Mi się bardzo podobało, chociaż wydaje mi się że organizatorzy chyba do końca nie przewidzieli tak dużego zainteresowania, bo ludzi było sporo, a wina ubywały w dużym tempie

Pogoda i otoczenie Janowieckiego zamku sprawiły, że klimat imprezy był na prawdę fajny. Dość tłoczno i gwarno na tym zamkowym dworze

Degustacje zaczęły się chwilę po 13. Kupiliśmy 'karnety' w sumie na 25 kieliszków (w sumie 50zł) i chcieliśmy popróbować po trochu w miarę możliwości wszystkiego, ale dość szybko zaczynało brakować tego co lepiej towarzystwu smakowało i ostatni karnet odsprzedałem chwilę po 16, bo w zasadzie nie było już co pić. Zrobiłem błąd, bo planowałem zakup kilku butelek, ale jak już popróbowałem i chciałem nabyć to co mi najbardziej odpowiadało, to okazywało się że już tego nie ma. Próbowałem głównie białych win. Do czerwonych po kilku podejściach dość szybko się zniechęciłem, tymbardziej, że wszystko to były roczniki w zasadzie 'bierzące' którym jednak brakowało tych kilku miesięcy leżakowania. Podpasował mi jedynie Cabernet Cortis z 'Winnicy Rzeczyca' i ewentualnie cuvee Rondo/Regent (bo jak dla mnie jeden i drugi solo wypadały raczej bardzo średnio). Z białych moim faworytem było cuvee Seyval/Hibernal/Jutrzenka (40/40/20) z Winnicy Maja i także podobne cuvee z Winnicy Wiczorków, nieco większą ilością Jutrzenki. Czysty Seyval jedynie z Winnicy Las Stocki był w miarę wyrazisty, pozostałym totalnie brakowało ciała, ale może to też kwestia tego że w ubiegłym roku raczej w niewielu w winnicach w okolicach Kazimierza powisiał wystarczająco długo, bo przymroziło na początku października. Solarisa próbowałem w kilku odsłonach, zarówno wytrawne 14% (jak dla mnie za mocny) i niby na półwytrawnie 11-12% (wg mnie bardziej półsłodki) raczej mi nie podchodziły. Na koniec jeszcze udało się spróbować czystego Hibernala z Winnicy Maja, który moim zdaniem najciekawiej jednak wypada w cuvee z Seyvalem i Jutrzenką.
folder z rozpiską:
http://oi68.tinypic.com/2h5mvj5.jpghttp://oi67.tinypic.com/j5w4li.jpg