Teraz jest niedziela, 1 lutego 2026, 15:27

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: środa, 20 kwietnia 2005, 21:21 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 stycznia 2005, 01:00
Posty: 896
Lokalizacja: Siemianowice Śl. winnica SAT 2639°C w Klimontowie Świętokrzyskie
Mam pytanie do doświadczonych winogrodników co do sadzenia odmian z przeznacznie do prowadzenia w fomach przyginanych do okrywania na zimę :? . Jak z praktyki możecie wskazać najlepszą metodę sadzenia tzn. czy warto sadzić ("sadzonki szczepione") pod znacznym kątem by ułatwić przyginanie i ograniczyć wyłamywanie naszczepionej części. Czy może sadzić prosto, a dopiero samo wygięcie pnia robić na części szlachetnej :?: Mam zamiar prowdzić winogrona w formie dwuramiennego sznura Guyota ze skośnym pniem tak by się dało go przygiąć i obsypać na zimę :idea:(Rondo, Regent, Leon Millot, Marechal Foch, Siegerebe i inne ale już nie szczepione). Co o tym myślicie :?:

_________________
Pozdrawiam
Leszek_B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 20 kwietnia 2005, 22:27 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3073
Lokalizacja: Lublin - Apelacja Jedlanka
[quote="Leszek_B"] Mam zamiar prowdzić winogrona w formie dwuramiennego sznura Guyota ze skośnym pniem tak by się dało go przygiąć i obsypać na zimę :idea:(Rondo, Regent, Leon Millot, Marechal Foch, Siegerebe i inne ale już nie szczepione). Co o tym myślicie :?:

A mógłbyś mi zdradzic jaka myśl Ci przyświeca przy zamiarze okrywania mrozoodpornych odmian????? 8O
Janusz

_________________
Pasjonatom winoroślowym - chwała, cześć i winogrona!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 07:49 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 kwietnia 2004, 01:00
Posty: 347
Lokalizacja: Winnica Villa Nova k/Suwałk
Leszku, Janusz ma rację, chyba że chcesz uprawiać winorośl gdzie indziej, a nie pod Siemianowicami. Na Śląsku przecie mrozy poniżej -22'C nie bywają, a dopiero takie mogłyby uszkodzić najwrażliwszego z wymienionych, Siegera. Rondo i Regent to już -25, Leon -26-28, a Marszalek -28-30. Możesz więc spokojnie prowadzić swoją winnicę w sposób klasyczny, na pniu wys. 70-80 cm. W przypadku Guyota, o którym piszesz, najlepiej zachować 120 cm między krzewami i 180 cm między rzędami (chyba że chcesz jeździć ciągnikiem, to 200).

Wróćmy jednak do problemu okrywania. Ja borykam się z nim od samego początku i mam już konkretne wnioski. Prawda jest taka: przyginanie do okrywania jest czynnością wybitnie upierdliwą, niebezpieczną (niewielki procent może, ale jednak część łóz czy pni się łamie, albo pęka i kora z nich obłazi) i wymagającą systematycznego odbudowywania pnia od ziemi co ileś tam lat, bo zbyt gruby nie daje się po prostu giąć.
Moje doświadczenia są absolutnie zbieżne ze sposobami stosowanymi w bardzo licznych naprawdę zimnych rejonach uprawy winorośli (Skandynawia i kraje nadbałtyckie, Kanada, USA). Jesli decydujemy sie na okrywanie ziemią, pozostają nam do wyboru 2-3 formy: cięcie na głowę (w tym wypadku rozstaw krzewów 80 x 100 cm lub 100 x 100), forma J (dość upierdliwa i obciążona wymienionymi wcześniej wadami przyginania) oraz niski sznur dwuramienny. W moim przekonaniu ta ostatnia forma jest najlepsza. Ramiona prowadzi się wzdłuż drutu rozpiętego na wysokości 10 - 15 cm od ziemi (sic!). Wyprowadza się z nich 4-6 węzłów krzewienia, ciętych na 2-3 pąki, w zależności od odmiany. Na zimę całośc zasypujemy wałem ziemi do wysokości 30-35 cm, ktory chroni 2-3 najniżej położone pąki na węzłach krzewienia.
Z moich doświadczeń wynika, że rozstaw krzewów w rzędzie powinien być w tym wypadku trochę większy, 130-140 cm, ponieważ inaczej trudno wyprowadzić odpowiednią liczbę węzłów krzewienia. Odstęp pomiędzy rzędami standardowy, 180 (ew. 200) cm.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 08:25 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3073
Lokalizacja: Lublin - Apelacja Jedlanka
[quote="Jurek"] oraz niski sznur dwuramienny. W moim przekonaniu ta ostatnia forma jest najlepsza. Ramiona prowadzi się wzdłuż drutu rozpiętego na wysokości 10 - 15 cm od ziemi (sic!). Wyprowadza się z nich 4-6 węzłów krzewienia, ciętych na 2-3 pąki, w zależności od odmiany. Na zimę całośc zasypujemy wałem ziemi do wysokości 30-35 cm, ktory chroni 2-3 najniżej położone pąki na węzłach krzewienia.

Zawsze uważałem tę formę za najbardziej korzystną dla naszych warunkow. :lol:
Rosjanie dodatkowo wymyślili dla uprawy w trudnych warunkach uprawę w transzejach. :lol:
Janusz

_________________
Pasjonatom winoroślowym - chwała, cześć i winogrona!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 08:28 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 lutego 2004, 01:00
Posty: 478
Lokalizacja: Lubnów, Wzgórza Trzebnickie
[quote="Janusz"]
Zawsze uważałem tę formę za najbardziej korzystną dla naszych warunkow. :lol:


Nie porównuj Lubelszczyzny z Dolnym Śląskiem :-)

Cytuj:
Rosjanie dodatkowo wymyślili dla uprawy w trudnych warunkach uprawę w transzejach. :lol:


A w wykonywaniu tychże to mają bogate doświadczenia :-).

G.

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 08:34 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 stycznia 2005, 01:00
Posty: 896
Lokalizacja: Siemianowice Śl. winnica SAT 2639°C w Klimontowie Świętokrzyskie
[quote="Janusz"][quote="Leszek_B"] Mam zamiar prowdzić winogrona w formie dwuramiennego sznura Guyota ze skośnym pniem tak by się dało go przygiąć i obsypać na zimę :idea:(Rondo, Regent, Leon Millot, Marechal Foch, Siegerebe i inne ale już nie szczepione). Co o tym myślicie :?:

A mógłbyś mi zdradzic jaka myśl Ci przyświeca przy zamiarze okrywania mrozoodpornych odmian????? 8O
Janusz
Widać że doświadczony jesteś bo nie nie zwracasz mi uwagi że Marechal Foch ma odporność do -30.
Pomysł mam taki, że działkę mam tak usytuowaną że na głębokości 30 - 40cm w okresie marzec kwiecień jest dość mokro co powoduje że podłoże jest zimne i opóźnia start winorośli i nie tylko. No i jeśli bym mógł przykryć skutecznie ziemią na jakieś 20cm przygięte winorośle (tak zrobiłem w tym roku z odmianą NN ale jeszcze bez pnia) no i to ma spowodować że dopiero po przymrozkach wiosennych będę je podnosił i bezpiecznie niech sobie rosną :!:
To jest teoria ale ma kilka słabych punktów 1. czy to ma sens, 2. czy nie bęcie powodować rozwoju chorób na krzewie, 3. czy taka gimnastyka z pniem nie będzie powodować wyłamywania, 4. czy nie stracę dni wegetacji do SAT.
No i co wy na to :!: :?: :idea: :?

_________________
Pozdrawiam
Leszek_B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 09:25 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 kwietnia 2004, 01:00
Posty: 347
Lokalizacja: Winnica Villa Nova k/Suwałk
[quote="Leszek_B"]To jest teoria ale ma kilka słabych punktów


Oj, ma, ma. Sam sobie przeczysz. Piszesz, że gleba jest zimna, a chcesz jeszcze opóźnić start, gdyż w miejscu okrycia proces jej nagrzewania potrwa jeszcze dłużej.


Cytuj:
1. czy to ma sens,


Według mnie - nie. Nie wiem, jak dużą uprawę planujesz, ale uwierz mi, okrywanie ziemią, a potem rozgarnianie kopców, to ciężka i nieprzyjemna praca. Robi się to tylko wówczas, gdy istnieje poważne zagrożenie mrozem.

Cytuj:
2. czy nie bęcie powodować rozwoju chorób na krzewie,


Może. Chodzi tu zwłaszcza o szarą pleśń. Dlatego trzeba profilaktycznie pryskać na jesieni przed obsypaniem oraz na wiosnę tuż po odsłonięciu krzewów. Co ważne (i co jest kontrargumentem w stosunku do Twoich planów), krzewy odsłania się wiosną tak szybko, jak tylko się da! Nie wolno ich przetrzymywać pod ziemią po ociepleniu, bo wtedy uszkodzenia chorobowe murowane. No i jeszcze kwestia ochrony przed przymrozkami: lepiej sprawdza się wysoki pień. Czyżbyś chciał przetrzymać krzewy pod ziemią do połowy maja 8O ? Przecież wtedy zgniją napewno.

Cytuj:
3. czy taka gimnastyka z pniem nie będzie powodować wyłamywania,


Pisałem wyżej

Cytuj:
4. czy nie stracę dni wegetacji do SAT.


Wymieniłeś same wczesne i średnio wczesne odmiany, na Śląsku nie powinno być problemów z dojrzeniem.


Cytuj:
No i co wy na to :!: :?: :idea: :?


Reasumując, okrywać należy tylko wtedy, kiedy się musi z powodu mrozów.

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 09:45 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 stycznia 2005, 01:00
Posty: 896
Lokalizacja: Siemianowice Śl. winnica SAT 2639°C w Klimontowie Świętokrzyskie
No ładnie aleście mi namieszali - ale dzięki bo sam bym pewnie zbłądził... :wink: A uprawa niestety nie na śląsku tylko na granicy Świętokrzyskie i Małopolskie (Klimontów k/Sędziszowa) no i jak na Śląsku już wiosna to tam jeszcze mrozy i śniegi że tej wiosny nockę samochodem w zaspie spędziłem :?
a co do ilości to na początek mam jakieś 120szt. winorośli... i stanowisko raczej podatne na wiosenne przymrozki, więc pień na jakichś 60 - 80cm będę miał koniecznie :!: Czyli mówi się trudno jak pogoda dopisze - nie zmarzną to będzie ok.
No a co myślicie o sadzeniu skośnie do form przyginanych (np. deserowce pod folią?)

_________________
Pozdrawiam
Leszek_B


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 09:46 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3073
Lokalizacja: Lublin - Apelacja Jedlanka
[quote="gsapijaszko"]
Nie porównuj Lubelszczyzny z Dolnym Śląskiem :-)

A dlaczego bronisz Dolnemu Śląskowi takiego zaszczytu??? :lol:
Cytuj:
Cytuj:
Rosjanie dodatkowo wymyślili dla uprawy w trudnych warunkach uprawę w transzejach. :lol:


A w wykonywaniu tychże to mają bogate doświadczenia :-).


To nie jest wcale głupi pomysł tylko bardzo pracochłonny niestety.... :cry:
Janusz

_________________
Pasjonatom winoroślowym - chwała, cześć i winogrona!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 09:50 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3073
Lokalizacja: Lublin - Apelacja Jedlanka
[quote="Jurek"]
Reasumując, okrywać należy tylko wtedy, kiedy się musi z powodu mrozów.

A to przewaznie wtedy gdy się posadzi zbyt delikatne odmiany.
Janusz

_________________
Pasjonatom winoroślowym - chwała, cześć i winogrona!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 15:59 
Offline
czeladnik
czeladnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lutego 2005, 01:00
Posty: 119
A co myślicie, o odmianach: Muskat Odesskij, Iliczewskij Rannij i Schuyler (te dwie ostatnie dzięki uprzejmości Janusza) na wyskości 500 m n.p.m. w okolicach Wałbrzycha. Ziemia gliniasta, rudawa, stok południowo-zachodni. Rośnie tam już o parunastu lat Beta, nie okrywana i nic jej się jak dotąd nie działo złego. Wiem, że dziadek parę lat temu próbował sadzić jakąś zieloną odmianę NN, ale ta co roku marznie i odbija z korzenia, także ciągle jest w punkcie wyjścia. Nie wiem czy się nastawiać na okrywanie nowych odmian...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 19:30 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3504
Lokalizacja: Apelacja Zgorzelec
To zależy gdzie w "okolicy". Bo tam są dość skrajne warunki. W Dzierżoniowie jest jeszcze normalnie jak na dolnym śląsku, podczas gdy w Bielawie czuje się trochę góry, a w Nowej Rudzie to dopiero śnieg stopniał :lol: .

Heniek

_________________
Jeszcze mi tylko z oczu jasnych
spływa do warg kropelka słona,
a ty mi nic nie odpowiadasz
i jesz zielone winogrona
JT


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 20:53 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3073
Lokalizacja: Lublin - Apelacja Jedlanka
[quote="CrazyCat"]A co myślicie, o odmianach: Muskat Odesskij, Iliczewskij Rannij i Schuyler

Muskata Odeskiego nie ćwiczyłem.
Iliczewski powinien wytrzymać bez wiekszego problemu. Ponadto ma tak krótki okres dojrzewania, ze nawet w mniej korzystnych warunkach powinien bez trudu dojrzeć.
Schuyler jest trochę bardziej wrażliwy od Iliczewskiego, ale w razie czego dobrze się regeneruje. Też powinienes z niego mieć pożytek.
Janusz

_________________
Pasjonatom winoroślowym - chwała, cześć i winogrona!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 22 kwietnia 2005, 07:41 
Offline
czeladnik
czeladnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lutego 2005, 01:00
Posty: 119
To mówisz, że Iliczewskiego byś nie okrywał...


Ostatnio edytowano piątek, 22 kwietnia 2005, 15:54 przez CrazyCat, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 22 kwietnia 2005, 09:11 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 stycznia 2005, 01:00
Posty: 896
Lokalizacja: Siemianowice Śl. winnica SAT 2639°C w Klimontowie Świętokrzyskie
[quote="Leszek_B"]No a co myślicie o sadzeniu skośnie do form przyginanych (np. deserowce pod folią?)

Czy ktoś z Was sadził skośnie i ma jakieś zdanie o takiej metodzie? :?: :|

_________________
Pozdrawiam
Leszek_B


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO