takiej sytuacji.
Po trzecie , odnośnie analizy płomieniowej nie było dyskusji, tylko wyjaśnienie spraw oczywistych. Jeżeli według Ciebie był to objaw braku zdrowego rozsądku , to przepraszam.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 15:03 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 marca 2004, 01:00
Posty: 2347
Lokalizacja: Wrocław/Piława Region Dolnego Śląska AOC Pogórze Sudeckie
[quote="heavy"] Najważniejsze przecież aby problem rozwiązać. Czyż nie tak?????

Tak, pod warunkiem, że w trakcie rozwiązywania problemu pacjent nie zejdzie.
Na pięciu stronach tego tematu można poczytać o napowietrzaniu z wężyka, garnków, matkach drożdżowych i innych poradach, za to ani słowa o pomiarze wolnego SO2. Skąd w ogóle wiadomo, dlaczego nastawy nie ruszyły? Niby dlaczego ze względu na nadmiar SO2?! Jeśli napowietrzałeś nastawy z niską zawartością SO2, to prawdopodobnie utleniałeś sporo fajnych aromatów i ich prekursorów, barwniki i co tam jeszcze.
Nie wszyscy muszą od razu kupować biuretę i zasuwać z jodometrią, ale zaoszczędzić kilka złotych na zestawie A-B do pomiaru wolnego SO2, żeby spieprzyć 100 czy 200 litrów wina nie wydaje się rozsądne.
A jak poradzić sobie bez pomiaru SO2 przed FJM, czy przed butelkowaniem nie mam zielonego pojęcia. Po fermentacji stężenie wolnego SO2 może spokojnie spaść z 50 mg/l do 10, może też spaść do 35. Podobnie po dłuższym magazynowaniu w zbiorniku i kilku obciągach.

_________________
Napisać można o winie z każdej odmiany - zrobić - nie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 15:05 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4021
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
[quote="olmek"] ...Jeżeli według Ciebie był to objaw braku zdrowego rozsądku , to przepraszam.


Kuba, nie o to chodzi. Czytając paniczne posty Waldka (także inne w podobnych tematach) doszedłem do wniosku, że ludzie czasem nie mają orientacji w najprostszych sprawach, i dlatego moje wypowiedzi starałem się dostosować do poziomu ich wiedzy. Zatem podejmowanie ze mną merytorycznej polemiki na wysokim poziomie nie ma sensu, przynajmniej nie w tym temacie. D

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 15:23 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 kwietnia 2004, 01:00
Posty: 996
Lokalizacja: Bydgoszcz/Apelacja Tarkowo
[quote="Maciej"][quote="heavy"] Najważniejsze przecież aby problem rozwiązać. Czyż nie tak?????

Tak, pod warunkiem, że w trakcie rozwiązywania problemu pacjent nie zejdzie.
Na pięciu stronach tego tematu można poczytać o napowietrzaniu z wężyka, garnków, matkach drożdżowych i innych poradach, za to ani słowa o pomiarze wolnego SO2. Skąd w ogóle wiadomo, dlaczego nastawy nie ruszyły? Niby dlaczego ze względu na nadmiar SO2?!
Słowo było, ale nie było odpowiedzi
[quote="ShRon"]Heavy nie odpowiedziałeś na najprostsze pytania (powyżej), a tu może znajdować się odpowiedź. Takie sytuacje zdarzą się każdemu wcześniej, czy później. Sam w tym roku przy winach owocowych i miodach natrafiłem na niedomknięty pojemnik, czy brak wody w rurce (sic!). Jeżeli wszystko się zgadza, to przypomnij sobie, czy na pewno dodałeś drożdże (w między czasie można przygotowywać drożdże do restartu). Sprawdź ilość SO2 i BLG.
A tak przy okazji jakie dałeś drożdże i jaka jest temperatura nastawu?

_________________
.:. Pozdrawiam ShRon .:. USUN_TO-mail@shron.org .:.
..: Blog Winnica Tarkowo :..
:.: "When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen" :.:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 15:55 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
[quote="DW"] Czytając paniczne posty Waldka ...


No więc właśnie... W sytuacjach awaryjnych trzeba podawać na samym wstępie istotne informacje. Ciągnięcie za język , ile tego ?, ile tamtego , co ? i kiedy? bardzo utrudnia ewentualną diagnozę.
W zasadzie po szczęśliwym starcie Waldkowego nastawu powinien przyjść czas na podsumowanie i wnioski, bardzo przydatne na przyszłość. Niestety nie ma podstaw do wyciągania wniosków - brak danych.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 15:55 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): piątek, 19 października 2007, 01:00
Posty: 1006
Lokalizacja: ogródek z winogronami pod Warszawą
Waldek a mógłbyś napisać, tak pytam z ciekawości.
1. Jakich drożdży użyłeś
2. Jaką ilość na ile litrów
3. Ile czasu po siarkowaniu dodałeś drożdże.

Paweł
edit właśnie Kuba mnie uprzedził, Waldek wszyscy musieli Cie ciągnąć za język. O każdzy szczegół.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 19:27 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4021
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
[quote="olmek"] ...W zasadzie po szczęśliwym starcie Waldkowego nastawu powinien przyjść czas na podsumowanie i wnioski, bardzo przydatne na przyszłość. Niestety nie ma podstaw do wyciągania wniosków - brak danych.


Moj wniosek jest taki:

Żeby radzić sobie w trudnych sytuacjach trzeba wiedzieć po co się robi to czy tamto, oraz jak przebiega proces. Bez tej wiedzy nic nie zrobisz, nie zinterpretujesz wyników pomiarów, nie rozwiążesz problemu ani nie będziesz rozumieć co inni do ciebie mówią. D

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 20:23 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 20 sierpnia 2008, 01:00
Posty: 27
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Dołożę w temacie zakupów drożdży że ja zakupiłem w tym roku na jeden balon 40l nastawu drożdże Oenoferm Riesling 2x10g aktywne drożdże z winohobby i też miałem problem z startem tych drożdży jakieś delikatne te drożdże, reszta z enartis ruszyła bezproblemowo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 20:43 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 11 października 2004, 01:00
Posty: 3475
Lokalizacja: Szczecin, Winnica Nastazin
[quote="DW"]....................

2. Jeśli dodałeś piro a nastaw nie rusza to jest to na 99,9% sprawa piro i nie trzeba tych wszystkich badań analitycznych........ D


Nie podawałem szczegółów bo już wiedziałem co mam robić.
Daniel słusznie założył, że na każdym etapie postąpiłem wg. sztuki i pytania są zbędne.
Oprócz tego wcześniej odbyłem rozmowę z Maciejem w której zostałem szczegółowo przesłuchany i konkluzja była podobna.Albo piro za mocne ,albo przedawkowałem.

_________________
winogrodnik jak wino, czym starszy tym lepszy


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 12  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO