Teraz jest niedziela, 18 stycznia 2026, 21:48

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: czwartek, 1 grudnia 2016, 19:37 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7107
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
Frank1 napisał(a):
Zdjęcie gronkowca obaliło teorię czopowania :clap:

To zdjęcie niczego nie obaliło :shock: ale pokazało jak należy prawidłowo ciąć na "głowę" aby nie było rogów :mrgreen:
Czopowanie to przy nieprawidłowym cięciu sznurów na czopki systemem royat i casenave'a :?: :!: :idea:
I nadal sprawa dyskusyjna :!: :!:

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 1 grudnia 2016, 21:33 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 października 2007, 01:00
Posty: 919
Lokalizacja: Wolsztyn
zbyszekB napisał(a):
....Czopowanie niczego nie obaliło :shock: ale pokazało jak należy prawidłowo ciąć na "głowę" aby nie było rogów...Czopowanie to przy nieprawidłowym cięciu sznurów na czopki systemem royat i casenave'a....I nadal sprawa dyskusyjna.....
No tak, jeżeli co roku dopuszczamy do wydłużania sęczków na których nie ma oczek, to krzew przyjmuje formę rogów, drapaka czy rzadkiej miotły z witek brzozowych. Wtedy chyba nie możemy mówić o czopowaniu lecz o utrudnieniu obiegu asymilatów, co objawia się rachitycznym wzrostem i osłabionym plonowaniem.

_________________
Kto chla ten grzeszy, kto pije - modli się. Nie wysyłam sztobrów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 10:03 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): środa, 19 listopada 2014, 20:15
Posty: 1714
Lokalizacja: okolice Ojcowa
Na tym właśnie polega zjawisko czopowania: na prowadzeniu winorośli w sposób utrudniający obieg asymilantów i wody.

Warto się przyjżeć uważnie zdjęciu @gronkowca - grube czopki (nie mylić z czopowaniem) zostawione na owocowanie wyrastają z nasady głowy a nie z jej czubka. Gdyby łozy wyrastające z nasady głowy były wycinane na gładko, a pozastawiane te z jej czubka, to krzak wyglądałby inaczej niż obecnie i był zaczopowany.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 10:36 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Ja tam widzę co innego. Czopy są i były wszędzie. Odświeżając temat liczyłem jednak na wypowiedzi za i przeciw, na temat dwuetapowego wyprowadzania ramion stałych pod formę Royat klasyczny, ew. Cazanave.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 11:38 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 20 stycznia 2012, 20:38
Posty: 502
Lokalizacja: Biłgoraj
Z mojej strony temat czopowania uważam za zakończony.

Na wiosnę będę wyprowadzał stałe ramię (sznur skośny) na dwuletnim Solarisie jednorazowo. Dlaczego nie na raty? Nie widzę sensu wyprowadzania zdrewniałej na 2m i grubej na 1,5cm (w najcieńszym miejscu) łozy na raty. Krzewy są bardzo mocne, bo już w roku ubiegłym były grube na centymetr ale chciałem zrobić sobie sadzonki więc ciąłem je na dwa pąki. Nie boję się przemarzania zimą bo mam je okryte. Na wiosnę przed przymrozkami zabezpieczam namiotami z agrowłókniny. Jeżeli okazałoby się, że pąki nie wybiją na całej łozie to skoryguję to w roku następnym. Skrócić ramię mogę zawsze, nic nie tracę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 12:28 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
Frank1 napisał(a):
Dlaczego nie na raty? Nie widzę sensu wyprowadzania zdrewniałej na 2m i grubej na 1,5cm (w najcieńszym miejscu) łozy na raty.


Ja natomiast widzę taki sens. Mam kilka krzewów, w których stałe ramię wyprowadziłem w jednym roku. Przez pierwsze 2-3 lata wszystko było OK, w kolejnych niestety pierwsze węzły krzewienia stawały się coraz słabsze az do całkowitego zaniku. Zaczęły się kombinacje, żeby zachować porządek w szpalerze, zmuszanie do wybijania wilków w pobliżu nasady nic nie dały, jedynym rozwiązaniem był zwrot ramienia o 180 stopni. Ramiona stałe formowane w przeciągu dwóch, czasem trzech sezonów nie mają tendencji do ogołacania.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 12:48 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 maja 2012, 00:49
Posty: 1758
Lokalizacja: Łazy (Jura)
olmek napisał(a):
Frank1 napisał(a):
Dlaczego nie na raty? Nie widzę sensu wyprowadzania zdrewniałej na 2m i grubej na 1,5cm (w najcieńszym miejscu) łozy na raty.


Ja natomiast widzę taki sens. Mam kilka krzewów, w których stałe ramię wyprowadziłem w jednym roku. Przez pierwsze 2-3 lata wszystko było OK, w kolejnych niestety pierwsze węzły krzewienia stawały się coraz słabsze az do całkowitego zaniku. Zaczęły się kombinacje, żeby zachować porządek w szpalerze, zmuszanie do wybijania wilków w pobliżu nasady nic nie dały, jedynym rozwiązaniem był zwrot ramienia o 180 stopni. Ramiona stałe formowane w przeciągu dwóch, czasem trzech sezonów nie mają tendencji do ogołacania.


Powiem szczerze to dość ciekawe.
U siebie obserwuje podobne zjawiska. Silne sadzonki z e-sadzonki (solaris, rondo, regent) wyprowadzałem w jednym roku (pień i ramię) i rzeczywiście mam po kilku latach problemy z ogałacaniem w pobliżu pnia. Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy, że to z tego powodu. Ma to jakieś logiczne uzasadnienie?

_________________
Pozdrawiam, Grzegorz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 13:14 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Jest jeszcze jeden aspekt, na który chcę zwrócić uwagę. Na styku pierwsza/druga część ramienia mamy czop z pąkami (2-3) przed wyprowadzeniem drugiej docelowej części ramienia. Jeżeli dzieje się coś złego z tą zasadnicza częścią (drugą) ramienia zawsze mamy z tego czopa łozę żeby je zastąpić. Wg mnie to jest zasadnicza zaleta tego sposobu. Przy ramieniu z jednego odcinka łozy nie ma takiej możliwości. Niestety nie rzadko zostajemy wyłącznie z łozami na końcu ramienia i nie wiadomo co z tym robić.

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 13:54 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 20 stycznia 2012, 20:38
Posty: 502
Lokalizacja: Biłgoraj
Wyprowadzałem kilka lat temu ramię na Regencie jednorazowo już w drugim roku i nie mam żadnych problemów do dzisiaj. Wiadomo, że czasami coś tam się skoryguje bo nie zawsze latorośle wypuszczają tam gdzie byśmy chcieli ale to chyba normalne przy każdym sposobie cięcia. Moim zdaniem wiele zależy od zdrewnienia łozy i warunków jakie zapewnimy krzewom w zimie i na wiosnę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 15:11 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
gbed napisał(a):
Ma to jakieś logiczne uzasadnienie?

O wieloetapowym wyprowadzaniu ramion stałych można przeczytać w wielu publikacjach. Argumentem jest niebezpieczeństwo ogołacania przynasadowych odcinków, niestety nie spotkałem się z naukowym wyjaśnieniem tego zjawiska. Można się tylko domyślać, że taki sposób postępowania ogranicza dominację apikalną. Praktyka pokazuje ,że jest coś na rzeczy.


kapitan napisał(a):
Jest jeszcze jeden aspekt, na który chcę zwrócić uwagę. Na styku pierwsza/druga część ramienia mamy czop z pąkami (2-3) przed wyprowadzeniem drugiej docelowej części ramienia. Jeżeli dzieje się coś złego z tą zasadnicza częścią (drugą) ramienia zawsze mamy z tego czopa łozę żeby je zastąpić.


Dodam jeszcze, że dzięki tym czopom mozna po latach łatwo odmłodzić węzły krzewienia, kiedy sęczki zbytnio się wydłużą.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 17:49 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): środa, 1 kwietnia 2015, 11:18
Posty: 231
Lokalizacja: Lublin
A jak sytuacja wygląda, gdy w drugim roku wyprowadzimy jednocześnie pień i ramię na guyota z dopuszczeniem owocowania, tak, żeby w trzecim roku po wycięciu guyota, zostawić jedną łozę na przyszłoroczne ramię stałe? Czy taki zabieg to jedno czy dwuetapowe ramię stałe? :problem:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 19:43 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 października 2007, 01:00
Posty: 919
Lokalizacja: Wolsztyn
zbyszekB napisał(a):
.....I nadal sprawa dyskusyjna :!: :!:
olmek napisał(a):
......O wieloetapowym wyprowadzaniu ramion stałych można przeczytać w wielu publikacjach. Argumentem jest niebezpieczeństwo ogołacania przynasadowych odcinków, niestety nie spotkałem się z naukowym wyjaśnieniem tego zjawiska. Można się tylko domyślać, że taki sposób postępowania ogranicza dominację apikalną. Praktyka pokazuje ,że jest coś na rzeczy....
Nie czytałem żadnej publikacji i niezupełnie z nimi zgadzam. Praktycznie nie wyprowadzałem pnia poziomego wieloetapowo, tylko jednorazowo długości 1,5-1,6 metra. Kiedy wszystkie oczka wydały pędy długości 5-8 cm przeprowadzałem selekcję usuwając dolne. Dopuszczałem do wzrostu tylko 6 latoroślom na poziomym ramieniu. W roku następnym 6 łóz zostało przyciętych na 1 oczkowe czopy. Jako prosty praktyk zalecam formę Royat tylko dla odmian wysoko plonujących na 1 oczkowych czopach, często również z pąków przy nasadowych.
Przy cięciu na 2-3 oczkowe czopy często nie dochodzi do wybijania pąków przy nasadowych, co w dłuższej uprawie skutkuje wydłużaniem się sęczków. W mojej lokalizacji na 1 oczkowych czopach bardzo dobrze owocują odm. Festivee, Seyval, Kristaly, Prim, Nero, NN na czerwone wino, Muscat Bleu, Rondo.

-- So gru 03, 2016 4:43 am --

szaman napisał(a):
A jak sytuacja wygląda, gdy w drugim roku wyprowadzimy jednocześnie pień i ramię na guyota z dopuszczeniem owocowania, tak, żeby w trzecim roku po wycięciu guyota, zostawić jedną łozę na przyszłoroczne ramię stałe? Czy taki zabieg to jedno czy dwuetapowe ramię stałe? :problem:
Pominąłeś wieloetapowe wyprowadzanie pnia poziomego żądanej długości, więc należy traktować jako jednorazowe. Tak właśnie robiłem.

_________________
Kto chla ten grzeszy, kto pije - modli się. Nie wysyłam sztobrów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 20:46 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 20 stycznia 2012, 20:38
Posty: 502
Lokalizacja: Biłgoraj
Aż trudno uwierzyć, że Nero owocuje z pierwszego oczka. W związku z tym, że u mnie nie bardzo chce z trzeciego pąka owocować to w tym roku zostawiłem tej odmianie trzy łozy po jakieś 6 oczek.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 20:51 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
gronkowiec napisał(a):
Nie czytałem żadnej publikacji i niezupełnie z nimi zgadzam.


Cóż, jak widać każdy z nas ma inne doświadczenia. O wieloetapowym formowaniu stałych ramion pisał J. Lisek w "Amatorskiej uprawie winorośli".

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2016, 23:00 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7107
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
Temat dyskusyjny na długie zimowe wieczory.
Aby uściślić temat dyskusji.
Sznur
Sznur to jest wieloletnie ramię stałe osadzone na pniu o dowolnej wysokości.
W chłodnym klimacie pnie są zazwyczaj niskie 10-30cm.
Sznury: poziomy, skośny, pionowy.
Pionowy najczęściej w szklarniach ,tunelach foliowych i przy ścianach.

Royat jest to sposób cięcia wieloletniego ramienia stałego (sznura)
Klasyczny royat to cięcie łozy na 2 pąki(oczka)

Głos w dyskusji
Przy silnym wzroście sadzonek często wyprowadzane są jednocześnie pień i ramię stałe.
W ten sposób zanika różnica między pniem i ramieniem stałym.
Do głosu dochodzi dominacja apikalna.
Przy kształtowaniu ramienia stałego na raty (np. 2 etapowo) ? praktycznie to tworzymy krzywy (zagięty często) pień i odchodzące od niego krótkie ramię stałe (sznur)
Z takiego węzła między pniem i ramieniem stałym łatwiej wtedy odbudować na nowo krzew w razie czego.
Wg mnie
Aby owocowanie nie przesuwało się ku wierzchołkowi(końcowi) ramienia stałego należy takie sznury tworzyć na 2-3 etapy: krótki pień a potem w następnym roku ramię stałe. W trzecim roku owocowanie.
Ale jak się komuś bardzo spieszy to później problemy :problem:

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO