Teraz jest sobota, 24 stycznia 2026, 08:15

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 549 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 37  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: wtorek, 28 lutego 2012, 11:29 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 maja 2010, 18:34
Posty: 350
Lokalizacja: Gdynia / Reda
jano napisał(a):
@vitia3 odwołujesz się do doświadczeń wykluczając dogmaty,
Oj tam, od razu wykluczasz. Ja wcale dogmatów z góry nie wykluczam. Nie zgadzam się tylko z przyjmowaniem pewnych twierdzeń na wiarę. Na zasadzie ?tak jest i koniec?. (Podobnie rozmawialiśmy nt. przycinania korzeni podczas sadzenia młodych roślin).

jano napisał(a):
kierujesz nas do wątków z poprzedniego okresu ukorzeniania
Nie Was, tylko kolegę, który pytał o pewne informacje.

jano napisał(a):
Nigdy sadzonka pędzona na parapecie nie będzie miała optymalnych warunków porównywalnych do podobnych w namiocie foliowym czy wsadzona w stadium kalusa do ciepłej ziemi i mająca dostęp do pełnego nasłonecznienia.
A Ty skąd to wiesz?
Rozumiem, że sprawdziłeś, że wetknięcie gołego patyka z kallusem w glebę jest lepsze od posadzenia częściowo rozwiniętej sadzonki (z korzeniami i zielonym , asymilującym pędem )?
Oczywiście chodzi tu o wsadzenie ich w tę samą glebę, o takim samym nasłonecznieniu i tej samej temperaturze , w tym samym terminie.

jano napisał(a):
Nie można do końca się sugerować, że wcześniejsze rozpoczęcie ukorzeniania dla odmian o póżniejszym terminie zdrewnienia łozy przyspieszy ten proces.
Wcale nie jestem pewien czy nie można. (Chyba że masz jakieś dowody?)
Poza tym nie chodzi o ?przyspieszenie? drewnienia, tylko o wydłużenie okresu wegetacji po to by proces drewnienia mógł zajść w pełni.

jano napisał(a):
Czy sadzonki ukorzeniane wcześniej są mocniejsze od tzw. knotków Z pewnością tak,ale to jest tylko teoria...Teoretycznie tzw. knotek może mieć system korzeniowy lepiej rozwinięty jak tzw.wcześniak,ale różnica między nimi "teoretycznie "jest taka,że "knotek ma 10cm a nasza sadzonka może mieć 35 cm. (nie ukorzeniajmy mikro sadzonek) a co to oznacza dla rośliny i jej bezpieczeństwa podczas wegetacji to myślę ,że nie trzeba rozwijać.

Przyznam, że nie zrozumiałem do końca co miałeś na myśli, poza tym że ukorzeniane sztobry powinny być odpowiedniej długości i średnicy. Jeśli coś więcej, to proszę doprecyzuj.

jano napisał(a):
Jeżeli byś prześledził dokładnie ubiegłoroczne i obecne wpisy w tym temacie to wnioski nasuwają się same ....
To może wypunktuj te wnioski, ponieważ obawiam się że mój tok rozumowania może podążać innym torem niż Twój.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 28 lutego 2012, 13:07 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 grudnia 2009, 01:00
Posty: 1059
Lokalizacja: Tychy, pałac --> Moszna 2014
Wczoraj zamoczyłem pierwszą część patyków.
Wiem że wcześnie, ale parapet i PEC wymagają wcześniejszych działań.
Zerknąłem do wypowiedzi z 2011 i okazuje się, że zaczynam później ukorzeniać ;)

Mam pytanie, czym najlepiej nawozić sadzonki (po przesadzeniu, jak sztobry wypuszczą korzenie)?

_________________
.......\\\\\\ ///
........( @ @ )
-oOOo-(_)-oOOo->
pozdrawiam Castleman


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 28 lutego 2012, 19:03 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 19:38
Posty: 1027
Lokalizacja: Okolice Jasła
jano napisał(a):
Nigdy sadzonka pędzona na parapecie nie będzie miała optymalnych warunków porównywalnych do podobnych w namiocie foliowym czy wsadzona w stadium kalusa do ciepłej ziemi i mająca dostęp do pełnego nasłonecznienia.
vitia3]A Ty skąd to wiesz?
Rozumiem, że sprawdziłeś, że wetknięcie gołego patyka z kallusem w glebę jest lepsze od posadzenia częściowo rozwiniętej sadzonki (z korzeniami i zielonym , asymilującym pędem )?
Oczywiście chodzi tu o wsadzenie ich w tę samą glebę, o takim samym nasłonecznieniu i tej samej temperaturze , w tym samym terminie.[/quote]

Skąd ja to wiem? Bo jak wcześniej pisałem już mam skalę porównawczą jeżeli chodzi o sadzonki ukorzeniane na parapecie i wnioski oparte na doświadczeniu a nie na dogmacie wypływają same.
Jeżeli ktoś chce to może wierzyć a jeżeli nie to wyciągnięcie wniosków należy do każdego indywidualnie.
W mojej cytowanej wypowiedzi nie padło stwierdzenie o różnicy jakości sadzonek ukorzenionych różnymi sposobami a jedynie o nierównych warunkach wegetacji.

[quote="jano napisał(a):
Nie można do końca się sugerować, że wcześniejsze rozpoczęcie ukorzeniania dla odmian o póżniejszym terminie zdrewnienia łozy przyspieszy ten proces.
vitia3 napisał(a):
Wcale nie jestem pewien czy nie można. (Chyba że masz jakieś dowody?)
Poza tym nie chodzi o ?przyspieszenie? drewnienia, tylko o wydłużenie okresu wegetacji po to by proces drewnienia mógł zajść w pełni.


Jak byś to nie nazywał to chodzi o pełne zdrewnienie nowych pędów jednoroczniaka.
Tylko czy całkowite zdrewnienie młodego pędu w pierwszym roku wegetacji ma jakieś znaczenie? :wink:
Przecież wiosną następnego roku pędy będą skracane do dwóch pąków aby wytworzyły mocne łozy istotne do kształtowania krzewu.


jano napisał(a):
Czy sadzonki ukorzeniane wcześniej są mocniejsze od tzw. knotków Z pewnością tak,ale to jest tylko teoria...Teoretycznie tzw. knotek może mieć system korzeniowy lepiej rozwinięty jak tzw.wcześniak,ale różnica między nimi "teoretycznie "jest taka,że "knotek ma 10cm a nasza sadzonka może mieć 35 cm. (nie ukorzeniajmy mikro sadzonek) a co to oznacza dla rośliny i jej bezpieczeństwa podczas wegetacji to myślę ,że nie trzeba rozwijać.

vitia3 napisał(a):
Przyznam, że nie zrozumiałem do końca co miałeś na myśli, poza tym że ukorzeniane sztobry powinny być odpowiedniej długości i średnicy. Jeśli coś więcej, to proszę doprecyzuj.


Być może jest to niezrozumienie wynikające z kontekstu twojej poprzedniej wypowiedzi i zawiłości stosowanego języka z którego wynikałoby,że inne sadzonki niż ukorzeniane na parapecie porównujesz do knotków. :shock:
Sądzę jednak,że nie miałeś tego na myśli.

jano napisał(a):
Jeżeli byś prześledził dokładnie ubiegłoroczne i obecne wpisy w tym temacie to wnioski nasuwają się same ....
vitia napisał(a):
To może wypunktuj te wnioski, ponieważ obawiam się że mój tok rozumowania może podążać innym torem niż Twój.


Myślę że rzeczywiście tok rozumowania każdy może mieć nieco inny...jednak każdy kierunek powinien zmierzać do wyciągania właściwych wniosków. W przypadku rozmnażania winorośli poprzez ukorzenianie w mnożarce, lub bez mnożarki. W jednym jak i w drugim przypadku czas ukorzeniania będzie różny. W mnożarce czas powstania kalusa jest około 20 dni jednak może być pewna rozbieżność w zależności od cech danej odmiany,bardziej lub mniej opornej na ukorzenienie.

Jeżeli zaczniemy ukorzenianie w mnożarce w połowie kwietnia to bez obaw sadzonkę z dobrze wykształconym kalusem,lub zaczątkiem korzonków możemy ulokować w miejscu letniego wzrostu w okresie już nagrzanej gleby na pas czarnej foli.Zaczynanie ukorzeniania początkiem marca nie jest niczym uzasadnione nawet jeżeli ktoś nie dysponuje mnożarką. Można powtarzać cykl ukorzeniania i jak wcześniej pisałem wówczas czas pierwszego załadunku mnożarki będzie optymalnie wcześniejszy.
Wtedy też musimy posiłkować się pojemnikami do których przesadzimy rośliny. Problemem tych sadzonek jest ograniczony dostęp do światła co daje nam nieco wątłe zielone części rośliny,które są podatne na uszkodzenia promieniami słonecznymi,wiatrem i różnicą temperatury.Przed wyniesieniem sadzonek w miejsce docelowe potrzebne jest hartowanie sadzonek. Dobrze jest jeżeli ktoś dysponuje tunelem co zdecydowanie stwarza lepsze warunki rozwoju całej rośliny.Nie mam zamiaru porównywać jakość sadzonek ukorzenionych i prowadzonych dwoma metodami,ale cała logistyka oraz pracochłonność w przypadku sadzonek w pojemnikach jest nieporównywalnie większa. :shock:

Nie chcę namawiać ani zniechęcać do jednej czy drugiej metody ponieważ to co robimy jest podyktowane dostępnymi warunkami i sprzętem do ukorzeniania oraz wymuszonymi decyzjami w przypadku dwóch cykli ukorzeniania. Powinniśmy dbając o efektywność ukorzeniania w miarę upraszczać wiele funkcji z tym związanych, jednak jest i taka prawda,że pracując przy "tworzeniu życia" nowych krzewów winorośli nie liczymy czasu ani wkładu pracy bo jest to nasza pasja,która sprawia nam olbrzymią przyjemność. :P

Przepraszam że w tym poście powtórzyłem wiele kwestii które już opisywałem wcześniej.
__________________
Pozdrawiam - Janek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 28 lutego 2012, 20:24 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 maja 2010, 18:34
Posty: 350
Lokalizacja: Gdynia / Reda
jano napisał(a):
vitia napisał(a):
Wcale nie jestem pewien czy nie można. (Chyba że masz jakieś dowody?)
Poza tym nie chodzi o ?przyspieszenie? drewnienia, tylko o wydłużenie okresu wegetacji po to by proces drewnienia mógł zajść w pełni.


Jak byś to nie nazywał to chodzi o pełne zdrewnienie nowych pędów jednoroczniaka.
Tylko czy całkowite zdrewnienie młodego pędu w pierwszym roku wegetacji ma jakieś znaczenie?
Przecież wiosną następnego roku pędy będą skracane do dwóch pąków aby wytworzyły mocne łozy istotne do kształtowania krzewu.
Pisząc "w pełni" nie miałem na myśli całej długości pędu, tylko "całość" procesu drewnienia (czyli żeby zdrewniały dobrze).
Wszak czasem jesienią nieźle musimy się nagimnastykować, żeby słabo drewniejące odmiany zdążyły zakończyć ten proces przed zimą (opryski siarczanem potasu itp. zabiegi)

jano napisał(a):
Być może jest to niezrozumienie wynikające z kontekstu twojej poprzedniej wypowiedzi i zawiłości stosowanego języka z którego wynikałoby,że inne sadzonki niż ukorzeniane na parapecie porównujesz do knotków.
Pisząc "knotki" miałem na myśli po prostu niewyrośnięte, słabe i wątłe sadzonki.
Jeśli chodzi o "zawiłości stosowanego języka, postaram się na przyszłość pisać krótszymi zdaniami. Ale nie obiecuję!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 1 marca 2012, 01:44 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 5 lutego 2010, 01:00
Posty: 86
Lokalizacja: Czarnocin, południe Świętokrzyskiego
mam zamiar w tym roku ukorzeniac po raz pierwszy ok 100 sztobrów, odmian średniowymagających- odpowiednio przechowane przez zimę. Przeglądałem trochę forum i stwierdziłem że wybiorę opcję sredniozaawansowaną :) a konkretnie ukorzenianie w wodzie które opisał kolego Bajtek o jakiś czas temu o tutaj:

http://bajnet.home.pl/winnice.net/galer ... ndex4.html

Zacznę w okolicy Świąt, czyli połowa kwietnia. Do gruntu około połowy maja. Jak się na to zapatrujecie? jakieś nowe doświadczenia z tą metodą? Wyniki Bajtka imponujące jak dla mnie! Wybieram taki sposób ponieważ nie chce mi się robić mnożarki a z drugiej strony liczę na lepsze efekty niż po wtykaniu gołych sztobrów w ziemię. I jeszcze jeden argument- ta metoda wydaje się nie aż tak czasochłonna.

PS. czytam forum regularnie i ze smutkiem stwierdzam że ostatnio coraz więcej na nim słownych przepychanek :? np. w tym temacie trudno doszukać się treści. Wiem że każdy ma swoje racje i ich broni ale czasem to chodzi nawet o czepianie się o pojedyncze słówka i sformułowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 1 marca 2012, 10:48 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3421
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
Nie radzę. Ja z nudów i chęci obserwacji na początku lutego wsadziłem (wg porad ze wskazanej stronki) kilka sztobrów do ukorzeniacza na kilkanaście godzin a następnie do wazonu z wodą i na parapet... pąki puściły, zielone ruszyło a korzenie nic. Potem zielone u większości zeschło. Iza Zaliwska jeszcze walczy (4 listki) ale zero korzeni, marne zaczątki kalusa, nie mówiąc o czarnieniu stopek i nieciekawym zapachu wody (prędzej dodałem trochę węgla drzewnego i trochę podrobionego pędu wierzby). To było tylko doświadczenie, a co by wyrosło tak bym wyrzucił, no chyba że...
Miedzy czasie jedną Izę z nabrzmiałym początkiem kalusa wyciągnąłem z wazonu i dałem do doniczki i zaraz korzenie ruszyły.
Mój wniosek z doświadczenia: sztobry lepiej dać w doniczkę, choćby w zwykłą ziemię niż trzymać w wodzie.

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 1 marca 2012, 11:37 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
sajko71 napisał(a):
...wg porad ze wskazanej stronki...

Czy na pewno?
Ja bym nie skreślał tak stanowczo i jednoznacznie tej metody. Trzeba to zrobić poprawnie, żeby można było stwierdzić że ta metoda jest zła.
Na pewno Bajtek nie umieścił sztobrów w przeźroczystym wazonie, na parapecie w mieszkaniu.
Tak to sobie można sprawdzić, czy łoza nie jest przemarznięta i wyrzucić ją po tym do kosza.

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 1 marca 2012, 12:27 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3421
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
alkor napisał(a):
Ja bym nie skreślał tak stanowczo i jednoznacznie tej metody.


Małe sprostowanie:
Nie skreślam "stanowczo i jednoznacznie" tej metody. Dodam, że wnioski opieram tylko na podstawie tej mojej jednej próby. Mi nie wyszło i tyle. Pewnie wpłynęło na to wiele czynników, pewnie nie ten czas, a wazon był akurat nieprzezroczysty, nad parapetem się zastanawiałem i nad temperaturą w domu, bo przez to pewnie pąki za szybko ruszyły. Masz rację, tą metodę trzeba by chyba zastosować bez spontanicznych i nietrafionych modyfikacji. Nie mniej ja tej metody nie będę stosował. Tym bardziej, że nie widać, żeby ona zdobyła wielu zwolenników na forum.

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 1 marca 2012, 13:02 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 września 2010, 20:53
Posty: 986
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Mam mieszane uczucia. Wysadzanie pod czarną folię sadzonek z rozwiniętymi liśćmi jakoś mniej mi podchodzi niż wbijanie sztobrów z dobrze rozwiniętym kallusem, za to bez liści.

_________________
Mój profil w Wiki - uprawiane odmiany


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 marca 2012, 00:15 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 13:01
Posty: 78
Lokalizacja: Otwock Mały
Dziś posadziłem sztobry winorośli, które mam obecnie na podwórku.
Metoda bardzo prosta:
- cięcie na dwa oczka
- końcówkę górną do wosku
- końcówkę dolną do ukorzeniacza
- następnie do ziemi uniwersalnej.
Obecnie są w temp. +/- 10*C a w połowie miesiąca przeniosę do +/- 20*C na parapet w domu.

Ciekawe czy się uda :D Jeśli nie, to będę próbował inaczej.

_________________
Miejscówka:
- gleba V kl
- 92,2m n.p.m.(obok płynie rzeka, która jest na wys. 89m n.p.m.)
- ok. Warszawy
- teren osłonięty


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 marca 2012, 10:22 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
markus383 napisał(a):
Dziś posadziłem sztobry winorośli, które mam obecnie na podwórku.
....
Obecnie są w temp. +/- 10*C a w połowie miesiąca przeniosę do +/- 20*C na parapet w domu.

Ciekawe czy się uda :D Jeśli nie, to będę próbował inaczej.


Przez te dwa tygodnie na podwórku raczej nic dobrego z Twoimi sztobrami się nie wydarzy. +/- 10*C to bardzo optymistyczne założenie. Najniższa dobowa temperatura u mnie od wczoraj to 5*C. Przy takich temperaturach (a nawet przy 10) Twoje sztobry nie podejmą, żadnych funkcji życiowych. Rozumiem, że Twoje działanie zmierza do tego aby nie rozwinęły się pąki i ten efekt osiągniesz. Niestety kalusu i korzeni też nie będzie. Lepiej zrobisz jak od razu postawisz na parapet. Ewentualnie zawoskuj ponownie, tak by pod woskiem była cała część sztobra, nad podłożem.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 marca 2012, 11:10 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 13:01
Posty: 78
Lokalizacja: Otwock Mały
Źle się wyraziłem. Sztobry ciąłem z winorośli, która jest na zewnątrz. Teraz patyki są posadzone w doniczce w nieogrzewanym pomieszczeniu w domu(tam jest ok. 10*C). Jeśli sugerujesz, żeby teraz przenieść do 20*C to lecę szukać podstawki :)

_________________
Miejscówka:
- gleba V kl
- 92,2m n.p.m.(obok płynie rzeka, która jest na wys. 89m n.p.m.)
- ok. Warszawy
- teren osłonięty


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 marca 2012, 17:18 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
markus383 napisał(a):
Źle się wyraziłem. Sztobry ciąłem z winorośli, która jest na zewnątrz. Teraz patyki są posadzone w doniczce w nieogrzewanym pomieszczeniu w domu(tam jest ok. 10*C). Jeśli sugerujesz, żeby teraz przenieść do 20*C to lecę szukać podstawki :)

Tak sugeruję. Jeżeli nie ogrzewasz podłoża to nie ma sensu przetrzymywać w tak chłodnym pomieszczeniu.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 marca 2012, 18:05 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): czwartek, 16 czerwca 2011, 14:20
Posty: 780
Lokalizacja: Gubin
Ja dzisiaj odpaliłem maszynę. Ponieważ sztobrów mam dobrze ponad 200szt. zmuszony jestem dzielić ukorzenianie na 2 tury. Do tego jeszcze dzisiaj dałem 20 odmian na parapet w kartonach. Będę zatem w tym roku porównywał efekty ukorzeniania ze startu obecnego z tym, które nastąpi za 3 tygodnie. Ciekawe jak na tym tle wypadnie ukorzenianie w kartonach. Dodam, że na każde ukorzenianie daję kilka tych samych odmian. Ogólnie weszło 103 patyki i uważam , że więcej nie ma co pchać.


Załączniki:
Ukorzenianie 2012.jpg
Ukorzenianie 2012.jpg [ 61.97 KiB | Przeglądane 386 razy ]

_________________
Pozdrawiam Krzysiek
http://www.winnicakrysa.pl
https://www.facebook.com/winnicakrysa/?ref=aymt_homepage_panel
Szkółka winorośli nr 08/02/3387
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 marca 2012, 18:19 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
W tej ukorzeniarce masz jeszcze tyle miejsca, że te 100 szt, które zostawiłeś weszłoby spokojnie.Jeżeli jednak podzieliłeś sztobry "dla nauki" to ok. :)

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 549 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 37  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: DotNetDotCom.org [Bot] i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO