Ricci napisał(a):
Dzięki Kuba za opinię. Przy ostatnim zlewie był wytrącony kamień winny w postaci twardego osadu na dnie (coś między 0,5-1cm ). Myślę, że potrzebuje jeszcze czasu, to może się jakoś ułoży...na wiele nie liczę, surowiec był jaki był ( napisane w 1 poście). Chodzi o to, by wino było wykonane poprawnie technologicznie.
Jak by powiedział Ferdynand Kiepski "Kurde jakie w tym roku mamy dobre wina"
Tylko Ricci prosi o opinie a my wszyscy jesteśmy the best wein mens....
Warto podzielić się opiniami i biciem w piersi z błędów i poszukiwania odpowiedzi na korekty tych błędów.
Mamy dobrych fachowców na forum i warto sięgnąć do ich wiedzy aby na tym etapie próbować zrobić pewne korekty.
Czas jest sprzymierzeńcem ,ale może być i wrogiem opóznień w ingerencji w zły przebieg winifikacji.
W innym dziale poruszyłem problem winifikacji mojego wina,ale tam nie było miejsce na ten temat,ale jedynie pretekst aby rozszerzyć wspomniany wątek o inne elementy.
Moim problemem był pewien stopień goryczki w winie z Solarisa, jest pewien postęp na etapie tego procesu i mam nadzieję, że będzie to postęp z rezultatem pozytywnym.
Wino z Adalminy doskonale się zapowiadające (aromaty i smak) miało wadę w postaci nieklarowności,znacznie odbiegało od Solarisa.Podjąłem zabieg w postaci zmienności temp. przechowywania wina. Z temp. leżakowania ok.12C przeniosłem do temp. 4 C .Wino stało kilka dni i wykazało zmiany w klarowności poprzez wytrącenie kryształków kamienia.Można to kwalifikować jako wymrażanie wina,chociaż nie poddałem tak drastycznej terapii to wino. Jakie to miało skutki w odbiorze organoleptycznym na razie nie mogę przedstawić bo wino nie poddałem zlewaniu i degustacji.
_________________
Pozdrawiam - Janek