Teraz jest środa, 14 stycznia 2026, 16:21

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: czwartek, 9 maja 2019, 18:30 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): niedziela, 6 maja 2018, 23:52
Posty: 158
Lokalizacja: Warszawa
Ja na grzadke gdzie mam wrazliwe odmiany deserowe zapalam 2-3 duze reflektory halogenowe na noc. W kazdym 150W zarowka.
W pewnym zakresie dziala i na pewno taniej wychodzi niz te ogniska.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 maja 2019, 19:51 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 1219
Lokalizacja: Brzozów Podkarpacie
Czytając te wpisy o ochronie przed przymrozkami, to doszedłem do wniosku, że choc mamy odmiany odporne na mróz zimowy nawet do -30C, to nie mamy odmian odpornych na przymrozki. I z tym faktem każdy uprawiający winorośle powinien się pogodzic. Kwestia ochrony przed przymrozkami jest więc nadal otwarta i każdy sposób docieplenia na winnicy w czasie przymrozków jest dobry, o ile jest skuteczny. Na małych przydomowych winnicach to znicze i inne tego typu wynalazki zdadzą egzamin, ale tak jak robią to ci w Szwajcarii, czy Francji, to duży wydatek, ale oni to obszarnicy, więc muszą zainwestowac w te ogrzewacze, aby nie byli w plecy w danym sezonie. Wiem , że pomyślicie pewnie, że ten mój wpis nic nie wnosi do tematu, ale chodzi mi o to, byśmy się dzielili sposobami ochrony przed przymrozkami.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 maja 2019, 21:24 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): piątek, 25 listopada 2016, 10:44
Posty: 162
Lokalizacja: Chrzanów
W PL też się stosuje nagrzewnice .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 maja 2019, 22:58 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): wtorek, 13 marca 2018, 22:11
Posty: 43
Lokalizacja: Snopków
Po przedwczorajszych przymrozkach zastanawia mnie jedne sprawa: truskawki nie przymarzły na grządce wokoło której jest położona płytka chodnikowa, a na tej gdzie nie ma kwiaty przymarzły.... oddalone od siebie o 2 metry, praktycznie te same warunki...
Może obecnośc kamienia pod winoroślą zniweluje częsciowo efekt przymrozkowy (za dnia chwycą ciepło, w nocy oddadzą)???
a dodatkowo kamienie "ochłodzą" na wiosnę mikroklimat i nagrzewanie gleby i zbyt szybko nie wystartują z wegetacją = mniejsze narażenie na przymrozki,
jesienią też złagodzą róznice temperatur dzień-noc co może polepszy dojrzewanie gron :roll:
Co WY na to?
chyba u siebie przetestuję, niestety na przyszły rok...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 maja 2019, 23:29 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 20 stycznia 2012, 20:38
Posty: 502
Lokalizacja: Biłgoraj
Ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy to co robię ma sens. Pół dnia rozkładania namiotów i po tygodniu wichura wszystko porozpie....i znowu pół dnia roboty. Teraz pół dnia roboty żeby to rozmontować i krzaki do drutów podwiązać. Żeby jeszcze przymrozek był :mrgreen: A tu zero stopni namierzyłem :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 maja 2019, 23:56 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): piątek, 10 listopada 2017, 23:24
Posty: 286
Lokalizacja: Szczecin / okolice Zalewu Szczec.
Smok napisał(a):
Po przedwczorajszych przymrozkach zastanawia mnie jedne sprawa: truskawki nie przymarzły na grządce wokoło której jest położona płytka chodnikowa, a na tej gdzie nie ma kwiaty przymarzły.... oddalone od siebie o 2 metry, praktycznie te same warunki...
Może obecnośc kamienia pod winoroślą zniweluje częsciowo efekt przymrozkowy (za dnia chwycą ciepło, w nocy oddadzą)???
a dodatkowo kamienie "ochłodzą" na wiosnę mikroklimat i nagrzewanie gleby i zbyt szybko nie wystartują z wegetacją = mniejsze narażenie na przymrozki,
jesienią też złagodzą róznice temperatur dzień-noc co może polepszy dojrzewanie gron :roll:
Co WY na to?
chyba u siebie przetestuję, niestety na przyszły rok...



Jeżeli chodzi o przymrozki i o dojrzewanie gron jesienią, idea jest jak najbardziej słuszna. Kamień działa jak akumulator energii z dużą bezwładnością cieplną. Natomiast co do opóźniania wegetacji, to będzie dokładnie na odwrót - kamienie ją przyspieszą, dając dodatkową ilość ciepła w nocy. Chłodzić natomiast raczej nie będą. W czasie, kiedy kamień będzie zimniejszy od powierza, nie odda swej temperatury w górę, w stronę krzewu! Więc w celu opóźnienia wegetacji trzeba by kamienie raczej okrywać, aby się nie nagrzewały i to aż do momentu, kiedy pąki zaczną się rozwijać.

Pozdrawiam.
Mariusz.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2019, 13:54 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): czwartek, 29 października 2015, 10:03
Posty: 668
Lokalizacja: południowe mazowsze
A może tak delikatne podsumowanie walki z przymrozkami 2019?
Co się komu sprawdziło a co nie?
Przecież pamięć ulotna bywa a na następne sezony warto byłoby jakieś wnioski zebrać.

U mnie feralna noc "na Stanisława" -2*C to jedyny przymrozek (odpukać) jak na razie na zielonym.
Generalnie nie okrywałem. Okryłem jeden szpaler kilkanaście krzewów bardziej zaawansowanych kartonami oraz agrotkaniną P50. Straty generalnie nie wystąpiły.
Pozostałe krzewy nie okrywane ale zważywszy, że umiejscowione były przy południowym płocie to jakaś ochrona miała miejsce - straty na chwilę obecną do 20%. Resztę przymrozku będzie widać po kwiatostanach więc na generalne podsumowanie przyjdzie poczekać.

Tyle u mnie.

_________________
pozdrawiam Sebastian
----------------------
Moje TOP odmiany : Prieobrażenie, Golicyn, Prima, Katrusia, Super Ekstra, Bajkonur, Orion Bielika, Garold


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2019, 18:17 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7105
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
Frank1 napisał(a):
Ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy to co robię ma sens. Pół dnia rozkładania namiotów i po tygodniu wichura wszystko porozpie....i znowu pół dnia roboty. Teraz pół dnia roboty żeby to rozmontować i krzaki do drutów podwiązać. Żeby jeszcze przymrozek był :mrgreen: A tu zero stopni namierzyłem :D

No to tylko bym się cieszył z tego...
Ja całą niedzielę (5/05/)rozkładałem namioty , rozwieszałem agrotkaninę, osłony z tektury itp
Tylko co cenniejsze odmiany.
A i tak niewiele to pomogło przy -2,8st. , bo lepiej przetrwały te nie okrywane niż te okryte niezbyt szczelnie. Zmroziło ok. 20% latorośli i pąków w różnym stadium rozwoju.
Da się zrobić z tego wino jeżeli w dalszej wegetacji nie będzie gorzej.

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2019, 20:17 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2017, 20:40
Posty: 576
Lokalizacja: POW Poznańska Wyspa Toskanii
Smok napisał(a):
Po przedwczorajszych przymrozkach zastanawia mnie jedne sprawa: truskawki nie przymarzły na grządce wokoło której jest położona płytka chodnikowa, a na tej gdzie nie ma kwiaty przymarzły.... oddalone od siebie o 2 metry, praktycznie te same warunki...
Może obecnośc kamienia pod winoroślą zniweluje częsciowo efekt przymrozkowy (za dnia chwycą ciepło, w nocy oddadzą)???
a dodatkowo kamienie "ochłodzą" na wiosnę mikroklimat i nagrzewanie gleby i zbyt szybko nie wystartują z wegetacją = mniejsze narażenie na przymrozki,
jesienią też złagodzą róznice temperatur dzień-noc co może polepszy dojrzewanie gron :roll:
Co WY na to?
chyba u siebie przetestuję, niestety na przyszły rok...


Kamulce to bardzo istotna cześć "terroir".

Tutaj o tym mówi Pan Winiarz z Kalifornii:
https://youtu.be/Po3gOP4Fy8w?t=790

Z tego wynika że kamulce przyspieszą wiosenny start.

_________________
Pozdrawiam, Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2019, 20:28 
Offline
czeladnik
czeladnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 8 lutego 2009, 01:00
Posty: 146
Lokalizacja: Rejon winiarski: Podzwrotnikowy Bolesławiec
Jeśli to koniec przymrozków... :twisted:
to u mnie 10 nocy z deszczownią, minimalnie -3,5
kilka pączków, które dziwnym trafem ominęły zraszacze padło. Poza tym wszystko pięknie rośnie choć na bank będzie kilkadziesiąt liści "przędziorkowych" :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 15 maja 2019, 21:23 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): środa, 19 kwietnia 2017, 10:49
Posty: 297
Lokalizacja: Strzałkowo, Wielkopolska
zbyszekB napisał(a):
Ja całą niedzielę (5/05/)rozkładałem namioty , rozwieszałem agrotkaninę, osłony z tektury itp
Tylko co cenniejsze odmiany.
A i tak niewiele to pomogło przy -2,8st. , bo lepiej przetrwały te nie okrywane niż te okryte niezbyt szczelnie. Zmroziło ok. 20% latorośli i pąków w różnym stadium rozwoju.

Eh, jak to wszystko zależy od kontekstu sytuacji... Zbyszku, pewnie znasz już przyczynę daremnej roboty...

wolq napisał(a):
A może tak delikatne podsumowanie walki z przymrozkami 2019?
Co się komu sprawdziło a co nie?

Sebastian, przy 4-ch liściach miałem -3C. Agrowłóknina 50gr załatwiła sprawę.
W nieochronionej szkółce, w odniesieniu do zielonego, jak widzę na ten czas, ok. 30% przetrwało - te, które przeżyły, to niczym rocznik międzywojenny... Będą nie do zdarcia :). Gleba przed przymrozkami zglebogryzarkowana.
W 2015r, na koniec kwietnia, było u mnie przy gruncie -7C. Agrowłóknina 30gr dała radę. Jedynie, te latorośle, które stykały się z agrowłókniną, zostały poparzone. Przed założeniem namiotów glebę zglebogryzarkowałem.


Pozdrawiam
Piotr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 16 maja 2019, 06:25 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 28 czerwca 2010, 06:04
Posty: 2263
Lokalizacja: Oldrzyszowice, pow. Brzeg, w widłach Odry i Nysy Kłodzkiej, Nizina Śląska
W mojej lokalizacji przymrozki majowe sięgają do -1 st.C. Tak było w 2012, 2014 i 2017 r. W tym roku, 7 i 14 maja było najmniej +2 +3 st.C. Szron był na aucie i dachu domku ogrodniczego. Strat nie mam, jednak parę liści popaliło. Groźniej było 16 kwietnia nad ranem, gdy pisałem wtedy tak:
"Niczym dawni winiarze walczyłem ogniskami o Pinot Blanc i Rieslingi oraz Chasselas, z których planuję kolejny nastaw, a które mają różowe pąki. Chyba się udało, ale przymrozek uszkodził rozwijające się zielenią pąki Muscat de Saumur (ocalał jeden zielony na wys. 30 cm), Portugieser Bleu (tu ocalały dolne pąki, a spaliło rozwijającą się zieleń na wys. nieco ponad 30 cm) i Rosy (ocalały dolne pąki, a spaliło po jednym, ostatnim na wysokości ponad 50 cm). Te krzewy, które rosły w części, którą zdążyłem motykować, a rozwijają już liście (Triumf Alzacji, czy Juliamsrebe) nie zostały spalone. Bez strat Chasselas rozwijająca liście, a rosnąca przy południowej ścianie (50 cm od domu)."
Przymrozek ten przyszedł w ostatnich dniach właściwych dla kwietnia terminów przymrozków, czyli do 20-21 kwietnia. Nie szkodzą one kwitnącym drzewom owocowym, jednak winorośli, która od 2016 r. startuje zbyt wcześnie, potrafi uszkodzić pąki i młode przyrosty.
Szczęśliwie jednak mam wszystkie kwiatostany bez strat i swoją uwagę skupiam teraz na walce z patogenami i szkodnikami. Za skuteczną, choć pracochłonną i czasochłonną metodę walki z przymrozkami uznaję w swojej uprawie palenie ognisk oraz motykowanie uprawy, ale mam jeszcze puszki z parafiną w rezerwie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 16 maja 2019, 07:24 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 października 2004, 01:00
Posty: 4764
Lokalizacja: Rybnik
Dolnoslonzok napisał(a):
W mojej lokalizacji przymrozki majowe sięgają do -1 st.C. [...] W tym roku, 7 i 14 maja było najmniej +2 +3 st.C. Szron był na aucie i dachu domku ogrodniczego. Strat nie mam, jednak parę liści popaliło.


Jak masz popalone liście to musiało być delikatnie poniżej 0. Następnym razem powieś termometr między krzewami to będziesz wiedział ile było naprawdę, a nie uatrakcyjniaj na siłę swojej lokalizacji.
Standardowy pomiar na wysokości 2m dla naszej działalności ma tylko znaczenie poglądowe.

_________________
Pozdrawiam, Mietek

______________________________________________________________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
(J. Tuwim)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 16 maja 2019, 16:28 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
ArturK napisał(a):
Próbował ktoś "ogrzewać" winnicę jak na zdjęciach ze Szwajcarii?
Przy jakim max mrozie ten sposób ma sens (tzn. podnosi temp. do ok. zera)?
Co jest paliwem w tych pojemnikach / beczkach?


Próbował
https://www.youtube.com/watch?v=Tg9PPYK ... e=youtu.be

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 17 maja 2019, 05:53 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 28 czerwca 2010, 06:04
Posty: 2263
Lokalizacja: Oldrzyszowice, pow. Brzeg, w widłach Odry i Nysy Kłodzkiej, Nizina Śląska
Misza napisał(a):
Dolnoslonzok napisał(a):
W mojej lokalizacji przymrozki majowe sięgają do -1 st.C. [...] W tym roku, 7 i 14 maja było najmniej +2 +3 st.C. Szron był na aucie i dachu domku ogrodniczego. Strat nie mam, jednak parę liści popaliło.


Jak masz popalone liście to musiało być delikatnie poniżej 0. Następnym razem powieś termometr między krzewami to będziesz wiedział ile było naprawdę, a nie uatrakcyjniaj na siłę swojej lokalizacji.
Standardowy pomiar na wysokości 2m dla naszej działalności ma tylko znaczenie poglądowe.


Szanowny Kolego, gdybym chciał na siłę zwiększyć atrakcyjność swojej lokalizacji, usypałbym zapewne małe wzniesienie. Nie muszę jednak dziwować, gdy mam bardzo dobrą lokalizację w widłach dwóch dużych dolin rzecznych (wzorową lub świetną lokalizację ma np. Kukiz na wzniesieniach niedalekiego Wału Łosiowskiego, podobnie jest na pobliskich wzniesieniach tegoż Wału nad Doliną Nysy Kłodzkiej lub pagórkach parę km na południe od Brzegu, gdzie łagodne stoki gwarantowałyby winiarzowi wspaniałe wyniki). Co do mnie, pomiary temperatury weryfikuję poprzez trzy termometry. Jeden zawieszony na 2m, drugi wśród krzewów na wysokości 1,5m i trzeci, również w uprawie, umiejscowiony tuż nad gruntem (no i oczywiście ten w aucie też jest wart rzucenia okiem). Pech chciał, że ten przygruntowy termometr uszkodziłem, jednak z doświadczenia wiem, że przy gruncie jest o 2 stopnie mniej niż na 1,5m. Jeżeli zatem opisywałem szron na aucie i dachu domku ogrodniczego, a podałem, że mimo +2,+3 st.C na 2m spaliło jednak parę listków nisko wyrosłych, należy uznać, że temperatura spadła przy gruncie miejscami do niespełna -1 st.C, czyli mieściła się w normie majowych przymrozków w mojej lokalizacji. Jednostopniowy lub większy przymrozek zważyłby już zielone, również te na miejscach krzewienia głów, a tak się nie stało na szczęście. Stąd ma radość. Znam wartość swojej uprawy i dogodność warunków klimatycznych. Nie szukajmy zatem sensacji i nie przypisujmy złych intencji tam, gdzie ich nie ma.
Liście na latoroślach są, kwiatostany natomiast zdają się już gotować do kwitnienia, czyli proces ten zacznie się w maju, jak w ubiegłym sezonie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO