_Andrzej_ napisał(a):
.....
Nie - nie uparłem się:) W takich dziedzinach jak wino i z moim stażem nigdy się nie upieram - po prostu szukam.
A co chcę znaleźć?:
a) trochę lepszy bukiet, bo niektórzy mówią, że maceracja temu służy.
b) nie różowe, ale ciut mniej smołowate wino. Też lubię ciemno-czerwone wina, ale to co u mnie wychodzi jest naprawdę czarną smołą z fioletowym akcentem. Do tego stopnia, że trudno ocenić klarowność. Jeśli rzeczywiście mam otrzymać w ten sposób różowe, to dziękuję... Do dzisiejszej miazgi dodam jutro drożdże i po staremu... Tylko czy aby nie za bardzo tym różowym mnie straszysz?
Jeżeli już dodałeś drożdże to możesz –
- odsączyć lub wycisnąć połowę lub nawet więcej moszczu(soku) i przelać do pojemnika z rurką fermentacyjną.
- resztę fermentować w nieszczelnym zbiorniku(tradycyjnie)
- po przefermentowaniu wytłoczyć drugi nastaw i połączyć obydwa nastawy.
Ten drugi nastaw możesz fermentować tydzień lub nawet dwa tygodnie, jeżeli pestki i szypułki owoców były dojrzałe. W ten sposób wyekstrahujesz więcej tanin nie tylko ze skórek ale i z pestek.
Niektórzy winiarze dodają do nastawu także pewną ilość szypułek(zwiększają ilość tanin), ale ostrożnie z ilością.
Widzę jednak trudności z tym drugim nastawem , bo trzeba przynajmniej 2 razy dziennie mieszać tzw. „czapę” a Ty jesteś tam tylko raz w tygodniu ?! (jak wynika z pierwszego wpisu)
PS
Np, moszcz winogron Pinot Noir składa się z 39% soku, 28% miazgi, 24% skórek, 5% łodygi i 4% nasion (w przeliczeniu na masę). Chociaż łodygi i nasiona mają stosunkowo niewielki udział jako składniki wagowe, ich wysokie stężenia tanin są ważnym źródłem tanin.
[wg badań australijskich]
Dla cuvee MF/LM/Regent mogą być różnice w proporcjach.