ZbyszekTW napisał(a):
Zastrzały lepiej dać niżej i pod większym kątem - lepiej się siły rozkładają.
Ja mam skrajne betonowe, tylko wkopane na 70 cm i się nie przewracają.
Co ile masz słupki przelotowe? Na zdjęciu co 10m? Jak są za rzadko, to trzeba mocno druty naciągać. A i tak przy owocowaniu się będą opuszczać i pnie krzywić.
"Zdjęcie 5" to mocowanie drutu na słupku przelotowym? Nie spadają druty z tego przy wietrze?
Zastrzaly mialy byc pod większym kątem. No niestety, chwilę musiałem wyjechać a pracusie tak dali. Wg nich tak lepiej. Oczywiście bzdura. Nie chcialem już rozwalać.
Dalem tylko więcej betonu pod sam słupek skrajny. Wystarczyło.
Skrajne mam na 65cm w dole na 80cm. kopany łopatą, dużo betonu i jak by nie zastrzal to by go wywróciło. U mnie glina. Jak poleje to idzie się zagrzebać, jak sucho to samoloty mogą startować.
Tyle, że ziemia bardzo urodzajna, na głębokości 30cm już wilgoć była mimo suszy tegorocznej.
Rzędy ok 40m słupki co 10m. Na przelotowych drut miedzy te dwie podkładki, tylko leży. W mateczniku mam tak już pare lat. Drut taki jak do siatki. Dwa razy go dociągałem bo się wydłużał.
Teraz od roku jest dobrze. Na zimę nie popuszczam.
Druty docelowo naciągnięte bardzo mocno. Nic nie zwisa. Tu część drutu bardzo gruba ale taki zdobyłem.
Proszę nie zwracać na to uwagi. Nawet ciężko go było zawinąć, dopiero rurka trochę pomogła.
Pnie dorosłych już winorośli stanowią jak by podparcie dla drutu. Krzaki nie wiszą na drucie ( mowa o pierwszym drucie) a pnie podpierają drut i sa do niego przywiązane. Do drutu można też przywiązywać tyczki bambusowe, będą stanowiły podporę.
Ja nie zaobserwowałem takiej potrzeby.