Budzik napisał(a):
RobertR napisał(a):
Zebrałem Aliberneta, sok prawie czarny, do tego poszedł Syrah, CF, CS, Merlot, i Feteasca Neagra(najlepiej z nich dojrzała). Ok. 20 kg Aliberneta musiałem wyrzucić mimo że nie zgnił, ale dopadło go zasychanie szypułek. Wyszło miazgi 60l. z cukrem ok. 20 brix.
Naprawdę nieźle jak na tak późne odmiany w krainie deszczowców. Też zauważyłem w tym roku że Feteasca Neagra całkiem przyzwoicie dojrzewa i na pewno nie można jej postawić w jednym rzędzie z odmianami bordoskimi - jest wcześniejsza.
Na jakich drożdżach robisz to cuvee? Ja w tym roku testuję Mycoferm Cru 05 z powodu niskiego pH.
Tomek tak jak napisał Tadeusz to jest najgorszy rok w uprawie winorośli w obecnym wieku.
PH-metr w końcu muszę kupić.
Drożdże Mycoferm cru 05 są bardzo dobre sprawdziłem je 2 lata temu. Trochę redukują kwas jabłkowy, ale co najważniejsze nie dają takiego podrzędnego w smaku jak Lalviny 71.
Dla Aliberneta zostawiłem Siha 10. Wahałem się między Lamothe Abiet XR(na nich zrobiłem Rubineta) , ale one potrzebują 200% dojrzałości i za szybko fermentują.
Siha w naszym klimacie to jedne z najlepszych drożdży, nigdy nie zapomnę wina od Rafała Steca na Siha 8 z LM i Ronda(jak na te odmiany genialne).
Roeslera i Duna Gyongye nastawiłem na Siha 8. Te drożdże mają największą kulturę pracy ze wszystkich drożdży jakie testowałem.
W gorszych latach nie ma lepszych do czerwonych. Owoce zebrane 13.10 a dopiero teraz jest szczyt fermentacji, bardzo długa maceracja, wolne rozpoczęcie fermentacji, brak zapachów lakieru do paznokci, czy starego drewna jak u innych drożdży, żadnego smrodu, już teraz widać że kapitalnie utrzymują owocowość przy niższej temperaturze fermentacji (temperaturę reguluję).
Niestety Alibernet musi zostawić miejsce swojemu znacznie lepszemu potomkowi (teraz w trakcie fjm) czyli Rubinetowi. Mimo naszego paskudnego klimatu Rubinet przynajmniej porządnie dojrzeje do końca września.