No dobra Janusz jak zwykle nas prowokuje to ja zacznę.
A po co nam podkładki?
I tu dywagacje luźnej natury:
1. Bo: chcę mieć sadzonki szczepione gdyż niektóre szkółki reklamują się tak że "Tylko u nas sadzonki szczepione na odpowiednich podkładkach niedostępne nigdzie indziej w Polsce";, a ja nie mogę być gorszy!
2. Bo: za mało miałem materiału matecznego i musiałem zrobić długie sadzonki a miałem tylko po jednym oczku;
3. Bo: Chciałem opóźnić albo przyspieszyć wegetację części krzaków
4. Bo: Chcę się dopasować do gruntu jaki mam - wapienna, skalista, glina, piasek, podmokły albo niesamowita próchnica na której wszystko rośnie aż za dobrze i za wcześnie, i na wiosnę przymarza.
5. Bo: zakładam dużą towarową plantację z przeznaczeniem na ..... opartą na vitis vinifera. A klimat w Polsce się ociepla i w niektórych regionach i w niektórych latach (zimach) temperatura nie osiąga -20 st C. I co będę miał z plantacji jak wpadnie jakiś mutant

filoksery. A jak się za 10 lat jeszcze bardziej ociepli i w Lublinie który jest w bezpośrednim polu rażenia Morza Czarnego zimy też będą maks po -15?
6. Bo jestem eksperymentatorem i chcę zobaczyć co będzie jak zaszczepię na różnych podkładkach, .a może coś wymyślę i ludzkość winnolubna zapisze mnie w annałach?
I po tych luźnych dygresjach o zaletach (wadach?) tak soboie myślę:
A poco wogóle szczepić?
Przecierz nieszczepione też mają swoje zalety:
1. Bo: szczepiona sadzonka może zmarznąć i jest mniej odporna od podkładki i zraza w miejscu szczepienia
2. Bo: nawet jak wymarźnie nad ziemią to odbije pod ziemią;
3. Bo: ma jakieś stałe warunki dojrzewania i wegetacji:
4. Bo: tańsze sadzonki, a jak na dużą plantację to istotne
5. Bo: w Polsce filoksery nie stwierdzono;
6. Bo: Na nasze małe ogródki winne nie ma sensu ściągać jakichś podkładek, zawsze są jakieś środki które coś tam zdziałają nawet na filokserę.
A jak ktoś obsadza 5 albo 10 ha lub więcej to niestety trzeba myśleć o przyszłości.
Zacząłem. Proszę teraz aby ktoś coś o podkładkach napisał. Sam jestem ciekaw jaki mamy stan wiedzy na ten temat.
Heniek