Teraz jest piątek, 2 stycznia 2026, 18:57

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 12:11 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 maja 2005, 01:00
Posty: 608
Lokalizacja: Lubuskie
Chodzi mi bardziej o stosowanie herbicydow na takim polu.
Moj sasiad przymierza sie do uprawienia pola, ktore w tej chwili jest zachwaszczone. Pole przylega do mojego ogrodka winnego (20 krzakow posadzone wiosna tego roku). Ja mam w miedzyrzedziach czarny ogor, ale sasiad ma naprawde duzo chwastow (glownie perz no i okolo hektara pola) i chce zastosowac herbicyd (chwala mu ze w ogole mnie zapytal, jaki to ma wplyw na winorosl).
Z jednej strony ogor herbicydowy w miedzyrzedziach moze byc stosowany i jest opisywany m.in. przez RM.
Z drugiej strony mamy przypadki porazenia opisywane przez kolegow w niedawnych postach.
Jakie jest wyjscie z tej sytuacji, jaki herbicyd i kiedy stosowac ma moj sasiad :?:

_________________
GZEHO


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 12:48 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 marca 2004, 01:00
Posty: 1305
Lokalizacja: okolice W-wy
Nie przejmuj się tym w ogóle. Przypilnuj tylko aby podczas oprysku, zwłaszcza przy wietrznej pogodzie, nie opryskał przy okazji liści Twoich krzaków. Na wszelki wypadek niech weźmie jakiś ekran (sztywna tektura, blacha, folia przypięta do ramki) i odsłoni lance opryskiwacza od winorośli.
Pozdrawiam,
Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 13:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 01:00
Posty: 2487
Lokalizacja: Białystok
Paweł - przypuszczam, że sąsiad Gzeha nie bedzie pryskał jakimś tam 5 l Kwazarem z lancą tylko opryskiwaczem ciągnikowym a te robią taką chmurę, że żadna tektura tego nie osłoni :(. Moja rada jest taka - dogadaj się Gzeho z sąsiadem tak - teraz niech zacznie od zwalczania perzu - najlepiej herbicydem przeznaczonym do zwalczania chwastow jednoliściennych - Fusilade Forte jest dobre. Trzeba wybrać dzień z wiatrem od winnicy bo i tak może poparzyć zwyczajnie młode wierzcholki latorosli. Jak mu zaschnie perz i inne chwasty jednoliścienne oceni czy trzeba jeszcze jakimś roundapem po wszystkim pryskac czy nie - może zostaną takie, które wystarczy zorac i po chwastach. A jak trzeba bedzie roundapem to może dopiero na wiosnę - jak jeszcze twoje winorosle się nie rozwiną - w pierwszej połowie kwietnia.
Czym i kiedy by nie pryskal - niech robi to tylko przy wieytrze od winnicy - najlepiej dość wyraźnym wietrze.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 13:26 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 maja 2005, 01:00
Posty: 608
Lokalizacja: Lubuskie
To na pewno ma sens, ten wiatr od mojej strony. Faktycznie on chce pozyczyc opryskiwacz ciagnikowy, wiec bedzie leciec na wszystkie strony.
A ja dodatkowo mysle, zeby na czas oprysku moze owinac roslinki folia (mysle, zeby zrobic to w pochmurny dzien, albo wczesnie rano, zeby sie nie zaparzyly). To w koncu nie bedzie takie pracochlonne przy 20-tu jednorocznych winoroslach.
Moze tak byc ?

_________________
GZEHO


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 13:58 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 marca 2004, 01:00
Posty: 1305
Lokalizacja: okolice W-wy
Osłoni, osłoni. Myślę o ekranie co najmniej 1,5x15m. Prowadzony przy skrajnej dyszy. To powinno wystarczyć.
Pozdrawiam
Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 14:06 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 01:00
Posty: 2487
Lokalizacja: Białystok
Jak wiatr bedzie w niewłaściwą strone do zadna - nawet najwieksza blacha czy tektura nie da rady - to sie mgła robi, która unosi sie jeszcze pare minut w powietrzu - jak nie wierzysz Pawle to idź w pobliże , gdzie pryskają i pociagnij nosem - w powietrzu nie zauważysz kropelek herbicydu, ale nosem wyczujesz. Gzeho - jak masz fizyczną mozliwość to osłonięcie folią jest bardzo dobrym rozwiązaniem - tylko zdjąć ją trzeba - myślę, że min. z pol godziny po oprysku - po to aby to co na folii wyschło.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 10 sierpnia 2005, 07:04 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 30 czerwca 2005, 01:00
Posty: 7
Lokalizacja: Kalisz
Witam wszystkich kolegów.
chciałbym tylko dodać że po takim oprysku mimo wszystko dobrze jest dobrze podlać winorośl po liściach. Nawet jeśli dostanie się trochę herbicydu na liście to zostanie on spłukany i nie zaszkodzi sadzonkom.
kiryl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO