Teraz jest wtorek, 3 lutego 2026, 18:37

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 09:37 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): czwartek, 1 kwietnia 2010, 12:21
Posty: 156
Lokalizacja: Kadzidło k. Ostrołęki/ woj. mazowieckie
Nigdzie nie znalazłem informacji jaki cel ma ten zabieg? Na chłopski rozum, nie widzę w nim większego sensu. Jeżeli chce mi się wykopać na tyle duży dołek, że korzenie się w nim mieszczą bez podwijania, to po co je ciąć? Zresztą sadzonki pojemnikowe mają korzenie pozawijane i nikt ich nie przycina przed sadzeniem. Dlatego proszę niech mi ktoś ogarnięty w tym temacie wyjaśni czy ten zabieg ma jakiś konkretny cel, czy chodzi tylko o to, aby nie trzeba było kopać ogromnego dołu pod sadzonkę?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 09:50 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 października 2007, 01:00
Posty: 919
Lokalizacja: Wolsztyn
Noolan, ano dobre pytanie. Ja też nigdy nie przycinam końcówek korzeni, jeno robię szerszy dołek, rozkładam korzenie, uważam żeby nie były podwinięte w górę, a końcówki skierowane w dół przez usadowienie sadzonki na niewysokim stożku ziemi.

_________________
Kto chla ten grzeszy, kto pije - modli się. Nie wysyłam sztobrów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 10:23 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
Przy kopaniu sadzonek gołokorzeniowych, często dochodzi do uszkodzenia korzeni. Uszkodzenia mogą mieć różny charakter, bywa że rany są na dużej powierzchni. Takie korzenie należy bezwzględnie przyciąć ostrym sekatorem. Zdrowych silnych korzeni również nie przycinam. Niektóre źródła podają, że w przypadku bardzo krótkiego przycięcia latorośli, mocny system korzeniowy należy również przyciąć dla zachowania równowagi???

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 13:45 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 15 listopada 2011, 20:56
Posty: 107
Lokalizacja: Doły Jaśielsko-Sanockie
Z tego co wyczytałem podcinanie korzeni zmusza roślinę do wytworzenia mocniejszego systemu korzeniowego i wzmaga przyrost korzeni.

_________________
Lepiej spiepszyć po swojemu, niż wedle czyiś rad


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 14:11 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): czwartek, 1 kwietnia 2010, 12:21
Posty: 156
Lokalizacja: Kadzidło k. Ostrołęki/ woj. mazowieckie
Można prosić o źródło tej informacji, jeżeli oczywiście pamiętasz, gdzie to czytałeś. W sumie jestem teraz w czytelni SGGW to postaram się znaleźć jakieś informacje na ten temat.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 14:16 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 15 listopada 2011, 20:56
Posty: 107
Lokalizacja: Doły Jaśielsko-Sanockie
W ksiażkach pt.Winorośl R.Myśliwca Oraz Winorośl M.Kaszuba nie wiem czasami czy nie było też wpomniane o tym w poradniku W.Bosaka pt. Uprawa winorośli i winiarstwo w małym gospodarstwie na Podkarpaciu

_________________
Lepiej spiepszyć po swojemu, niż wedle czyiś rad


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 14:54 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): czwartek, 1 kwietnia 2010, 12:21
Posty: 156
Lokalizacja: Kadzidło k. Ostrołęki/ woj. mazowieckie
Nie wiem jak w książce pod tytułem winorośl, ale w "Nowoczesnej Winnicy" Myśliwiec nic nie pisze o przycinaniu korzeni stopowych.

Pisze jedynie coś takiego "Tuż przed sadzeniem usuwamy korzenie ze środkowej części trzonu korzeniowego, pozostawiając jedynie stopowe" oraz "W pierwszych latach prowadzenia winnicy należy zmuszać do rozrostu głębiej znajdujące się korzenie krzewów przez coroczne wycinanie korzeni podpowierzchniowych"
Źródło: R. Myśliwiec, Nowoczesna Winnica, Państwowe Wydawnictwo Rolne i Leśne, Warszawa 1992, s. 95.

W "Ogrodzie Winoroślowym" (II wydanie z 1997 r.) wspomina tylko o usuwaniu korzeni przypowierzchniowych.

Lisek pisze o tym tak.
"Korzenie sadzonek wykopywanych ze szkółki przycina się do białej zdrowej tkanki, a zbyt długie skraca do 5-7 cm, aby uniknąć ich podwijania przy sadzeniu. U długich sadzonek, liczących 30 i więcej centymetrów, korzenie mogły rozwinąć się na wszystkich węzłach, tworząc kilka pięter. Najczęściej pozostawia się jedynie najniżej położone korzenie (stopowe). Usunięcie wszystkich wyżej położonych korzeni jest szczególnie ważne na lekkich piaszczystych glebach, gdzie te - płytko położone - są narażone zarówno na przesychanie jak i przemarznięcie."
Źródło: J. Lisek, Winorośl w uprawie przydomowej i towarowej, Wydanie II - poszerzone i zaktualizowane, Hotpress, Warszawa 2011, s. 126.

Czyli podsumowując, jeżeli korzenie stopowe są zdrowe i chce się nam kopać szeroki dół to nie ma potrzeby ich przycinania, można jedynie wyciąć korzenie górnych pięter.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 15:06 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 01:00
Posty: 2487
Lokalizacja: Białystok
Do podsumowania Noolana dodałbym to co wynika z postu Kapitana: Jeśli są zdrowe i równo przycięte - nie tniemy tylko kopiemy taki dolek aby się nie podwijały. Jesli końcowki korzeni są poszarpane lub zgniecione od tepego szpadla - przycinamy.
Jednak jak ktoś ma posadzić np. 5000 sadzonek wiertnicą lub sadzarką to korzenie muszą być skrócone.

Stare przysłowie szkółkarzy mówi: "Lepszy korzeń obciety niźli korzeń zagięty".
Co do sadzonek doniczkowych - to powinno się rozluźniać i rozplątywać poskręcane zbite korzenie przed przesadzaniem do gruntu. Z moich doświadczeń również wynika, że rozplątane korzenie szybciej się rozrastają i sadzonka lepiej rośnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 30 listopada 2011, 19:23 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): wtorek, 24 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 440
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Tu z kolei: http://www.fassadengruen.de/uw/weinreben/uw/weinstock/uw/rebpflanzen/rebpflanzen.htm piszą coś po niemiecku, że w świetle najnowszej wiedzy, przycinanie korzeni nie jest już zalecane :wink: (Jeżeli dobrze zrozumiałem)

_________________
Piotrek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2011, 06:33 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): poniedziałek, 28 czerwca 2010, 06:04
Posty: 2263
Lokalizacja: Oldrzyszowice, pow. Brzeg, w widłach Odry i Nysy Kłodzkiej, Nizina Śląska
Zatem stosuje się do starej "Jaworkowej" zasady przysłanej wraz z pierwszymi sadzonkami. Zalecają oni, by korzenie skrócić o ok. 10 cm. Czynię jak radzą i dbam, by korzenie nie były zawinięte, a skoro winorośle rosną i mają mocne systemy korzeniowe - o czym przekonałem się w na wiosnę przesadzając je w nowe miejsce - to po co zmieniać coś, co sprawdza się w 100 %.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2011, 08:00 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 maja 2008, 01:00
Posty: 1973
Lokalizacja: Na północ od Tarnowa ;)
Dolnoslonzok napisał(a):
...Zalecają oni, by korzenie skrócić o ok. 10 cm.....
a jeśli korzenie w sumie mają 10cm :?:

_________________
Pozdrawiam - Jarek
Bóg, kiedy chce nas ukarać spełnia nasze życzenia!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2011, 11:43 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): środa, 5 stycznia 2011, 12:31
Posty: 75
Lokalizacja: Suwałki
NoolaN napisał(a):
Nigdzie nie znalazłem informacji jaki cel ma ten zabieg? Na chłopski rozum, nie widzę w nim większego sensu. Jeżeli chce mi się wykopać na tyle duży dołek, że korzenie się w nim mieszczą bez podwijania, to po co je ciąć? Zresztą sadzonki pojemnikowe mają korzenie pozawijane i nikt ich nie przycina przed sadzeniem. Dlatego proszę niech mi ktoś ogarnięty w tym temacie wyjaśni czy ten zabieg ma jakiś konkretny cel, czy chodzi tylko o to, aby nie trzeba było kopać ogromnego dołu pod sadzonkę?

W książce S. Madeja WINOROŚL na str. 135 jest napisane tak: "Przed sadzeniem młode roślinki powinny być "odświeżone", tzn. powinny mieć nieco przycięte korzonki w celu łatwiejszego ułożenia ich w dołku
i pobudzenia do szybkiego wypuszczania nowych korzonków. Przed wysadzeniem powinny być umieszczone w wodzie na 20 do 24 godzin i dłużej."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2011, 15:19 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): czwartek, 29 września 2011, 15:32
Posty: 318
Lokalizacja: WinnicaNastazin, zachodniopomorskie
Ulmen napisał(a):
NoolaN napisał(a):
Nigdzie nie znalazłem informacji jaki cel ma ten zabieg? Na chłopski rozum, nie widzę w nim większego sensu. Jeżeli chce mi się wykopać na tyle duży dołek, że korzenie się w nim mieszczą bez podwijania, to po co je ciąć? Zresztą sadzonki pojemnikowe mają korzenie pozawijane i nikt ich nie przycina przed sadzeniem. Dlatego proszę niech mi ktoś ogarnięty w tym temacie wyjaśni czy ten zabieg ma jakiś konkretny cel, czy chodzi tylko o to, aby nie trzeba było kopać ogromnego dołu pod sadzonkę?

W książce S. Madeja WINOROŚL na str. 135 jest napisane tak: "Przed sadzeniem młode roślinki powinny być "odświeżone", tzn. powinny mieć nieco przycięte korzonki w celu łatwiejszego ułożenia ich w dołku
i pobudzenia do szybkiego wypuszczania nowych korzonków. Przed wysadzeniem powinny być umieszczone w wodzie na 20 do 24 godzin i dłużej."


Brawo Ulmen :D
I po tym wyjaśnieniu dyskusja powinna się zakończyć!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2011, 19:13 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4038
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
W niemieckim linku cytowanym wcześniej jest takie zdanie:

"...zgodnie z ostatnimi ustaleniami, korzenie zawierają substancje rezerwie, ale tak cenne, że przycinanie korzeni nie jest zalecane."

I to jest jedna z prawd dotyczących korzeni.
Druga prawda jest taka, że przez rany na korzeniach wnikają różne patogeny (wirusy, bakterie, grzyby).
Trzecia prawda jest taka, że łatwiej jest zasadzić sadzonkę o krótkich niż długich korzeniach, a w przypadku sadzenia maszynowego długie korzenie skutecznie utrudniają i spowalniają sadzenie.

I to są jedyne powody dla których korzenie należy zostawiać w całości lub przycinać jeśli ktoś musi.

Jeśli chodzi o mnie to nigdy korzeni nie przycinam ani nie rozplątuję korzeni w sadzonkach doniczkowych. Bo i po co ?
Wzrost korzeni zależy od rodzaju gleby, zasobności gleby, wilgoci, temperatury, siły wzrostu odmiany, zdolności odmiany do wytwarzania korzeni. I to są najważniejsze czynniki. Przy tym wszystkim, ranienie korzeni celem pobudzenia ich do wzrostu to działanie bez znaczenia, żeby nie powiedzieć bezsensowne.

_________________
Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami.
Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach, dyskutowały nad celem życia.
Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nigdy nie wpadły na to, że robią szampana.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 2 grudnia 2011, 21:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7116
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
DW napisał(a):
....
I to są jedyne powody dla których korzenie należy zostawiać w całości lub przycinać jeśli ktoś musi.
....

Ale jeżeli już ktoś musi (albo lubi przycinać :lol: ), to powinien potem wymoczyć w topsinie lub miedzianie (o tym już było)

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Szlumf i 35 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO