Teraz jest sobota, 3 stycznia 2026, 06:03

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 07:32 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 25 września 2004, 01:00
Posty: 26
Witam po dłuższej przerwie...
szybko zbliza sie termin zbiorów, a więc i wytwarzania nowego rocznika wina i już mnie skręca na myśl o odszypułkowywaniu całego zbioru (Regent, Rondo, Leon Millot pięknie obrodziły) , a maszyny nie mam.
Pytanie tytułowe, czy dopuszczalne jest fermentowanie wstępne w miazdze z szypułkami?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 08:13 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 5 grudnia 2008, 01:00
Posty: 862
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
Odszypułkowanie jest konieczne, gdyż obecność większej ilości szypułek w wyciskanej miazdze wpływa na pogorszenie jakości wina - powoduje, że wino nabiera nieprzyjemnego, trawiastego posmaku.

To cytat z Myśliwca a odnosi się tylko do tłoczenia miazgi. A co dopiero fermentacji w miazdze.

_________________
Pozdrawiam Piotr
Dolina Cybiny


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 08:22 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 25 września 2004, 01:00
Posty: 26
OK, dzięki, spróbuję zatrudnić rodzinkę....


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 08:22 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 października 2004, 01:00
Posty: 4756
Lokalizacja: Rybnik
Czasami fermentuje się razem z szypułkami, ale muszą one być zdrowe i dojrzałe. W naszym klimacie to się rzadko zdarza, my to się musimy cieszyć jak owoce osiągną dojrzałość technologiczną. :wink: Dlatego, żeby uniknąć zielonych tanin i innych nieciekawych absmaków odszypułkuj lepiej swoje owoce.

_________________
Pozdrawiam, Mietek

______________________________________________________________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
(J. Tuwim)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 09:27 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 9 sierpnia 2011, 14:12
Posty: 143
Lokalizacja: Mazowieckie (mieszkam w Warszawie, winorośl sadzę w Wildze )
Czytałem kiedyś powieść historyczną o GRecji, była mowa o tym, że jedną trzecią winogron dawano z szypułkami. Ale przedmówca bardziej doświadczony napisał, że to nie w naszym klimacie, na pewno ma rację.

A ile masz tych winogron? JA nie mam ani prasy, ani maszynki do odszypułkowywania (jeśli tak to się odmienia). W wielkiej, plastikowej wanience gniotę je rękami w rękawiczkach gumowych (gdyż może pobarwić i poszczypać). Po takim porządnym pognieceniu, wyciągam szypułki. łatwo je wyłapać wbrew pozorom przeczesując rękoma miazgę.

_________________
Pozdrawiam

Maciek
http://www.sniegorski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 09:40 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5589
Lokalizacja: Łódź i okolice
maciek1988 napisał(a):
W wielkiej, plastikowej wanience gniotę je rękami w rękawiczkach gumowych (gdyż może pobarwić i poszczypać). Po takim porządnym pognieceniu, wyciągam szypułki. łatwo je wyłapać wbrew pozorom przeczesując rękoma miazgę.

I co nie masz jak to napisał Misza "zielonych tanin i innych nieciekawych absmaków". Przecież wygniatając z szypułkami wyciskasz sok nie tylko z owoców.Jak chcesz mieć dobre wino to nie można iść na łatwiznę. :D

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 09:48 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 9 sierpnia 2011, 14:12
Posty: 143
Lokalizacja: Mazowieckie (mieszkam w Warszawie, winorośl sadzę w Wildze )
Ale chyba nie mam aż takiego pałera w łapach, aby z szypułek soki wycisnąć:)
Wiem wiem, nie powinno się iść na łatwiznę, ale powoli rozkręcam swoją winniczkę i jeszcze nie na wszystko uzbierałem pieniążki.

A wino wychodziło w porządku, zachowam jakieś na dłużej, jak już będę miał sprzęt to porównam z tym robionym w wanience:)

_________________
Pozdrawiam

Maciek
http://www.sniegorski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 11:25 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 5 grudnia 2008, 01:00
Posty: 862
Lokalizacja: Poznań
vanKlomp napisał(a):
I co nie masz jak to napisał Misza "zielonych tanin i innych nieciekawych absmaków". Przecież wygniatając z szypułkami wyciskasz sok nie tylko z owoców.
Bez przesady.

_________________
Pozdrawiam Piotr
Dolina Cybiny


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 9 września 2011, 12:24 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 25 września 2004, 01:00
Posty: 26
Ja obrywam jagody ręcznie, dopiero potem zgniatam ... sitkiem do ubijania ziemniaków.
Efektywne ale pracochłonne.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 9 września 2011, 18:59 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5589
Lokalizacja: Łódź i okolice
zeppelin napisał(a):
Ja obrywam jagody ręcznie, dopiero potem zgniatam ... sitkiem do ubijania ziemniaków.
Efektywne ale pracochłonne.

Ja też tak zaczynałem. Urobiłem się po łokcie ale wino nie miało smaku trawy tak jak jedno , które degustowałem u znajomego. :lol:

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 10 września 2011, 13:36 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): środa, 17 listopada 2010, 19:00
Posty: 46
Lokalizacja: Chełm/Nieder-Olm
Jak już się dorwałem do internetu to postaram się pomoc i tym wątku , mianowicie przypomniał mi się sposób jakim jeszcze 8 lat temu odszypulkopwywalem winogrona u małego winiarza . Duza wanna, 400 litowa skrzynia ,a na niej siatka chyba z nierdzewki , wiadro owoców i ręczne przecieranie idzie dość szybko , i owoce są przy okazji zmielone i przygotowanie do prasowania.
POZDRAWIAM


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 10 września 2011, 21:11 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7098
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
buuber napisał(a):
Jak już się dorwałem do internetu to postaram się pomoc i tym wątku , mianowicie przypomniał mi się sposób jakim jeszcze 8 lat temu odszypulkopwywalem winogrona u małego winiarza . Duza wanna, 400 litowa skrzynia ,a na niej siatka chyba z nierdzewki , wiadro owoców i ręczne przecieranie idzie dość szybko , i owoce są przy okazji zmielone i przygotowanie do prasowania.
POZDRAWIAM

Bardzo cenna rada. :!:
Pod jednym warunkiem lub nawet dwoma.
1. owoce muszą być zdrowe i dojrzałe.
2. bez żadnych zanieczyszczeń typu śimak , biedronka itp
Ale o tym już napisał wcześniej bodajże DarekRz :?: (nie jestem pewien ?)
pozdr.ZB

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 20 października 2011, 16:20 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 01:00
Posty: 361
Lokalizacja: warszawa-wilanów
poczytaj w dziale uprawa wątek -wina gruzińskie....

_________________
rjc


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 20 października 2011, 18:01 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7098
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
rjc napisał(a):
poczytaj w dziale uprawa wątek -wina gruzińskie....

Czytałem,
a nawet piłem. :D
Ale też czytałem ZAPACH BIEDRONKI :shock:
A może oni tam w Gruzji nie mają biedronek azjatyckich ?(bo to tylko w Azji :?: :lol: )
A ślimaki i skorki to tylko w Polsce. :?: :lol: ( u mnie w tym roku było tego dużo :!: )
Chociaż ze ślimakami wino powinno być bardziej esencjonalne (znaczy się tłuściejsze), muszę kiedyś wypróbować. :mrgreen:

Nie znam jeszcze zapachu biedronki we winie.
Doznałem tylko kiedyś zapachu spoconego siodła.

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 20 października 2011, 18:19 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5589
Lokalizacja: Łódź i okolice
zbyszekB napisał(a):
Nie znam jeszcze zapachu biedronki we winie.

Nie masz czego żałować :lol:
Ja co roku miałem problem ze ślimakami ale w tym roku w maju jak ślimaki wychodzą zawziąłem się i zebrałem wszystkie co się pokazywały i wywiozłem na odległą łąkę (ślimaków nie jadam) :mrgreen:

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO