Szlachcic napisał(a):
...Ze swej strony twierdzę że metoda namnażania w ukorzeniarce jest o tyle lepsza że przy utrzymaniu na zewnątrz temperatury rzędu 10-15 st C oczka nie rozwijają się. Przy sadzeniu do doniczek nie ma wtedy uszkodzeń pędów rozwijających się. Ponadto namnażanie rozpoczynam w połowie marca. 3 tygodnie w ukorzeniarce i mam mocny kalus a nawet krótkie korzonki. Następnie sadzę do doniczek i ustawiam w szklarni. Ukorzenione sztobry mają czas na zaadaptowanie się. W ten sposób najpierw rozwijają się korzenie a dopiero w potem rozwijają się oczka. Dobrze rozwinięte korzenie są w stanie je wykarmić. Na początku czerwca sadzonki są na tyle duże że nadają się do wysadzenia do gruntu i jest roczek do przodu.
Space99 napisał(a):
Szlachcic napisał(a):
.... ..... Na początku czerwca sadzonki są na tyle duże że nadają się do wysadzenia do gruntu i jest roczek do przodu.
No to dokładnie opisałeś mój sposób

...
andrew54 napisał(a):
To czy się jest roczek do przodu zależy moim zdaniem od rozwoju sadzonki.Mam tu na myśli metodę Szlachcica.W tunelu na przykład w tym roku owocował mi Oryginał ukorzeniony w ubiegłym roku z tym że przyrost miał naprawdę imponujący.Zostawiłem mu trzy grona,na razie nie zauważyłem u niego skutków ubocznych takiego postępowania.Krzew wydał ładną grubą łozę na owocowanie w przyszłym roku która ładnie zdrewniała.W tym roku postępując tak samo zostawiłem łozy Demetry i Muskata Senkvickigo ,pozostałe ukorzenione sadzonki będą przycięte na dwa oczka.Oczywiście nie namawiam nikogo do takiego postępowania,to tylko moje eksperymenty. Poza tym jest to chyba możliwe tylko w uprawie pod osłonami,gdzie krzewy rozwijają się o wiele szybciej niż w gruncie.
Erikos napisał(a):
andrew54 napisał(a):
...Poza tym jest to chyba możliwe tylko w uprawie pod osłonami,gdzie krzewy rozwijają się o wiele szybciej niż w gruncie.
W 2010r ukorzeniałem w kartonach po mleku, 11 maja 2010r wysadziłem w szpaler do gruntu Muscata Bleu. Pomimo powodzi w 2010r nieźle urósł i tego roku przyzwoicie zaowocował. Nie jest to odosobniony przypadek bo wcześniej miałem podobną sytuację z Arkadią, która od tego widać czasu owocuje bez szkody.
Podpisuję się pod wypowiedziami: @Szlachcic, @Space99, @andrew54, @Erikos cytowanymi wyżej...
W tym roku, część ukorzeniałem podobnie, sadzonki przygotowywane j/w ( w doniczkach bez dna) były posadzone w miejsca docelowe do gruntu...nastąpiła zmiana koncepcji i sadzonki musiały być wykopane. Przekonałem się jaki maja system korzeniowy:

I co? niech ktoś pokaże sadzonki, z lepiej rozwiniętym systemem korzeniowym i przyrostami grub. 0,8cm -1cm (ukorzeniane ze sztobra w 2011r)???