Teraz jest wtorek, 13 stycznia 2026, 19:56

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 180 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 08:31 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 maja 2009, 01:00
Posty: 362
Lokalizacja: okolice Slomczyna
rjc napisał(a):
ja podejrzewam,że raczej macie pozarastane i poniszczone rowy..


U mnie jest taka sytuacja i tak się zastanawiam kto odpowiada za czyszczenie tych rowów ??

Z tego co słyszałem to jeśli rów przylega do pola to właściciel pola odpowiada za jego oczyszczenie na odcinku pola. Czy to prawda ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 08:58 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 czerwca 2009, 01:00
Posty: 298
Lokalizacja: okolice Tarnowa to miejsce w sam raz do uprawy winorośli
Za drożność rowów odpowiadają spółki wodne, które powinny funkcjonować w każdej miejscowości. Niestety 20 lat temu większość została rozwiązana i dzisiaj jedynie zebranie wiejskie jest w stanie taką spółkę powołać do życia, zatwierdzając statut takiej spółki i roczną składkę zbieraną od wszystkich mieszkańców sołectwa. Za zebrane środki spółka zatrudnia konserwatora (jednego lub więcej), który opiekuje się rowami i za nie odpowiada.
Miejmy nadzieję, że tegoroczne przykre doświadczenia zmienią istniejącą sytuację

Pozdrawiam wszystkich zatroskanych
lecho

_________________
Pozdrawiam z najcieplejszego miejsca w Polsce - Leszek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 09:47 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 maja 2009, 01:00
Posty: 362
Lokalizacja: okolice Slomczyna
Właśnie dzwoniłem do mojej gminy i już wiem jak to wyglada od strony prawnej. W gminach gdzie jest spółka wodna to ona odpowiada za utrzymanie drożności rowów meriolacyjnych. Niestety prawie nigdzie tych spólek nie ma i jak nie ma spółki to za drożność rowów odpowiada rolnik na odcinku swojego pola.

Tak więc powinienem czepiać się sąsiadów że nie oczyścili rowów bo ja swój kawałek czyściłem 2 lata temu jak usłyszałem plotkę że wlepiają mandaty za zachwaszczone rowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 17:00 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 1 września 2007, 01:00
Posty: 1957
Lokalizacja: małopolska
rjc napisał(a):
Zypisek,sprawdz,czy drogowcy podpięli się do rowów z pól uprawnych,nie wolno tego robić..
ja podejrzewam,że raczej macie pozarastane i poniszczone rowy..

Dlaczego nie wolno . Sprawdzę to w gminie . Rozmawiałem o tym ze znajomymi i każdy mówi :a gdzie mieli podpiąć ? Wody jest dużo w dodatku 100 metrów dalej dwa rowy schodzą sie i łatwo zrozumieć że przy pełnych rowach i nie zmienionym przekroju , woda musi się rozlać . Zbyszek

_________________
ga ga chwała bohaterom


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 18:07 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 czerwca 2008, 01:00
Posty: 818
Lokalizacja: okolice Brzeska, woj. małopolskie
Moje przydomowe krzewy też zalało całkowicie - wody powodziowe. Zastanawiam się czy jeszcze coś z nich będzie, czy przeżyją, zwłaszcza te najdłużej rosnące (czwarty sezon). Bardzo proszę o opinie i propozycje jak ratować winne krzewy. Brudna woda z rzeki Uszwicy zalała je na około jedną dobę (na szczęście już opadła). Straszny kataklizm. Najbardziej żal mi 11 krzaczków Regenta, gdyż miały ładne zawiązki gron.
kt70


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 19:51 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): wtorek, 6 lipca 2004, 01:00
Posty: 1498
Lokalizacja: winniczka - Bogoniowice
U mnie na winnicy powtórka z ubiegłego roku, to znaczy jak na razie w międzyrzędziach płyną sobie strumyki. W ubiegłym roku większość krzewów wytrzymała taką ponad tygodniową aurę, tylko młode sadzonki sprawiły się kiepsko - bardzo możliwe że im pogniły małe korzonki.

Na razie nie da się wejść na winnicę, trzeba będzie część sadzonek odkopać ale i tak całe szczęście że glebogryzarką przerobiłem tylko część winniczki. Tam trzeba będzie nawieźć parę wywrotek ziemi.

Pozdrawiam
Zdzich


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 20:37 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 października 2008, 01:00
Posty: 2357
Lokalizacja: Dębica
Moja też zalana :(
jestem na etapie przekopywania kanałów aby spuścić wodę
Krzaczki pod wodą od kilku godzin do doby
Dobrze będzie !


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 19 maja 2010, 05:07 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 01:00
Posty: 361
Lokalizacja: warszawa-wilanów
melioracje ,czyli regulacja rzek,rowy odwadniające,dreny i w czasie suszy deszczownie ...
Aby zrozumieć zasadę działania tych zabiegów porównam melioracje do układu krwionośnego...
jeśli aorta nie jest drożna to następuje osłabienie całego organizmu,choroba,czyli w naszym przypadku jeśli główna rzeka nie ma wałów i innych budowli wodnych to choćby nie wiem jak były zmeliorowane pola i łaki to nie uniknie się podtopień,w zlewni będą wylewały mniejsze rzeczki i strumienie i taka sytuacja jest teraz w Polsce,zamiast budować wały i zbiorniki retencyje(gromadzące nadmiar wody,a w czasie suszy oddające )przeznacza się miliony dla projektów ewakuacji i innych nie mających znaczenia dla mieszkańców działań,a jedynie przynoszących jednostkom ogromne zyski.następnie rowy i drenaż można porównać do mniejszych naczyń krwionośnych,jeśli są drożne i nie popękane to nie ma wylewów krwi i siniaków,podobnie jest z rowami i drenami,nie wykoszony rów to jak zapchana żyła,trochę krwi przepuszcza ale nie tyle ile trzeba i chorujemy,w przypadku rowów i drenów cały lokalny układ stosunków powietrzno wodnych w glebie jest zachwiany ,a naprawa ich tak jak po zawale rekonwalescencja jest długa,i może trwać nawet kilka lat (7),mimo,że gołym okiem wszystko wydaje się ok,tak jak z chorym.Budujące jest jednak to,że w przypadku melioracji uleczymy naszą glebę i przywrócimy równowagę stosunków powietrzno-wodnych bez względu na rozmiar wcześniejszych podtopień czy powodzi,a człowieka nie zawsze.
Morał z tego jest taki,pilnuj swoich melioracji ,abyś nie utracił plonów na dłuższy okres i nie ratował się kopaniem rowków(plany ewakuacyjne)
Dbaj o zdrowie poprzez zdrowe odżywianie i sportowy tryb życia,bo tu jak będziesz miał zator to już nie na kilka lat będziesz miał problem,ale na całe życie..

_________________
rjc


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 19 maja 2010, 17:28 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 28 czerwca 2008, 01:00
Posty: 476
Lokalizacja: Kielce
W całej rozciągłości się z Tobą zgadzam i masz całkowitą rację. To, co napisałeś to prawda. Doświadczyłem tego na swoim sercu i glebie.

pozdrawiam

_________________
W wodzie widzisz odbicie własnej twarzy, w winie - serce drugiego człowieka.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 19 maja 2010, 18:15 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2006, 01:00
Posty: 3
Lokalizacja: 93-328 £ód¼ Rolnicz 37
Mam posadzone winorośle na terenie zalewowym. Dziś o godz 8.00 zalała je woda. Stan wody 0,5 metra.Taki sam poziom wody miałem 4 lata temu. Woda znikła po 3 dniach sadzonki wtedy były dwu letnie przetrzymały powódź w następnym roku owocował. Wtedy nic nie pryskałem i teraz się to powtórzyło jest godz.19.00 woda pomału opada. Mam nadzieje że woda w rzece Czarnej opadnie .[quote="JanuszJ49"]W całej rozciągłości się z Tobą zgadzam i masz całkowitą rację. To, co napisałeś to prawda. Doświadczyłem tego na swoim sercu i glebie.

pozdrawiam[/quote]


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 19 maja 2010, 21:42 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 1 września 2007, 01:00
Posty: 1957
Lokalizacja: małopolska
W następnych miejscowosciach poszły wały . Z związku z tym woda u nas bardzo szybko opadła . Może jutro uda sie wydostać spod wody ostatnie krzaki . Będe robił dodatkową melioracje . Taki awaryjny spust wody . Odwadnianie grawitacyjne jest tansze niz kilkudniowe pompowanie . Jeszcze tylko wykopać ze 120 metrów rowów i jestem prawie w domu . Oczywiscie jak przeżyje taki wysiłek . W zeszłym roku było gorzej niż teraz , deszcz nie przestawał padać . To co zalało i kilka dni było pod woda restartowało w lipcu . Na szczeście w naszej okolicy pierwszy przymrozek wypadł 6 listopada tak ze zdążyło zdrewnieć . Przyrosty były mizerne ale przeżyło . Zobaczymy jak bedzie teraz - tyle moge powiedzieć bo sam nic więcej nie wiem . Zbyszek

_________________
ga ga chwała bohaterom


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 11:27 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 października 2008, 01:00
Posty: 2357
Lokalizacja: Dębica
Oglądam właśnie ewakuację spod Sandomierza (Furmany?) czy to nie winnica z takimi równymi rzędami?
Nie ma tam winnicy ktoś z forum?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 12:43 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 października 2004, 01:00
Posty: 503
Lokalizacja: Gliwice
Canin napisał(a):
Oglądam właśnie ewakuację spod Sandomierza (Furmany?) czy to nie winnica z takimi równymi rzędami?
Nie ma tam winnicy ktoś z forum?

Nie wiem czy ktoś tam ma winnice, ale w tamtej okolicy jest wiele sadów, które na pierwszy rzut oka można pomylić z winnicą.
Tak czy inaczej żal ludzi, domów i gospodarstw, które pochłania ten żywioł :x
Nikodem

_________________
Winnica Bojków
Winnica Bojków - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 14:11 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 20 października 2008, 01:00
Posty: 62
Lokalizacja: Krzczonów, Wyżyna Lubelska
rjc napisał(a):
[...] w przypadku melioracji uleczymy naszą glebę i przywrócimy równowagę stosunków powietrzno-wodnych bez względu na rozmiar wcześniejszych podtopień [...]

A ja się nie zgadzam i wiem, że narażę się takim stwierdzeniem. Wylewy rzek są w naszych warunkach zjawiskiem naturalnym i jedyną skuteczną ochroną przed powodziami jest odstąpienie od zabudowy na terenach zalewowych. Jak widać, dotyczy to także lokalizacji winnic. Zaryzykuję stwierdzenie, że w dłuższej perspektywie czasu jest to bardziej opłacalne niż wszelkie inwestycje hydrotechniczne, które mają zabezpieczać przed wylewami (w wielu krajach demontuje się zapory). Jest to problem bardziej złożony, nie tylko ekonomiczny ale także przyrodniczy, np. http://www.pthlub.up.lublin.pl/21zjazd/ ... l%20II.pdf.
Melioracje, regulacje koryt rzecznych i budowa zbiorników retencyjnych, choć niezbędne w wielu przypadkach(!) nie są lekarstwem "przywracającym równowagę", bo w sensie przyrodniczym równowaga to jest to, co się teraz dzieje.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 19:38 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 01:00
Posty: 2277
Lokalizacja: okolice Alwerni
teraz to ja też doszłem do takich wniosków ale miało być bezpiecznie (300m od wałów) i domek kupiony za oszczednosci i 2lata remontowany a tu powódź większa niż w 97roku i jak to widze swoim okiem to choć wały wytrzymują to jak się okazało ludzie mocno nad tym pracują.
I co mi teraz powiesz ... ze trzeba było nie kupować?
Tak zwane chłodne spojrzenie na tragedie ludzi.

_________________
Pozdrawiam Marcin
Profil w Wiki


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 180 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO