GrapesEater napisał(a):
Problem w tym, że właśnie nie wiem. Podłączyłem się pod dyskusję, bo też nie mam wiedzy na ten konkretny temat.
Być może po ścięciu naszczepionej odmiany podkładka nie wypuści latorośli lub nawet uschnie? Nie mam pojęcia. Planuję na wiosnę eksperymenty z oczkowaniem. U mnie podkładki są dość grube (średnica powyżej 3 cm), więc z powodzeniem mogę spróbować oczkowania i zmieszczę nawet 2 - 3 oczek na obwodzie podkładki tuż pod zrostem podkładki ze starą odmianą.
Proponuję najpierw sprawdzić, czy podkładka wypuści cokolwiek z pnia poniżej szczepienia.
Zetnij obecnie naszczepioną odmianę bardzo krótko. Pozostaw kilka oczek.
Zmusisz roślinę do wypuszczenia nowych pędów skąd tylko da radę.
1) Jeśli wypuści spod ziemi lub poniżej szczepienia, to masz co chciałeś, możesz pęd zaszczepić (lub podhodować i szczepić w roku kolejnym, bo dwa razy ta sztuczka może sie nie udać).
Zanim uzyskasz pewność, że zraz się przyjął możesz pozostawić w szczątkowym zakresie pędy obecnie naszczepionej odmiany.
Jeśli nie pozwolisz jej na zbyt wiele, to nie musisz się obawiać odrzucenia zrazu.
Ja w ten sposób uzyskuję nawet owoce z dwóch odmian na jednym korzeniu: z naszczepionej - Aurore i z podkładki - Beta.
2) Jeśli nie wypuści, to znaczy że wszystkie oczka z podkładki usunięto i albo musisz oczkować w pień, albo szczepić na obecnie rosnącą odmianę. Ale to już wiesz.