Teraz jest środa, 21 stycznia 2026, 11:34

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 00:23 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 maja 2010, 18:34
Posty: 350
Lokalizacja: Gdynia / Reda
DW napisał(a):
... ranienie korzeni celem pobudzenia ich do wzrostu to działanie bez znaczenia, żeby nie powiedzieć bezsensowne (...) przez rany na korzeniach wnikają różne patogeny (wirusy, bakterie, grzyby).
To co napisał Daniel jest sensowne i logiczne. I dla mnie wady obcinania korzeni są oczywiste. W pobudzanie rośliny do wzrostu za bardzo nie wierzę.

Wydaje mi się, iż należy do pewnych kwestii podchodzić racjonalnie. Wiele rzeczy ludzie robią dlatego, że "tak się robi" albo ponieważ przekaz od osoby do osoby stanowi, że tak jest poprawnie. Tworzą się swego rodzaju dogmaty.
Zastanawia mnie głoszony powszechnie negatywny wpływ zaginania korzeni na wzrost rośliny.
Cytuj:
Stare przysłowie szkółkarzy mówi: "Lepszy korzeń obciety niźli korzeń zagięty".

Mówimy o zagięciu części końcówek korzeni, nie ich trzonu. Jaki miałby być mechanizm negatywnego oddziaływania takiej sytuacji?
Czy ktoś to udowodnił, przeprowadził jakieś badania? Uzasadnił merytorycznie?

Zaznaczam, że wcale nie twierdzę, że negatywnego wpływu nie będzie. Interesuje mnie jednak konkretne wytłumaczenie, a nie to że "sąsiad mówił że to niedobrze" albo ktoś w poradniku tak napisał.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 11:30 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
vitia3 napisał(a):
Zastanawia mnie głoszony powszechnie negatywny wpływ zaginania korzeni na wzrost rośliny.


Uważam, że chodzi tu głównie o takie zagięcie końcówek korzeni przy, którym są one skierowane ku górze. Jest naturalne i oczywiste, ze korzenie powinny rosnąć w dół, ewentualnie rozrastać się w tzw warstwie ornej gleby na odpowiedniej głębokości, zapewniającej ochronę przed przemarzaniem. Zagięcie ku górze powoduje, rozrost systemu ku górze (przynajmniej przez jakiś czas) i bezdyskusyjnie jest niekorzystne z uwagi na groźbę przesuszenia i przemarznięcia. Kopanie odpowiednio głębokich i szerokich dołków oraz staranne ułożenie długich korzeni w płaszczyźnie poziomej (nawet zagiętych) moim zdaniem nie ma negatywnego wpływu na wzrost krzewu. Przecież systemy korzeniowe same z siebie równiez nie rosną "po sznurku".

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 21:03 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 maja 2010, 18:34
Posty: 350
Lokalizacja: Gdynia / Reda
kapitan napisał(a):
Przecież systemy korzeniowe same z siebie równiez nie rosną "po sznurku".
Prawda. Widać to szczególnie dobrze np. po wyjęciu bryły korzeniowej z doniczki.
kapitan napisał(a):
Zagięcie ku górze powoduje, rozrost systemu ku górze (przynajmniej przez jakiś czas) i bezdyskusyjnie jest niekorzystne z uwagi na groźbę przesuszenia i przemarznięcia.
Z tego co wiem, korzeniom kierunek wzrostu wskazuje grawitacja (zjawisko geotropizmu). Tak więc nie będą rosły ku górze.
wyjaśnienia:
- krótkie i jasne: http://www.focus.pl/przyroda/zobacz/pub ... -ped/nc/1/
- długie i zawiłe: http://www.rosliny.286.pl/geotropizm.html

Co ciekawe z tego drugiego tekstu wynika, że obcięcie końcówek korzenia spowoduje, iż nie będzie on potrafił znaleźć właściwego kierunku.
Za mechanizm geotropizmu w korzeniach odpowiadają wierzchołki wzrostu znajdujące się na końcach korzeni. Korzeń nie będzie "wiedział" gdzie jest dół.

Cytuj:
Badania wykazały, że zasadniczym miejscem percepcji bodźca siły ciężkości są wierzchołki wzrostowe korzeni lub ich czapeczki oraz stożki wzrostu pędu (u kiełkujących nasion traw ? wierzchołki koleoptyle). Mechanizm wywołania i utrwalania reakcji geotropowej wyjaśniono dopiero z chwilą odkrycia i poznania roli substancji wzrostowych. Chłodny wykazał, że brak reakcji geotropowej u korzeni, spowodowany obcięciem ich wierzchołków, można przywrócić przez nałożenie wierzchołka koleoptyle kukurydzy.


Ponadto, jak obetniemy wierzchołki wzrostu, to obcięte korzenie nie będą dalej rosły (no bo jak miałyby to robić bez wierzchołków?).
Wzrost będzie odbywał się w nieobciętych fragmentach systemu korzeniowego, zaś obcięte korzenie muszą w innym miejscu wytworzyć sobie nowe wierzchołki wzrostu.
(W sumie analogicznie z wyłamanym wierzchołkiem latorośli - wzrost przejmą inne).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 21:33 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 grudnia 2008, 01:00
Posty: 885
Lokalizacja: Jarosław, Podkarpacie
vitia3 napisał(a):
...Ponadto, jak obetniemy wierzchołki wzrostu, to obcięte korzenie nie będą dalej rosły (no bo jak miałyby to robić bez wierzchołków?).
Wzrost będzie odbywał się w nieobciętych fragmentach systemu korzeniowego, zaś obcięte korzenie muszą w innym miejscu wytworzyć sobie nowe wierzchołki wzrostu.
(W sumie analogicznie z wyłamanym wierzchołkiem latorośli - wzrost przejmą inne).
Ciągnąc dalej Twoją tezę; wynikały by następujące wnioski:
Korzystnie jest sadzić docelowo:
1. Przełom maja czerwca-sadzonkę ukorzenioną w tym samym roku ( dyskusja w sąsiednim wątku ) małe korzenie, uważać by nie uszkodzić delikatnych korzonków.
2. Sadzonkę ukorzeniać na czarnej folii dosyć późno, by korzenie nie porosły zbyt długie, wykopywać delikatnie by nie pourywać korzeni. Sadzić jesienią, lub wiosną (przechowanie w dołach itp) nie skracając korzeni.
W przypadku konieczności skrócenia korzeni, sadzonka poradzi sobie, lecz to odchoruje, myślę, że opinia zgodna z moimi przedmówcami.
No, no, ta informacja o wierzchołkach wzrostu korzeni i ich ewentualnym obcięciu jest b. cenna. :wink:

Pytanie: co z sadzonkami które kupujemy w sklepie? ( np. e-sa...a), czy tamte korzenie są pozbawione wierzchołków wzrostu ?

_________________
Konkurs Win Gronowych: Wyniki 2012 2013 2014 2015
L1-15 szt, L2-150 szt, L3-600 szt


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 21:45 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 maja 2010, 18:34
Posty: 350
Lokalizacja: Gdynia / Reda
No dobra, a co z tą teorią "zagiętego korzenia" ?
Ma ktoś jakieś merytoryczne uzasadnienie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 22:08 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 14 listopada 2009, 01:00
Posty: 230
Lokalizacja: Czarmowiec k/ Ostrołęki
vitia3 napisał(a):
No dobra, a co z tą teorią "zagiętego korzenia" ?
Ma ktoś jakieś merytoryczne uzasadnienie?

Z zagiętym korzeniem to jest tak jak z zagiętą łozą, nie chce tak szybko rosnąć. Dokładnie to chodzi o zjawisko zwane naukowo
geotropizmem. Hormony roślinne gromadzą się w wierzchołku pędu(łozy) najintensywniej w najwyższym punkcie i dlatego jeśli chcemy
przyśpieszyć wzrost to przywiązujemy łozy pionowo. Analogicznie w korzeniach gromadzą się inne hormony, tylko już nie pamiętam jakie
( auksyny, cytokininy, gibereliny), których największe stężenie jest w najniższej części korzenia, dlatego podwijanie korzeni będzie
spowalniało ich wzrost. Do tego dochodzi przesychanie, przegrzewanie i w sumie gorszy start sadzonki.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 22:34 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 maja 2010, 18:34
Posty: 350
Lokalizacja: Gdynia / Reda
czeslaw napisał(a):
Z zagiętym korzeniem to jest tak jak z zagiętą łozą, nie chce tak szybko rosnąć. Dokładnie to chodzi o zjawisko zwane naukowo
geotropizmem. Hormony roślinne gromadzą się w wierzchołku pędu(łozy) najintensywniej w najwyższym punkcie i dlatego jeśli chcemy
przyśpieszyć wzrost to przywiązujemy łozy pionowo. Analogicznie w korzeniach gromadzą się inne hormony, tylko już nie pamiętam jakie
( auksyny, cytokininy, gibereliny), których największe stężenie jest w najniższej części korzenia, dlatego podwijanie korzeni będzie
spowalniało ich wzrost. Do tego dochodzi przesychanie, przegrzewanie i w sumie gorszy start sadzonki.
Ok, brzmi to sensownie. Jednak, jak zauważył Kapitan korzenie naturalnie rosną w różnych kierunkach, zwłaszcza gdy natrafią na jakąś przeszkodę to ją omijają. Czasem wręcz kłębią się, jak np w donicy.

Podanego mechanizmu nie podważam.
Pytanie brzmi jednak: Czy niewielkie zagięcie będzie miało istotny wpływ na wzrost rośliny? Czy wpływ jest tak duży aby się ytm przejmować ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 5 grudnia 2011, 10:48 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): wtorek, 22 listopada 2011, 10:15
Posty: 134
Lokalizacja: Góra
Należy wziąć pod uwagę jeszcze jeden aspekt. Sadzonki "wykopywane" wszystko jedno szpadlem czy mechanicznie z uwagi na stosowaną technikę zawsze mają uszkodzone korzenie wrastające głębiej niż ostrze narzędzia - skutkuje to zwykle ich urwaniem, bo o przecięciu nawet w przypadku szpadla czy innego narzędzia mówić trudno. Powoduje to powstaniem uszkodzeń o dużej powierzchni, często postrzępionej, lub wręcz kawałków "okorowanych". przycięcie tych uszkodzonych a zwykle najdłuższych korzeni zmniejsza powierzchnię rany i obniża prawdopodobieństwo infekcji patogenami glebowymi.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO