Teraz jest czwartek, 8 stycznia 2026, 08:37

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 09:32 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 9 stycznia 2009, 01:00
Posty: 1114
Lokalizacja: Podkarpacie,okolice Jarosławia
Uważam że z tą gnojówką trochę się pośpieszyłeś. Poza tym jeśli przyjdzie mróz i gnojówka zamarznie to lód może beczki Ci porozsadzać.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 10:25 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 grudnia 2009, 01:00
Posty: 1059
Lokalizacja: Tychy, pałac --> Moszna 2014
andrew54 napisał(a):
Uważam że z tą gnojówką trochę się pośpieszyłeś. Poza tym jeśli przyjdzie mróz i gnojówka zamarznie to lód może beczki Ci porozsadzać.

Spokojnie, beczki plastikowe, wypróbowane, nie pękają, nie napełnione w 80%tach.
Pospieszyłem się specjalnie, żeby na wiosnę nie było za dużo azotu.

_________________
.......\\\\\\ ///
........( @ @ )
-oOOo-(_)-oOOo->
pozdrawiam Castleman


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 13:47 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 9 stycznia 2009, 01:00
Posty: 1114
Lokalizacja: Podkarpacie,okolice Jarosławia
Robiłem już kilka razy gnojówkę z obornika ale w warunkach wiosennych gdy jest już cieplej.Gnojówka wtedy "ładnie"fermentuje. Po dwu-trzech tygodniach i po rozcieńczeniu nadaje się do użytku,między innymi do wiosennego nawożenia winorośli.Nie wiem jakiej jakości gnojówka powstanie w warunkach zimowych bo takiej nie robiłem i raczej nie zamierzam robić.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 15:21 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5592
Lokalizacja: Łódź i okolice
andrew54 napisał(a):
Robiłem już kilka razy gnojówkę z obornika ale w warunkach wiosennych gdy jest już cieplej.Gnojówka wtedy "ładnie"fermentuje

andrew54 ma rację. Ja prawie co roku robię gnojówkę wiosną. Jak krowy zaczną wychodzić na pastwiska biorę wiadro i łopatę i zbieram "talerze". Potem do beczki i zalewam wodą. po dwóch- trzech tygodniach jest piękna przefermentowana gnojówka.

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 15:28 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3409
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
kuneg napisał(a):
sajko71 napisał(a):
Przy okazji pytanko: mój ojciec ma dużo od lat zleżałego obornika od kur i królików. Ma też psa i niestety też w to miejsce wyrzucano odchody z kojca. CZY TAKI OBORNIK można użyć do uprawy winorośli?

Każdy obornik się nada, jeśli jest przekompostowany. Wystarczy wykopać większy dołek, aby zmieściła się dodatkowa warstwa ziemi oddzielająca korzenie krzewów od obornika. Świeży obornik nie jest najlepszy, bo jest zbyt agresywny, ale przekompostowany nada się każdy - byle z umiarem.

Ciągle gdzieś można wyczytać, że odchody psa nie nadają się do ogrodu. Stąd było moje pytanie i wątpliwość i strach, że ten niechciany dodatek od psa mi coś namiesza w glebie.

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 15:31 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 06:28
Posty: 5592
Lokalizacja: Łódź i okolice
Ja osobiście psiego bym nie używał. Ale ilu forumowiczów tyle zdań. Musisz rozważyć sam.

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 18:13 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 22 listopada 2011, 10:15
Posty: 134
Lokalizacja: Góra
Odnośnie odchodów psa. Zwykle zawierają liczne jaja pasożytów o dużej zdolności przetrwania w ziemi ( nawet do 10 lat) a groźnych dla człowieka (np glista psia) i głównie z tego powodu stosowanie ich w ogrodach szczególnie warzywnych czy jagodowych jest niewskazane.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 18:47 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): niedziela, 23 października 2011, 16:29
Posty: 175
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie
Czy ma ktoś pojęcie czy zwykły kamień dolomitowy granulacja ok 30mm może miec jakiś wpływ na glebę mam z tego zrobiony chodnik jakieś pół metra od rzędu krzewów. Na 20 metrach mam tego wysypane może z 6 ton. Jeśli tak to napiszcie jaki to ma wpływ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 18:54 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
Lasota napisał(a):
Odnośnie odchodów psa. Zwykle zawierają liczne jaja pasożytów o dużej zdolności przetrwania w ziemi ( nawet do 10 lat) a groźnych dla człowieka (np glista psia) i głównie z tego powodu stosowanie ich w ogrodach szczególnie warzywnych czy jagodowych jest niewskazane.

W sumie racja. Jakoś zapomniałam o tych pasożytach... brrr...
Aż mnie otrząchło na samą myśl o takim bonusie.
Dzięki za przypomniene.

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 19:20 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2011, 22:16
Posty: 3409
Lokalizacja: Ostrzeszów, południowa WLKP
kuneg napisał(a):
Lasota napisał(a):
Odnośnie odchodów psa. Zwykle zawierają liczne jaja pasożytów o dużej zdolności przetrwania w ziemi ( nawet do 10 lat) a groźnych dla człowieka (np glista psia) i głównie z tego powodu stosowanie ich w ogrodach szczególnie warzywnych czy jagodowych jest niewskazane.

W sumie racja. Jakoś zapomniałam o tych pasożytach... brrr...
Aż mnie otrząchło na samą myśl o takim bonusie.
Dzięki za przypomniene.


Z tego kompostownika u ojca wybieram ten obornik, który jest w miejscu gdzie tych psich odchodów niby miało nie być, ale tam grzebały kury, więc mogły porozrzucać te psie kupy. Zastanawiam się, czy gdy zakopie ten obornik na głębokość powiedzmy 80cm to chyba mi te jajka "nie wylezą i nie wejdą" do gron na krzaczku? Czy się mylę?

Ps. Mój Dalmatyńczyk też wszędzie strzela kupy, ja je wywalam do śmietnika, ale zawsze pewnie coś zostanie. Zaczynam się bać! :roll:

_________________
Pozdrawiam wszystkich - Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 19:57 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 22 listopada 2011, 10:15
Posty: 134
Lokalizacja: Góra
Nie wylezą i nie wejdą - takiej opcji nie ma. Zagrożeniem są wówczas, gdy zostaną rozchlapane deszczem na nisko wiszące grona lub osiądą z kurzem podczas uprawek. Ale nie należy demonizować: po pierwsze owoce należy zawsze myć przed jedzeniem (ekologia ekologią a na roślinie są pozostałości wszystkiego), po drugie w glebie jaja pasożytów mogą się znaleźć zawsze (patrz: koty, dzikie zwierzęta, fekalia w oborniku,) - czyli patrz "po pierwsze". I tylko zawsze trzeba pamiętać aby nieprzemyślanym działaniem nie pogorszyć sytuacji. A głębokie przykopanie tego niepewnego nawozu, jeżeli już musisz go użyć, wydaje się być stosunkowo bezpiecznym rozwiązaniem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 20:38 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2007, 01:00
Posty: 2063
Lokalizacja: Borne Sulinowo
Ja dostaję obornik koński, część mam na pryzmie, a część wrzucam do plastikowej beczki i tam leży całą zimę. Robi się jak masło. Wiosną dolewam wody, mieszam, nabieram trochę, rozcieńczam i podlewam, znów dolewam wody i tak do czerwca, aż wszystko wykorzystam. Pod koniec jest już mało g... a sporo gnojówki, więc niewiele trzeba rozcieńczać. Czasem wyciągam trochę rozwodnionego "masełka" i wykładam wokół drzewek lub krzewów.
Miesiąc temu znów dostałam kilka taczek i tak się zastanawiam ile tego walić, żeby nie przedobrzyć. Nie wykorzystać też żal, bo mam jeszcze trochę z ubiegłego roku, ale chyba akurat do sadzenia pomidorów pójdzie :)

Ponadto słyszałam, że jak daję wapno to nie obornik.... a ja zwapnowałam cały warzywnik, to chyba obornika nie powinnam już tam dawać.... a może chodzi o to by nie na raz? Może w maju już mogłabym obornik dać?
Jeszcze jedno, czy mogę wybrać część ziemi wokół sadzonek, a wyłożyć tam obornik i tylko z lekka ziemią przysypać? Chodzi mi o sadzonki które rosną mizerniej niż inne.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 20:52 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 27 sierpnia 2010, 09:46
Posty: 414
Lokalizacja: Warszawa
Jeżeli wapnowanie było na jesieni to można spokojnie wiosną dawać obornik.
Obornik dałbym wiosną wokół sadzonek około 50cm od pnia i przekopać. Mniejsze straty azotu. Na ziemi ciężkiej można dawać obornik już jesienią, ale po wapnowaniu trzeba poczekać do wiosny.

_________________
Pozdrawiam, Radek


Wino jest przyjacielem mędrców i nieprzyjacielem pijaków.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 21:19 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2007, 01:00
Posty: 2063
Lokalizacja: Borne Sulinowo
50cm od pnia to raczej za daleko, to młode sadzonki. Przysypię lekko ziemią i podleję.
Pod kopczyki często dawałam też kompost, na tyle ile mi wystarczyło.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 8 stycznia 2012, 21:31 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 maja 2010, 18:34
Posty: 350
Lokalizacja: Gdynia / Reda
aguskac napisał(a):
Jeszcze jedno, czy mogę wybrać część ziemi wokół sadzonek, a wyłożyć tam obornik i tylko z lekka ziemią przysypać?
Obornik po rozrzuceniu zawsze powinien być przekopany i okryty glebą. Chodzi o to, że w nawozie mającym dostęp do tlenu występują duże straty azotu.
Azot amonowy jest utleniany do azotanowego (nitryfikacja) a następnie w wyniku denitryfikacji może być usuwany do atmosfery (i strata :evil: ). Oba procesy wynikają z działalności bakterii (odpowiednio nitryfikacyjnych i denitryfikacyjnych).

Parę słów nt. dawek znalazłem tutaj:
http://obornik.com.pl/stosowanie_obornika.html

Z drugiej strony, jeśli ktoś by chciał pokusić się o obniżenie zawartości azotu w oborniku, to może spróbować przeprowadzić denitrfikację umyślnie. Inne składniki nawozowe powinny pozostać bez zmian.
Choć ja w takiej sytuacji chyba proponowałbym go przekompostować z odpadami zielonymi.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: krystian252 i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO