Teraz jest sobota, 31 stycznia 2026, 07:02

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: niedziela, 29 sierpnia 2010, 19:31 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
kapitan napisał(a):
Zamieniłem peta na czarną doniczkę, a perlit na ziemię. System korzeniowy rewelacyjnie rozwinięty. Zrobiłem kilka zdjęć. Jak znajdę więcej czasu to zamieszczę.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Jeżeli sadzonka dobrze zdrewnieje to wsadzę ją do namiotu foliowego, o którym wspomniałem w dziale odmiany i będę śledził jej rozwój.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 11:09 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): środa, 24 marca 2010, 21:09
Posty: 239
Lokalizacja: Brama Krakowska /zachodnia część rejonu/
Osobiście to odciąłbym ją od "pępowiny" :P już jest duża a korzenie ma na tyle wielkie że wyżywią młodą sadząkę


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 11:37 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Ludwik napisał(a):
Osobiście to odciąłbym ją od "pępowiny" :P już jest duża a korzenie ma na tyle wielkie że wyżywią młodą sadząkę

Skąd ta pewność? Latorośl ma ponad 2m. Poza tym zasadnicze pytanie-po co? Gdyby ktoś jednak chciał to sprawdzić, to uprzedzam- odcinanie na tym etapie to duży błąd. Zapraszam na stronę 5 i 6 tego wątku :P .

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 14 września 2010, 13:57 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): środa, 24 marca 2010, 21:09
Posty: 239
Lokalizacja: Brama Krakowska /zachodnia część rejonu/
Może to nie chodziło o pewnośc (zapoznałem się oczywiście z tematem i przytoczonymi stronami) a o ułatwienie sobie już na tym etapie pracy. Choć mam świadomość że przykro byłoby gdyby taka sadzonka padła. Skoro jednak sugerujesz Kapitanie że to błąd, mając na względzie wcześniejsze informacje, to dobrze wiedzieć :P a jeszcze lepiej stosować :lol: (nigdy nie robiłem odkładu powietrznego na winorośli)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 24 grudnia 2010, 14:46 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
I jak latorośl perlitowa? Zdrewniała i została przesadzona do namiotu?

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 24 grudnia 2010, 17:30 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
kuneg napisał(a):
I jak latorośl perlitowa? Zdrewniała i została przesadzona do namiotu?

Zdrewniała prawie na całej długości. Przed mrozami została odcięta i przycięta. Dała jeszcze kilka ładnych sztobrów. Nie została posadzona, bo niczego nie sadziłem jesienią. Poszła do przechowania.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 29 maja 2011, 11:49 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
kuneg napisał(a):
I jak latorośl perlitowa? Zdrewniała i została przesadzona do namiotu?

Ponieważ w grudniu nie wiele miałem do powiedzenia, dzisiaj odpowiadam, ze "latorośl perlitowa" Arkadii trafiła wiosną w miejsce docelowe w namiocie i dzisiaj wygląda tak jak na zdjęciach poniżej. Jedyna uwaga to taka, że jak na namiot to trochę późnawo ruszyła, bo ok 7 maja. Teraz jednak bardzo szybko nadrabia, w stosunku do innych sadzonek w namiocie.

Obrazek

Ma nawet dwa kwiatostany, szkoda że gron nie będzie.

Obrazek

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 29 maja 2011, 19:30 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 lutego 2011, 20:55
Posty: 319
Lokalizacja: Łapanów 40 km na pd.wsch od Krakowa
Ludwik napisał(a):
Osobiście to odciąłbym ją od "pępowiny" już jest duża a korzenie ma na tyle wielkie że wyżywią młodą sadząkę

Skąd ta pewność? Latorośl ma ponad 2m. Poza tym zasadnicze pytanie-po co? Gdyby ktoś jednak chciał to sprawdzić, to uprzedzam- odcinanie na tym etapie to duży błąd. Zapraszam na stronę 5 i 6 tego wątku


witam
w ub roku zrobiłem odkład butelkowy wg. zaleceń Kapitana, na wezłąch z młodymi latoroślami założyłem pudełka przeżroczyste z ziemią, o dziwo korzenie pojawiły sie pod koniec lipca, zniecierpliwiony, odciąłem i wsadziłem docelowo, nawet nieskracjąc zielonych latorośli ( doszły do ponad 1,2 wysokości), przyciałem na 4 oczka i zakopcowałem jesienią, teraz zmarzły po majowych przygodach i odbijają,
raczej słabe są na 2 pędy, ale na jeden z owocowaniem na przyszły rok powinno się udać, sposób godny polecenia , teraz próbuje zielone z kawałkiem drewna i ukorzeniacza ( w pecie i przetrzymywane w foliaku)


pozdrawiam

tn


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 13 czerwca 2011, 14:47 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Tak sobie pomyślałem, że ten rok stwarza dobrą okazje do ukorzeniania latorośli. Przemarznięte krzewy odbijają przy ziemi i jest sporo latorośli (kto nie wyłamał), z których można zrobić przyzwoite sadzonki." Nastawiłem " dzisiaj pety z perlitem na Arkadię, Kodriankę, Jelenę i Nadieżdę Azos.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 7 września 2011, 21:46 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): środa, 24 marca 2010, 21:09
Posty: 239
Lokalizacja: Brama Krakowska /zachodnia część rejonu/
Tak to prawda, ja przysypałem latorość Swensona garścią ziemi i bez problemów i starań ukorzeniła się, zobaczymy co będzie za miesiąc :?:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 28 września 2011, 09:35 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 9 sierpnia 2011, 14:12
Posty: 143
Lokalizacja: Mazowieckie (mieszkam w Warszawie, winorośl sadzę w Wildze )
Ja mam pytanie do Kapitana, gdyż jest doświadczony w odkładach.

Ja nie robiłem odkładu, po prostu przez 3 tygodnie nie mogłem zajrzeć do winniczki. Jedna z niżej rosnących gałązek złapała się wąsem za jakiś patyczek, może kawałek korzonka innej rośliny wystający z ziemi. No i Puściła korzonki. Teraz nie wiem co zrobić, jest ta gałązka zdrewniała, ale dosyć poziomo w stosunku do swoich korzonków, które są płytkie. Powinienem to odciąć po opadnięciu liści od krzewu? Jak tak, to jak przechować, czy może sadzić w innym miejscu jeszcze jesienią? Dodam, że piwnicy chłodnej nie mam, co najwyżej balkon, ale tam bywa mróz, mimo, że jest zabudowany, oraz garaż, gdzie tak 4-5 stopni mam zimą.

_________________
Pozdrawiam

Maciek
http://www.sniegorski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 28 września 2011, 11:50 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3422
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
Mam podobny problem. Kupiłem sadzonki Swensona Reda i V68 021 przez internet, bo nie moglem innymi metodami znaleźć tych odmian w okolicy. Wczoraj je dostałem, wsadziłem w miejsce docelowe, ale mam wątpliwości czy przetrwają zimę, bo wydają mi się małe, bardzo cienkie, niezdrewniałe, długość 35cm, ok. 10 listków ukorzenione z cienkiej łozy, korzeń był nie w doniczce, ale w foli wielkości wyższej szklanki (korzeń wypełnił całą przestrzeń). Doradźcie czy może lepiej szybko dać w doniczkę, i przechować w pomieszczeniu? Mam pomieszczenie nieogrzewane z oknem, temp. w zimie 2-4 stopnie?

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 28 września 2011, 13:44 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7116
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
sajko71 napisał(a):
Mam podobny problem. Kupiłem sadzonki Swensona Reda i V68 021 przez internet, bo nie moglem innymi metodami znaleźć tych odmian w okolicy. Wczoraj je dostałem, wsadziłem w miejsce docelowe, ale mam wątpliwości czy przetrwają zimę, bo wydają mi się małe, bardzo cienkie, niezdrewniałe, długość 35cm, ok. 10 listków ukorzenione z cienkiej łozy, korzeń był nie w doniczce, ale w foli wielkości wyższej szklanki (korzeń wypełnił całą przestrzeń). Doradźcie czy może lepiej szybko dać w doniczkę, i przechować w pomieszczeniu? Mam pomieszczenie nieogrzewane z oknem, temp. w zimie 2-4 stopnie?

Skoro już kupiłeś taką nędzę - twój wybór - trudno :lol:
Ale daj sobie spokój z przechowywaniem w piwnicy itp.
Posadź do gruntu natychmiast, a w listopadzie (przed opadami śniegu i mrozami) zrób nad tym dużą kupę; z ziemi oczywiście :!: :mrgreen: - wielkości dużego kretowiska - to powinno wystarczyć :?:
PS
I napisz w profilu gdzie to :?:

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 28 września 2011, 17:42 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3422
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
Dzięki za pomoc. Tak też zrobię, jak będzie lipa (nie ubliżając lipie) to wsadzę potem coś innego. Podjąłem ryzyko, pierwszy raz (i ostatni) kupiłem na allegro i okazało się małe. Jednak trzeba robić jak dotąd czyli popatrzeć, pogrzebać. Niestety w naszej okolicy w ogrodniczych masa Izy Zaliwskiej a coś lepszego trzeba długo szukać.

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 28 września 2011, 19:31 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
maciek1988 napisał(a):
Ja mam pytanie do Kapitana, gdyż jest doświadczony w odkładach.

Ja nie robiłem odkładu, po prostu przez 3 tygodnie nie mogłem zajrzeć do winniczki. Jedna z niżej rosnących gałązek złapała się wąsem za jakiś patyczek, może kawałek korzonka innej rośliny wystający z ziemi. No i Puściła korzonki. Teraz nie wiem co zrobić, jest ta gałązka zdrewniała, ale dosyć poziomo w stosunku do swoich korzonków, które są płytkie. Powinienem to odciąć po opadnięciu liści od krzewu? Jak tak, to jak przechować, czy może sadzić w innym miejscu jeszcze jesienią? Dodam, że piwnicy chłodnej nie mam, co najwyżej balkon, ale tam bywa mróz, mimo, że jest zabudowany, oraz garaż, gdzie tak 4-5 stopni mam zimą.

Po opisie spodziewam się, że raczej rewelacyjnej sadzonki z tego nie będzie. Jeżeli jednak odmiana jest tego warta by przeznaczyć jej miejsce docelowe to odczekaj do końca wegetacji, odkop korzenie, odetnij od krzewu, przytnij i posadź w miejscu docelowym . Okryj zaraz po posadzeniu i czekaj do przyszłego roku. W przyszłym roku ocenisz jak to rośnie. Jak będzie mizerota wymienisz na inną. To że korzenie rosną pod katem prostym do łozy w niczym nie przeszkadza. Jednego roku zrobiłem sadzonkę Timura ze sztobra wsadzonego do góry nogami i wszystko było ok.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 52 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO