Teraz jest niedziela, 18 stycznia 2026, 21:15

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 494 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30 ... 33  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: sobota, 3 grudnia 2011, 17:01 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
Na skuteczność ukorzeniania większy wpływ ma jakość łozy i odmiana. A sposób, metodę dobieramy do naszych potrzeb i możliwości.
Są odmiany których patyk wetknięty w ziemię bez żadnych zabiegów się dobrze ukorzeni, a inne odmiany ukorzeniają się z trudem mimo ukorzeniarki i starannego przygotowania. Można by było z tego wyciągnąć fałszywy wniosek, że patyk pyrgnięty na ziemię jest lepszą metodą niż ukorzeniarka.

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 3 grudnia 2011, 17:12 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5599
Lokalizacja: Łódź i okolice
I tu Michał trafiłeś w sedno! :D

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 3 grudnia 2011, 18:37 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 sierpnia 2007, 01:00
Posty: 265
Lokalizacja: Stalowa Wola
kapitan napisał(a):
Wodna metoda ukorzeniania kolegi Bajtka na pewno jest ciekawym eksperymentem. Jednak z uwagi na swoją specyfikę, a w szczególności ogromną pracochłonność i wymagania lokalowe trudna do powszechnej realizacji. Efekt też jest raczej mniej pewny, niż przy tradycyjnym ukorzenianiu z wykorzystaniem sterowanego elementu grzejnego i np perlitu. Przy wykorzystaniu tradycyjnej ukorzeniarki na pow 1 m kw można wstępnie ukorzenić do tysiąca sztobrów.


Witaj Kapitanie
W pełni potwierdzam Twoje spostrzeżenia co do pracochłonności i wymagań lokalowych. Ze swej strony twierdzę że metoda namnażania w ukorzeniarce jest o tyle lepsza że przy utrzymaniu na zewnątrz temperatury rzędu 10-15 st C oczka nie rozwijają się. Przy sadzeniu do doniczek nie ma wtedy uszkodzeń pędów rozwijających się. Ponadto namnażanie rozpoczynam w połowie marca. 3 tygodnie w ukorzeniarce i mam mocny kalus a nawet krótkie korzonki. Następnie sadzę do doniczek i ustawiam w szklarni. Ukorzenione sztobry mają czas na zaadaptowanie się. W ten sposób najpierw rozwijają się korzenie a dopiero w potem rozwijają się oczka. Dobrze rozwinięte korzenie są w stanie je wykarmić. Na początku czerwca sadzonki są na tyle duże że nadają się do wysadzenia do gruntu i jest roczek do przodu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 01:04 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 01:00
Posty: 2277
Lokalizacja: okolice Alwerni
Szlachcic napisał(a):
....
..... Na początku czerwca sadzonki są na tyle duże że nadają się do wysadzenia do gruntu i jest roczek do przodu.


No to dokładnie opisałeś mój sposób :D
Ale w przyszłym roku część pójdzie na czarną folie


alkor napisał(a):
...
Są odmiany których patyk wetknięty w ziemię bez żadnych zabiegów się dobrze ukorzen...


Przy wiosennym cięciu w tym roku wetknąłem do ziemi patyk Kristaly i co ? rośnie :mrgreen:
wprawdzie przyrost bardzo marny ale myśle że przeżyje.

_________________
Pozdrawiam Marcin
Profil w Wiki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 11:10 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Szlachcic napisał(a):
Na początku czerwca sadzonki są na tyle duże że nadają się do wysadzenia do gruntu i jest roczek do przodu.


To prawda że taka sadzonka bardzo wcześnie trafia w miejsce docelowe, ale czy jest to dobre i czy gwarantuje cyt " .. roczek do przodu" ? Uważam, że nie. Po wielokrotnych próbach jestem zwolennikiem zapewnienia sadzonce optymalnych warunków wzrostu w pierwszym roku (osłona), a dopiero sadzenia w miejsce docelowe. Obecnie stosuję sadzenie w drugim roku wegetacji. Taką sadzonkę przechowuję zadołowaną. Wczesną wiosną "podpędzam" w dużym pojemniku, w namiocie i po wiosennych przymrozkach wysadzam z bryłą korzeniową do gruntu. Czyli rok później niż Ty. Tym sposobem oszczędzam jej tego wszystkiego co może ją spotkać pierwszej zimy i wiosną po odkryciu. Pozdrawiam.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 12:13 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 9 stycznia 2009, 01:00
Posty: 1114
Lokalizacja: Podkarpacie,okolice Jarosławia
To czy się jest roczek do przodu zależy moim zdaniem od rozwoju sadzonki.Mam tu na myśli metodę Szlachcica.W tunelu na przykład w tym roku owocował mi Oryginał ukorzeniony w ubiegłym roku z tym że przyrost miał naprawdę imponujący.Zostawiłem mu trzy grona,na razie nie zauważyłem u niego skutków ubocznych takiego postępowania.Krzew wydał ładną grubą łozę na owocowanie w przyszłym roku która ładnie zdrewniała.W tym roku postępując tak samo zostawiłem łozy Demetry i Muskata Senkvickigo ,pozostałe ukorzenione sadzonki będą przycięte na dwa oczka.Oczywiście nie namawiam nikogo do takiego postępowania,to tylko moje eksperymenty. Poza tym jest to chyba możliwe tylko w uprawie pod osłonami,gdzie krzewy rozwijają się o wiele szybciej niż w gruncie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 15:01 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 maja 2008, 01:00
Posty: 1973
Lokalizacja: Na północ od Tarnowa ;)
andrew54 napisał(a):
...Poza tym jest to chyba możliwe tylko w uprawie pod osłonami,gdzie krzewy rozwijają się o wiele szybciej niż w gruncie.
W 2010r ukorzeniałem w kartonach po mleku, 11 maja 2010r wysadziłem w szpaler do gruntu Muscata Bleu. Pomimo powodzi w 2010r nieźle urósł i tego roku przyzwoicie zaowocował. Nie jest to odosobniony przypadek bo wcześniej miałem podobną sytuację z Arkadią, która od tego widać czasu owocuje bez szkody.

_________________
Pozdrawiam - Jarek
Bóg, kiedy chce nas ukarać spełnia nasze życzenia!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 16:38 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 grudnia 2008, 01:00
Posty: 885
Lokalizacja: Jarosław, Podkarpacie
Szlachcic napisał(a):
...Ze swej strony twierdzę że metoda namnażania w ukorzeniarce jest o tyle lepsza że przy utrzymaniu na zewnątrz temperatury rzędu 10-15 st C oczka nie rozwijają się. Przy sadzeniu do doniczek nie ma wtedy uszkodzeń pędów rozwijających się. Ponadto namnażanie rozpoczynam w połowie marca. 3 tygodnie w ukorzeniarce i mam mocny kalus a nawet krótkie korzonki. Następnie sadzę do doniczek i ustawiam w szklarni. Ukorzenione sztobry mają czas na zaadaptowanie się. W ten sposób najpierw rozwijają się korzenie a dopiero w potem rozwijają się oczka. Dobrze rozwinięte korzenie są w stanie je wykarmić. Na początku czerwca sadzonki są na tyle duże że nadają się do wysadzenia do gruntu i jest roczek do przodu.
Space99 napisał(a):
Szlachcic napisał(a):
.... ..... Na początku czerwca sadzonki są na tyle duże że nadają się do wysadzenia do gruntu i jest roczek do przodu.
No to dokładnie opisałeś mój sposób :D ...
andrew54 napisał(a):
To czy się jest roczek do przodu zależy moim zdaniem od rozwoju sadzonki.Mam tu na myśli metodę Szlachcica.W tunelu na przykład w tym roku owocował mi Oryginał ukorzeniony w ubiegłym roku z tym że przyrost miał naprawdę imponujący.Zostawiłem mu trzy grona,na razie nie zauważyłem u niego skutków ubocznych takiego postępowania.Krzew wydał ładną grubą łozę na owocowanie w przyszłym roku która ładnie zdrewniała.W tym roku postępując tak samo zostawiłem łozy Demetry i Muskata Senkvickigo ,pozostałe ukorzenione sadzonki będą przycięte na dwa oczka.Oczywiście nie namawiam nikogo do takiego postępowania,to tylko moje eksperymenty. Poza tym jest to chyba możliwe tylko w uprawie pod osłonami,gdzie krzewy rozwijają się o wiele szybciej niż w gruncie.
Erikos napisał(a):
andrew54 napisał(a):
...Poza tym jest to chyba możliwe tylko w uprawie pod osłonami,gdzie krzewy rozwijają się o wiele szybciej niż w gruncie.
W 2010r ukorzeniałem w kartonach po mleku, 11 maja 2010r wysadziłem w szpaler do gruntu Muscata Bleu. Pomimo powodzi w 2010r nieźle urósł i tego roku przyzwoicie zaowocował. Nie jest to odosobniony przypadek bo wcześniej miałem podobną sytuację z Arkadią, która od tego widać czasu owocuje bez szkody.
Podpisuję się pod wypowiedziami: @Szlachcic, @Space99, @andrew54, @Erikos cytowanymi wyżej... :wink:
W tym roku, część ukorzeniałem podobnie, sadzonki przygotowywane j/w ( w doniczkach bez dna) były posadzone w miejsca docelowe do gruntu...nastąpiła zmiana koncepcji i sadzonki musiały być wykopane. Przekonałem się jaki maja system korzeniowy:
Obrazek

I co? niech ktoś pokaże sadzonki, z lepiej rozwiniętym systemem korzeniowym i przyrostami grub. 0,8cm -1cm (ukorzeniane ze sztobra w 2011r)???

_________________
Konkurs Win Gronowych: Wyniki 2012 2013 2014 2015
L1-15 szt, L2-150 szt, L3-600 szt


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 18:12 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Ricci napisał(a):
niech ktoś pokaże sadzonki, z lepiej rozwiniętym systemem korzeniowym i przyrostami grub. 0,8cm -1cm (ukorzeniane ze sztobra w 2011r)???


Czy lepszy, czy gorszy nie chcę oceniać. Sądzę, że porównywalny.

Obrazek

Trzeba jednak wziąść pod uwagę, że moja rosła w zagęszczeni 15x20 cm.

Takiego roku jak ten pod względem dobrych warunków wzrostu dla winorośli w gruncie może już długo nie być (oby nie). W 2010 jak sobie przypominam nikt nie chwalił się takimi sukcesami w gruncie. Młode sadzonki wysadzane do gruntu w maju, czerwcu miały poważny problem żeby przeżyć.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 18:35 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 01:00
Posty: 2277
Lokalizacja: okolice Alwerni
Nie no u mnie z doniczek wysadziłem do gruntu początkiem czerwca 2010 kilka odmian i np. Muskat Bleu, Agat D. końcem lipca miały latorośla po >100cm
A rok był paskudny .... jedynie czerwiec, lipiec przyzwoity.

A w tym roku w/w sadzonek miałem kontrolne na Primie i na v52/46 prawie bo dostał przymrozkiem (słabo okryłem). A Agat słabo zdrewniał i go mocno podkopałem (słupki) więc odchorował.

Ogólnie pozytywnie oceniam takie rozwiązanie

_________________
Pozdrawiam Marcin
Profil w Wiki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 19:09 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Space99 napisał(a):
A w tym roku w/w sadzonek miałem kontrolne na Primie i na v52/46 prawie bo dostał przymrozkiem (słabo okryłem). A Agat słabo zdrewniał i go mocno podkopałem (słupki) więc odchorował.

Ogólnie pozytywnie oceniam takie rozwiązanie

A ja w tym przypadku oceniam je tylko na 33 % (Prim). Gdybyś tą V 52/46 nie sadził w maju 2010 a w maju 2011 to by nie dostała przymrozkiem. Masz szklarnię i mogłeś o nią zadbać. A jesienią tego roku miałbyś latorośl na stałe ramię (tak myślę). A brak zdrewnienia na Agacie też ma swoją przyczynę i nie koniecznie musi to być słupek. Silny system korzeniowy powinien sobie z tym poradzić. W ostatnich trzech latach wykopałem z ziemi setki sadzonek i jedno co zauważyłem to to, że marna niezdrewniała latorośl = się marny system korzeniowy (a raczej odwrotnie).

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 19:53 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 sierpnia 2006, 01:00
Posty: 370
Lokalizacja: Mazańcowice k/ Bielska-Białej
Potwierdzam wszystko co wcześniej napisali koledzy. Sadząc po wstępnym ukorzenieniu na miejsce docelowe jeśli tylko pogoda będzie w miarę przeciętna, będzie rok do przodu.
W mojej ocenie wynika to z faktu że sadzonka w niewielkie doniczce czy też ukorzeniania gruntowo a potem przesadzana na miejsce docelowe ma uszkodzony lub niedostatecznie rozwinięty system korzeniowy.
Wykopując sadzonki następuje uszkodzenie tych najdrobniejszych naczyń włosowatych i najczęściej urwanie najdłuższych korzeni szkieletowych (na części sadzonek u mnie w tym roku główne korzenie miały pewnie po 70-80 cm długości). W małych doniczkach z kolei korzenie niedostatecznie się rozwijają. Sadząc na miejsce docelowe zahartowaną sadzonkę, już tego samego roku rozwija się właściwy system korzeniowy oszczędzając roślinie szoku wynikającego z przesadzania i zmiany gleby.

Pozdrawiam Andrzej


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 20:30 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): czwartek, 16 czerwca 2011, 14:20
Posty: 780
Lokalizacja: Gubin
Ja chciałbym napisać ,że w mojej krótkiej jak narazie "karierze winoroślowej" nie wiedziałem, że można lub trzeba inaczej :oops: i lekko ukorzenione patyki wsadziłem odrazu do ogrodu w miejsca docelowe. Zaznaczam ,że było już sporo korzeni a nie sam kalus i zrobiłem to pod koniec maja. Doczekałem się jesienią pieknych 2m przyrostów. Niektóre sadzonki jesienią przesadzałem i widziałem ich rozbudowany system korzeniowy. Myślę ,że w tym przypadku można mówić o zyskaniu czasu, bo gdyby sadzić te same sadzonki teraz to dopiero w przyszłym roku zaczełby "łapać sie gruntu" i rosnąć. Na wiosnę chcem zrobić nieco inaczej tzn. sztobry z kalusem dać do tunelu czyli pod koniec kwietnia a potem z końcem czerwca w miejsca docelowe. Nie będe powtarzał tegorocznego scenarusza bo może było to szczęście poczatkującego no i teraz mam tunel na winorośle.

_________________
Pozdrawiam Krzysiek
http://www.winnicakrysa.pl
https://www.facebook.com/winnicakrysa/?ref=aymt_homepage_panel
Szkółka winorośli nr 08/02/3387


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 20:36 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
No to czuję się przegłosowany i pasuję :D

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 21:38 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 01:00
Posty: 2277
Lokalizacja: okolice Alwerni
kapitan napisał(a):
...Gdybyś tą V 52/46 nie sadził w maju 2010 a w maju 2011 to by nie dostała przymrozkiem. Masz szklarnię i mogłeś o nią zadbać. A jesienią tego roku miałbyś latorośl na stałe ramię (tak myślę)....


Akurat Piotrze i na Primie i na V52/46 wyprowadziłem połowe ramienia szura skośnego ale wytłumaczenie jest proste...
Wstepnie ukorzeniam w tunelu w doniczce i w czerwcu już mam całkiem niezłe korzenie (fota poniżej) i sadząc to czy na miejsce stałe które z zasady powinno być bardzo ciepłe nie różni się niczym od szkółki w gruncie do której też część wysadzałem a na miejscu stałym już nie kopie po tych korzeniach. Ale to że akurat pnie wyprowadziłęm na tych odmianach to oznacza że poprostu silnie rosną na własnych korzeniach :D Z większością odmian pewnie nie uda się pieńka wyprowadzić ale w moim odczuciu warto.

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Marcin
Profil w Wiki


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 494 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30 ... 33  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO