Teraz jest poniedziałek, 26 stycznia 2026, 16:54

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: poniedziałek, 2 maja 2011, 11:04 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 01:00
Posty: 577
Lokalizacja: zachodniopomorskie
marlowe napisał(a):
mimo to nadal nie wiem i nieprędko się dowiem jak smakuje labrusca i muszkat.

Zapewne próbowałeś kiedyś owoców krzewu śmiało wspinającego się gdzieś przy płocie czy po ścianie, którego smak powodował nieprzyjemne "pieczenie" ust - to właśnie skrajny smak labruski.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 2 maja 2011, 16:57 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
marlowe napisał(a):
Witam. Nazywam się Marcin, rok temu zasadziłem kilkanaście sadzonek, w tym roku kilkadziesiąt (nasadzenia uprzedziłem badaniami gleby, przekopywaniem poplonu itd.) i mimo to nadal nie wiem i nieprędko się dowiem jak smakuje labrusca i muszkat.

Może znajdzie się śmiałek, który zaprosi chętnych do swojej winnicy na jesieni aby pokazać smak labrusca i muszkatu?
Prościej i taniej jest odbyć parogodzinną podróż na gotowe niż kilkiletnią podróż w postaci sadzenia i oczekiwania na swoje.

Jeśli ktoś użyczy trochę swojego czasu i zorganizuje małą degustację - ja się piszę!

Skocz do najbliższej biedronki i kup paczkę rodzynek hetmańskich (paczki 200g). Jak będą dojrzałe, to zalatują muszkatem, tzn. nie mogą być kwaskowe w smaku i wtedy ten muszkat lekko czuć.

hibalykniem napisał(a):
Na marginesie, czym się różni w smaku odmiana deserowa od przerobowej?

Pozdrawiam

To nie smak odmian decyduje o przeznaczeniu owoców, ale zawartość kwasów, cukrów i wydajność moszczu. To są kryteria, pod względem których prowadzono niegdyś selekcje odmian przerobowych. Wielkość jagód nie miała znaczenia, skoro i tak wszystkie były zgniatane na miazgę.
Wielkość owoców ma znaczenie przy deserówkach - im większe, tym lepsze ;)

Smak w obu przypadkach to kwestia gustu. Jedni lubią gałkę muszkatołową, inni truskawki, a jeszcze inni nie lubią żadnego z w/w aromatów. Poza tym muszkat muszkatowi nie równy, tak jak i labruska nierówna labrusce. Każda odmiana ma swój indywidualny smak i aromat, i w każdym roku może on być nieco inny w zależności od pogody.

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 3 maja 2011, 15:59 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 5 czerwca 2009, 01:00
Posty: 67
Lokalizacja: Trochę na zachód od Łowicza. Po "Zośce" też często mrozi.
kuneg napisał(a):

hibalykniem napisał(a):
Na marginesie, czym się różni w smaku odmiana deserowa od przerobowej?

Pozdrawiam

To nie smak odmian decyduje o przeznaczeniu owoców, ale zawartość kwasów, cukrów i wydajność moszczu. To są kryteria, pod względem których prowadzono niegdyś selekcje odmian przerobowych. Wielkość jagód nie miała znaczenia, skoro i tak wszystkie były zgniatane na miazgę.
Wielkość owoców ma znaczenie przy deserówkach - im większe, tym lepsze ;)


Dzięki za odpowiedź ale podrążę jeszcze temat. Rozumiem, że deserowe powinny zawierać dużo cukru, ale i przerobowe też w polskich warunkach tego potrzebują, zatem nie byłaby to żadna cecha różnicująca.
Jeżeli chodzi o zawartość kwasów, to zbyt dużej zawartości nie powinno być ani w owocach przerobowych ani deserowych zatem kolejna cecha jest dla mnie niejasna, chyba, że przyjmiemy, że te nieco bardziej "kwaśne" potraktujemy jako przerobowe a te prawie pozbawione prawie kwasów jako deserowe??
Interesuje mnie to, bo zastanawiałem się, czy jest tak, że owoce przerobowe nie dają się jeść a z deserowych nie uzyskamy dobrego wina??

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 3 maja 2011, 16:52 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 01:00
Posty: 577
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Zjeść da się wszystko (nawet kaszę gryczaną :twisted: ), ale z typowych deserówek to raczej ciężko byłoby uzyskać sok żeby zrobić wino ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 3 maja 2011, 17:12 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 5 kwietnia 2005, 01:00
Posty: 1076
Lokalizacja: Puszcza Kozienicka - Garbatka Letnisko
hibalykniem napisał(a):

Dzięki za odpowiedź ale podrążę jeszcze temat. Rozumiem, że deserowe powinny zawierać dużo cukru, ale i przerobowe też w polskich warunkach tego potrzebują,


Otóż nie.
Najbardziej pożądany jest cukier w przerobowych. Będzie potrzebny do przerobienia na alkohol.
W deserowych może być go mniej, ponieważ z uwagi na niską zawartość kwasów winogrona i tak wydają się słodkie.

_________________
Pozdrawiam.
Tomek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 3 maja 2011, 22:23 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 5 czerwca 2009, 01:00
Posty: 67
Lokalizacja: Trochę na zachód od Łowicza. Po "Zośce" też często mrozi.
tomekb1 napisał(a):
hibalykniem napisał(a):

Dzięki za odpowiedź ale podrążę jeszcze temat. Rozumiem, że deserowe powinny zawierać dużo cukru, ale i przerobowe też w polskich warunkach tego potrzebują,


Otóż nie.
Najbardziej pożądany jest cukier w przerobowych. Będzie potrzebny do przerobienia na alkohol.
W deserowych może być go mniej, ponieważ z uwagi na niską zawartość kwasów winogrona i tak wydają się słodkie.

Dzięki
Krystalizuje mi się zatem w umyśle zestaw cech odmiany przerobowej.
Dużo cukrów
Obecność kwasów (ale nie nadmiernie dużo)
Wskazana obecność tanin
(pomijam dla uproszczenia jakieś niuanse smakowe)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 6 maja 2011, 20:53 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): sobota, 9 kwietnia 2011, 18:55
Posty: 61
Lokalizacja: Białystok/Zaścianki
Witam
to ja tez poproszę o łopatologiczne wytłumaczenie lub potwierdzenie
różnice w uproszczeniu
przerobowe są bardziej słodkie od deserowych i maja więcej soku(lub łatwiej go wycisnąć)
deserowe słodkie ale z większą ilością kwaskowatości bardziej ścisłe wiec i sok bardziej "zamknięty"
a które są bardziej aromatyczne (bez znaczenia jakim aromatem,bo jak już wiemy ze ile odmian tyle aromatów)
to dzieci i osoby słodkolubne które bardziej preferują?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 6 maja 2011, 20:59 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 01:00
Posty: 2277
Lokalizacja: okolice Alwerni
przerobowe gromadzą więcej cukru ale są najczęściej małe, z dużymi pestkami ... poprostu mniej atrakcyjne wzrokowo a deserówke je się najpierw oczami a później podniebieniem.

_________________
Pozdrawiam Marcin
Profil w Wiki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 6 maja 2011, 21:23 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): sobota, 9 kwietnia 2011, 18:55
Posty: 61
Lokalizacja: Białystok/Zaścianki
No cóż tak myślałam,ze jak nie kijem to pałką
a już miałam nadzieje ze jak posadzę parę przerobówek to chociaż spróbuję (nie toleruję winno słodkich owoców-żadnych)
ale te pestki wszystko zmieniają :?
jak dla mnie winogrona nie muszą być piekne
ale i pluć co chwila pestkami-żadna radość-to nie słonecznik
dziękuję za wyjaśnienie


Ostatnio edytowano piątek, 6 maja 2011, 21:27 przez elzunia70, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 6 maja 2011, 21:26 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 01:00
Posty: 2277
Lokalizacja: okolice Alwerni
Ale co? masz pestkofobie? Ciężko posmakować dobrej bezpestkówki. Najlepsza rada to wypluć pestki bo najfajniejsze odmiany są z pestkami... mowa o deserówkach.

_________________
Pozdrawiam Marcin
Profil w Wiki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 6 maja 2011, 21:34 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): sobota, 9 kwietnia 2011, 18:55
Posty: 61
Lokalizacja: Białystok/Zaścianki
Space99 napisał(a):
Ale co? masz pestkofobie? .

:lol: no nie aż tak źle to nie jest ,ale kiedy jest ich w nadmiarze (jak w przerobówkach-tak?)nie przepadam
a wiesz ludzie teraz wygodne i leniwe ,dla mnie pomachać łopatą przy okrywaniu krzaczków to nie problem,
ale męczyć się z pestkami to za dużo :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 maja 2011, 12:16 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 5 czerwca 2009, 01:00
Posty: 67
Lokalizacja: Trochę na zachód od Łowicza. Po "Zośce" też często mrozi.
elzunia70 napisał(a):
Space99 napisał(a):
Ale co? masz pestkofobie? .

:lol: no nie aż tak źle to nie jest ,ale kiedy jest ich w nadmiarze (jak w przerobówkach-tak?)nie przepadam
....
ale męczyć się z pestkami to za dużo :wink:


Pestki z winogron to połknąć można i tyle. Są przecież dużo mniejsze niż z wiśni i czereśni :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 maja 2011, 12:54 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 19:38
Posty: 1027
Lokalizacja: Okolice Jasła
hibalykniem napisał(a):
elzunia70 napisał(a):
Space99 napisał(a):
Ale co? masz pestkofobie? .

:lol: no nie aż tak źle to nie jest ,ale kiedy jest ich w nadmiarze (jak w przerobówkach-tak?)nie przepadam
....
ale męczyć się z pestkami to za dużo :wink:


Pestki z winogron to połknąć można i tyle. Są przecież dużo mniejsze niż z wiśni i czereśni :)


Jeżeli ktoś nie chcę połykać pestek to nie można kogoś do tego zmuszać.
Coś się lubi albo nie a tak poza połykaniem pestek ( chociaż to świadczy o subtelności podniebienia i gardła) to podziwiam Elżunie za chęci do pracy z łopatą dla dobra swoich roślinek.
Moja połówka nie pomoże mi a nawet nie da się skusić na soczyste gronko. Jak widać nie tylko winorośle są różne...
_________________
Pozdrawiam-Janek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 maja 2011, 21:37 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 lipca 2006, 01:00
Posty: 944
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Cytuj:
a już miałam nadzieje ze jak posadzę parę przerobówek to chociaż spróbuję (nie toleruję winno słodkich owoców-żadnych)


Ela,a że tak zapytam z ciekawości,skąd wiesz,że nie tolerujesz owoców winno słodkich,skoro nie próbowałaś jeszcze winogron przerobowych ?

Ja za takiego Solarisa lub innego Siegera dałbym się pokroić.Pycha!!.Nigdy nie zwracałem uwagi na pestki.Nie wiem,może mi one nie przeszkadzają,a może ich tam tyle nie ma.
Ktoś tutaj pisał,że winogrona się je najpierw oczami.
Ja osobiście wielkich ,pięknych winogron nie kupuję.Powód jest prozaiczny,rzadko kiedy są smaczne.
Wyjątkiem są odmiany o owocach żółtych i podłużne(lub jajowatych).
Lata doświadczeń z market-ową Italią zrobiły swoje.

Decydować o sadzeniu lub nie danej grupy odmian na podstawie paru postów trochę szkoda.
Ryzyko pomyłki jest duże.Masz przecież w okolicy paru posiadaczy przerobowych.Na pewno małej degustacji nikt Ci nie odmówi :wink:

P.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 9 maja 2011, 09:28 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): sobota, 9 kwietnia 2011, 18:55
Posty: 61
Lokalizacja: Białystok/Zaścianki
jano napisał(a):
Moja połówka nie pomoże mi a nawet nie da się skusić na soczyste gronko. Jak widać nie tylko winorośle są różne...
_________________
Pozdrawiam-Janek


:D Janku dziękuję :P
co do polówek i ich pomocy :mrgreen:
ty się lepiej ciesz :!:
bo mój "połówek"tez do nie dawna nie bardzo mi w ogrodzie pomagał i ciągle marudziłam i zachęcałam no to teraz modle się tylko żeby padał deszcz i nie pozwolił mu za dużo napsuć :o
co on jednego dnia nabroi ja potem muszę przez dwa naprawiać :evil:
mówię ci - ci co nie maja serca do roślin to niech lepiej siedzą przed telewizorem i potem nam zmęczonym pracusiom zrobią :roll: masaż :)
PiotrekK napisał(a):

Ela,a że tak zapytam z ciekawości,skąd wiesz,że nie tolerujesz owoców winno słodkich,skoro nie próbowałaś jeszcze winogron przerobowych ?

Ja za takiego Solarisa lub innego Siegera dałbym się pokroić.Pycha!!.Nigdy nie zwracałem uwagi na pestki.Nie wiem,może mi one nie przeszkadzają,a może ich tam tyle nie ma.
P.

Fakt nie próbowałam winogron przerobowych -bo niby skąd
pisałam tak ogólnie o owocach z cytrusów to tylko banany i b.słodkie mandarynki :roll: wiem ze to dziwne ale i dziwaki muszą być na świecie, a pestki mi nie przeszkadzająpuki paru nie rozgryzę,podobnie jest z arbuzem,jak nie trafi na ząb to jest ok.
proszę powiedz wprost czy te odmiany za które mogę cie pokroić :wink: są słodkie jak np.poziomki(bo poziomki albo są słodkie albo jak nie dojrzałe to takie raczej bez smaku niż kwaśne)
PiotrekK napisał(a):
Decydować o sadzeniu lub nie danej grupy odmian na podstawie paru postów trochę szkoda.
Ryzyko pomyłki jest duże.Masz przecież w okolicy paru posiadaczy przerobowych.Na pewno małej degustacji nikt Ci nie odmówi :wink:
P.

cóż na razie sadze po jednej sztuce paru odmian
i zobaczę co z tego wyjdzie ,jak połknę bakcyla to może kupie kawałek ziemi
i wtedy wproszę się do kogoś na degustacje jeśli pozwoli
albo najprościej chyba podjechać na jakiś zjazd winogrodników


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO