Teraz jest sobota, 17 stycznia 2026, 15:39

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: środa, 1 lipca 2015, 19:42 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 01:00
Posty: 577
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Postanowiłem w sobotę podsypać mocznik pod dwulatki i jednocześnie prysnąć w stężeniu 0,5 kg na 10 L wody. Dzisiaj część sadzonek jest zwiędnięta. Macie jakieś sposoby na ratunek czy może przechorują i wyzdrowieją czy muszę spodziewać się najgorszego?
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 1 lipca 2015, 20:08 
Offline
czeladnik
czeladnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 28 sierpnia 2007, 01:00
Posty: 158
Lokalizacja: Radom
Ja bym lał dużo wody.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 1 lipca 2015, 20:13 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): wtorek, 28 stycznia 2014, 12:13
Posty: 2170
Lokalizacja: Poznań-Drawsko Pomorskie
A po co w ogóle ten mocznik na dwulatka?
Nic już nie zrobisz, musisz czekać może przeżyją, ale na pewno odchoruja, Jest takie przysłowie "nadgorliwość gorsza od faszyzmu"

_________________
_____________________
pozdrawiam Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 1 lipca 2015, 20:20 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): sobota, 4 stycznia 2014, 11:58
Posty: 2903
Lokalizacja: Pogórze Ciężkowickie 385m npm
No, ale muszę się odezwać. Czemu mocznik pod korzeń, matko jedyna?

Mocznik to jest najlepszy do oprysków dolistnych.
I teraz jak już lipiec.

Na 10 litrów wody daje się 50 gramów do 100 gramów, a nie 500 gramów :crazy:

_________________

Pozdrawiam- Jola.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 8 lipca 2015, 18:02 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 01:00
Posty: 577
Lokalizacja: zachodniopomorskie
No właśnie to moja NADGORLIWOŚĆ. Te 500 g stąd, bo tyle było napisane na opakowaniu. Na razie wykonałem oprysk wodą i tak będę powtarzał dzień w dzień.

-- Cz lip 09, 2015 2:59 am --

-- Cz lip 09, 2015 3:00 am --

Niestety codziennie pada po kilka roślin. Efekt jak po roundupie. Na dzień dzisiejszy padło ok. 20%. Zabieg wykonałem 27 czerwca. Jak myślicie ile jeszcze będzie utrzymywał się tai stan czyli jak długo azot może szkodzić roślinom i czy zniszczyłem tylko część nadziemną czy dostał również system korzeniowy? Czy ma szanse coś odbić z korzenia?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 8 lipca 2015, 19:34 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): poniedziałek, 3 lutego 2014, 13:26
Posty: 36
Lokalizacja: Tarnobrzeg
Plantatorzy owoców jagodowych, jak przesadzą z nawozem itp., to stosują Asash SL, może i twoim krzewom pomoże.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2015, 19:59 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 01:00
Posty: 577
Lokalizacja: zachodniopomorskie
No właśnie wszelkie opryski chciałbym juź sobie odpuścić ;) Na chwilę obecną najbardzie zastanawia mnie czy mocznik m?gł zniszczyć również system korzeniowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2015, 20:16 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): poniedziałek, 3 lutego 2014, 13:26
Posty: 36
Lokalizacja: Tarnobrzeg
Asashi to biostymulator wzrostu i ma za zadanie pomóc roślinie się zregenerować po wystąpieniu stresu. Czy azot potrafi uszkodzić korzenie, to nie wiem. Jeżeli jakiś fragment przy ziemi zostanie nie zniszczony, to jest szansa, że roślina odbije.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2015, 20:37 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): czwartek, 13 listopada 2014, 21:52
Posty: 37
Lokalizacja: Koszalin
Jaka gleba?
Jak podsypałeś tak hojnie, jak pryskałeś, to stężenie mocznika w glebie wysuszyło włośniki. Teraz to już za późno, bezpośrednio po przepłukanie gleby złagodziłoby skutki.

Zasadność zabiegu też mnie zastanawia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2015, 20:47 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 01:00
Posty: 577
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Jeśli chodzi o podsypanie to woreczek 5 kg na ok. 150 roślin i zostało ok. 0,5 kg na oprysk. Przekrój glebowy różny, tam gdzie więcej gliny straty są mniejsze.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 10 lipca 2015, 06:10 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 27 sierpnia 2010, 09:46
Posty: 414
Lokalizacja: Warszawa
Dałeś około 120 kg/ha ( przyjmując 2,5 m2/ krzew ) czyli połowę zalecanej dawki czystego N. Mocznik musi się rozłożyć więc jego działanie będzie opóźnione, a to już źle bo za późno. Nigdy nie stosowałem takich wysokich dawek azotu chociaż glebę mam IV klasy - krzewy nie domagają się takich ilości azotu - stosuję w małych ilościach nawozy uniwersalne, granulowany kurzak i czasem dolistnie Florovit uniwersalny. Jak nie popalił liści oprysk mocznikiem to trzeba wspomagać drewnienie na jesieni potasem bo z tym może być problem. Zresztą duża ilość azotu ogranicza przyswajanie potasu.

_________________
Pozdrawiam, Radek


Wino jest przyjacielem mędrców i nieprzyjacielem pijaków.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 10 lipca 2015, 07:03 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 19 maja 2009, 01:00
Posty: 229
Lokalizacja: Horyniec-Zdrój
blk napisał(a):
Na chwilę obecną najbardzie zastanawia mnie czy mocznik m?gł zniszczyć również system korzeniowy.

Wydaje mi się, że podsypanie mocznikiem nie powinno zaszkodzić roślinom. Teoretycznie paść mogą korzenie podpowierzchniowe (w co wątpię), jeśli to były sadzonki o długości 20 cm i więcej, te położone głębiej nie powinny wcale ucierpieć.
Natomiast wybacz, ale takie stężenie mocznika w oprysku dolistnym to sabotaż, kilka lat temu podobnie "uszczęśliwiono" moje młodziutkie jabłonki. Pamiętam popalone liście, dopiero po jakichś 3-4 miesiącach drzewka zaczęły wypuszczać młode listki. Kiepsko rosły jeszcze w następnym roku. Nie wiem, na ile podobnie zareaguje winorośl, ale szansę widzę jedynie w uśpionych pąkach.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 10 lipca 2015, 22:44 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): niedziela, 26 czerwca 2011, 22:23
Posty: 1596
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Dawkę azotu liczyliście dla całej powierzchni, jednak jeśli azot został posypany wyłącznie pod krzaczki, to jego stężenie w glebie jest też wysokie. Pozostaje wymienić glebę nad korzeniami i solidnie lać wodę. Oprysk biostymulatorem nie będzie skuteczny, bo nie ma liści. Ratuj korzenie to coś odbije.

_________________
Wytnij tuje, zasadź renety i ...winogrona


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 11 lipca 2015, 11:50 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): czwartek, 13 listopada 2014, 21:52
Posty: 37
Lokalizacja: Koszalin
Zabieg był 26-go, na ratunek już za późno. Skupiłbym się na tych, które mają jeszcze żywy pęd.
Za młodu licząc dawkę na powierzchnię, a sypiąc punktowo w doniczki załatwiłem większą ilość srebrnego świerka. Po 2 tygodniach (a świerk wolniej reaguje - duża ilość kutneru na igłach) było już widać co da radę, a co na kompost. Od tamtej pory polubiłem nawozy otoczkowane.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gucio65, Havil i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO