Dagome napisał(a):
ASan napisał(a):
Aczkolwiek zapytam Dagome - jakie warunki masz dla logiera? W sumie to najważniejsza jest osłona radiacyjna. Bez niej na pewno będzie zawyżony SAT. Moja z doniczek:
Wysokość pomiaru?
Warunki jak widać. Osłona jest, choć z tego co widzę o nieco mniejszej średnicy niż Twoja.
Po kilku pierwszych dniach pomiarów (w końcu kwietnia) stwierdziłem, że na wszelki wypadek przybiję po deseczce z obu boków, żeby osłona była cały czas zacieniona i nie zawyżało pomiarów. Ruch powietrza wydaje mi się, że powinien być.
Myślę, że nawet jeżeli mam jakieś przekłamania w górę w pomiarach, to raczej niewielkie, a to dlatego, że uszkodzeń mrozowych miałem bardzo niewiele.
Mierzę na wysokości 1 metra, bo grona też będę miał na takiej.
Oczywiście, że masz przekłamania i to spore! Zacznijmy od tego, że każda osłona radiacyjna przegrzewa, czyli zawyża wyniki w określonych warunkach. Lekarstwem na to jest tylko klatka meteorologiczna, jest to jednak "ustrojstwo" w porównaniu do osłony skomplikowane i pracochłonne w budowie. Generalnie osłony radiacyjne najbardziej zawyżają wyniki górą, czyli przy temperaturach bliskich maksymalnym, a klatki meteorologiczne dołem, czyli przy temperaturach bliskich minimalnym. Stąd słuszna obserwacja o wysokiej dokładności pomiarów w osłonie w czasie przymrozków. Uważana za najlepszą osłona Davisa przegrzewa, co gwarantuje producent, maksymalnie o 2*C. A osłona TFA, którą, jak się zdaje, używasz, przegrzewa w wielu przypadkach w stosunku do osłony Davisa. Najmniejsze, w granicach od 0* do 0,2*C, różnice występują między nimi w warunkach słabego promieniowania (np. w pochmurny dzień), największe (do 1*C) przy silnym promieniowaniu i oświetleniu osłony z boku, a więc rano i wieczorem. Postąpiłeś więc słusznie, zacieniając boki osłony, w tym jednak wypadku ograniczyłeś również znacznie ruch powietrza, a TFA wentyluje się z natury słabo. Zamontuj zamiast tych deseczek jakiekolwiek (byle drewniane) żaluzje, lub choćby siatkę do cieniowania roślin rozpiętą na ramce z cienkich listewek, a pomiary będą bardziej miarodajne. Radykalnym zaś rozwiązaniem jest umieszczenie osłony w stałym cieniu. Mierzy się wtedy temperaturę powietrza, a nie temperaturę, do jakiej nagrzewa się osłona. SAT wychodzi jednak niższy...
Ale po co w ogóle w stałym cieniu osłona? Otóż ze względu na promieniowanie rozproszone, które również zawyża pomiary. Dlatego osłony otwarte od dołu generują wyższe temperatury. Postanowiłem w tym roku sprawdzić, jakie będą różnice w pomiarach pomiędzy osłonami zamkniętymi a otwartymi od dołu, pomiędzy pomiarami w stałym cieniu a w słońcu oraz pomiędzy pomiarami za pomocą osłony pasywnej a aktywnej. Mam kilka identycznych osłon, ale na razie jestem na etapie kalibracji czujników.
I jeszcze na temat wysokości, na jakiej mierzymy. Można oczywiście mierzyć na dowolnej, byle stałej i będą to pomiary określające temperatury w danym siedlisku, a więc przydatne w danej winnicy. Ale... różnice pomiędzy pomiarami na wysokości 50 cm a pomiarami na 2 m dochodzą czasami do 2*C. Nie można więc ich ze sobą porównywać! Nie sposób też określić, gdzie jest zimniej - na 2 m, czy na owych 50 cm? Zależy to bowiem od momentu pomiaru i właściwości danego siedliska. Sam jestem zwolennikiem mierzenia na standardowych 2 m, ponieważ daje to największą możliwość porównań, również ze stacjami pomiarowymi, a odsunięcie termometru od gron w żaden sposób nie spowoduje ich słabszego dojrzewania...
Pozdrawiam
Mariusz