Ja mam dość wilgotną piwnicę. Za pierwszym razem nie zabezpieczyłem korków i szybko rozwinęła się pleśń
Od tego czasu używam
parafiny/wosku. Roztapiam w pojemniczku zanużonym w kąpieli z wrzątku, gdy ma lekko gęstniejącą konsystencję maczam szyjkę- 2 razy

Warunek powodzenia- idealnie suche korki od góry. Starannie wykonane daje pewność że pleśń nas ominie! Niektóre butelki mam już tak zabezpieczone 3 lata, jest OK.
Oczywiście takie rozwiązanie ma swoje minusy: korek powinien oddychać a tu raczej nie ma takiej możliwości ale lepsze to niż grzyb... Za to nigdy nie wyczułem parafinowych ekstraktów w winie- najwidoczniej nic nie przenika.
Przed otwarciem nożem łatwo się ściąga jak jest schłodzone. A butelka własnym trunkiem, ręcznie zaprojektowaną etykietą i woskiem na górze wygląda naprawdę atrakcyjnie
