MarcinJ napisał(a):
Nie miałem zamiaru nikogo pouczać...
Wcale nie sprawiałes takiego wrażenia. Piszesz, co myślisz, ja komentuję zgodnie ze swoja najlepszą wiedzą.
Cytuj:
Znam kilka osób z forum i z poza forum robiących wino i nie jest mi wiadome aby ktokolwiek zachowywał i dojrzewał wina czerwone dłużej niż do następnego sezonu...
No cóż... Znam ludzi, którym smakuje tygodniowy zacier, tylko po co do tego uprawiać winogrona? Żadne czerwone wino, poza mouveau, nie nadaje się do wypicia w ciągu sezonu.
Cytuj:
Z tego co czytałem (nie z praktyki) to dojrzewanie często zakonserwowanego wina w butelce a dojrzewanie wina w zbiorniku np. z dębem to inna sprawa...
Pewnie, ze inna. Ale zbyt długie dojrzewanie z dębem zabija wino - dąb to częsty błąd w wielu polskich winach o słabej strukturze. Wino w butelce też dojrzewa, niekoniecznie wolniej, niż w zbiorniku. Co masz na myśli, mówiąc "często zakonserwowanego wina"?
Cytuj:
...i to jest mój największy problem z moim PN. Nie wiem jak długo czekać teraz z winem w cieple, kiedy je schłodzić, kiedy zlać znad osadu, kiedy zasiarkować. Niektóre burgundy leżą w beczkach po 10 lat przed siarkowaniem i butelkowaniem, ilu radzących tyle rad i problem z decyzją.
Ja szczególnego problemu nie widzę. Jak się skończy fermentacja burzliwa, zlej znad osadu. Poczekaj kilka tygodni (dopóki wino jest nagazowane CO2 utlenienie mu nie grozi) - może zajdzie FJM. Jeśli ruszy FJM po jakimś tygodniu - dwóch zatrzymaj siarkowaniem. Odstaw w chłód, sklaruj na kryształ, zalej pod korek i zapomnij na rok. Zabutelkuj i zapomnij na kolejny rok.
A o 10-letnim dojrzewaniu zapomnij na... 10 lat

DW napisał(a):
...za 3-4 miesiące ze smakiem wypijesz i zapomnisz o sprawie.
Zacier, kurde, zacier sobie zrób, a nie 3-4 miesięcznego PN pij! Taniej wyjdzie i lepiej pizga w łeb.
vanKlomp napisał(a):
Ja trzymam wino w balonach 2-3 lata zanim zabutelkuję. W tej chwili będę butelkował czerwone cuvee z 2009 i rondo z 2010 a najstarsze wino w butelce mam z 2004...
To mi się podoba. Ja butelkowałem w momencie, kiedy potrzebowałem zbiorników na kolejny zbiór owoców. W butelkach mam trzy wina 2007 (PN, Rondo i Regent). Pinota 2007 nie próbowałem chyba od dwóch lat. Mam też trzy butelki Jurkowego Ronda z Suwałk 2005. A jak mam ochotę się zwyczajnie napić, to do Lidla mam rzut lekko nawilgłym beretem.