vitia3 napisał(a):
...Ponadto, jak obetniemy wierzchołki wzrostu, to obcięte korzenie nie będą dalej rosły (no bo jak miałyby to robić bez wierzchołków?).
Wzrost będzie odbywał się w nieobciętych fragmentach systemu korzeniowego, zaś obcięte korzenie muszą w innym miejscu wytworzyć sobie nowe wierzchołki wzrostu.
(W sumie analogicznie z wyłamanym wierzchołkiem latorośli - wzrost przejmą inne).
Ciągnąc dalej Twoją tezę; wynikały by następujące wnioski:
Korzystnie jest sadzić docelowo:
1. Przełom maja czerwca-sadzonkę ukorzenioną w tym samym roku (
dyskusja w sąsiednim wątku ) małe korzenie, uważać by nie uszkodzić delikatnych korzonków.
2. Sadzonkę ukorzeniać na czarnej folii dosyć późno, by korzenie nie porosły zbyt długie, wykopywać delikatnie by nie pourywać korzeni. Sadzić jesienią, lub wiosną (przechowanie w dołach itp) nie skracając korzeni.
W przypadku konieczności skrócenia korzeni, sadzonka poradzi sobie, lecz to odchoruje, myślę, że opinia zgodna z moimi przedmówcami.
No, no, ta informacja o wierzchołkach wzrostu korzeni i ich ewentualnym obcięciu jest b. cenna.
Pytanie: co z sadzonkami które kupujemy w sklepie? ( np. e-sa...a), czy tamte korzenie są pozbawione wierzchołków wzrostu ?