U mnie już po zbiorach. Wino też przestało już pracować.
Pora zabrać się za prace niezbędne przy winorośli. Do tej pory mocno opryskałem jak co roku wszystkie winorośle i drzewa roztworem mocznika i wody w chwili, kiedy liście będą opadały z roślin. Na 20 litrów wody daję 1 kg mocznika. Bardzo obficie pryskam i liście i pozostałe części roślin. Powoduje to niszczenie insektów i grzybów a ponadto przyswojenie przez liście mocznika. Następnie przed opadaniem liście przekazują wartościowe składniki z powrotem do korzeni, które wiosną są wykorzystane przy starcie rośliny.
Jesienią warto uzupełnić braki wapnia na działce. Przez przypadek zakupiłem przyrząd do mierzenia pH gleby oraz przy okazji do pomiaru urodzajności gleby. Dla zainteresowanych podaję link:
http://allegro.pl/tester-gleby-kwasomie ... ZGU5NWQ%3D.
Po pomiarach byłem nie mile zaskoczony tym faktem, że u mnie występuje niedobór składników NPK. Dwa lata temu dawałem obornik a także dodatkowo zasilałem latem nawozami sztucznymi firmy Yara oraz Agroleaf Power i myślałem, że zarówno wapnia jak i innych minerałów jest u mnie pod dostatkiem.
Okazało się, że po bardzo ogólnych pomiarach przyrządem występują u mnie braki:
-wapno już rozsiałem,
-potas uzupełnię zimą lub wczesną wiosną rozsiewając nawóz na śnieg.
Od jutra rozpocznę prace przy wstępnym cięciu zasadniczym winorośli aby zdążyć przed zimą i na czas okopać niektóre krzaki ziemią. Jedno, dwu i trzylatki okopuję ziemią obowiązkowo.
Może coś pominąłem? Bardzo proszę o uwagi oraz nowe propozycje w zakresie tematu.