Space99 napisał(a):
Witam.
W najbliższym czasie mam zamiar uruchomić tunel foliowy dla winorośli i zastanawiam się nad sposobem podlewania.
W tunelu będzie agrotkanina a w ziemi mam zamiar zakopać rurki PCV z nacięciami (taki odwrotny drenaż ). Podlewanie grawitacyjne ze zbiornika do którego będzie pompowana co jakiś czas woda ze studni.
I tak się zastanawiam czy powiedzmy po 3 latach bawić się w podlewanie, gdyż na głębokości ok. 1,2m-1-5m jest woda gruntowa.
Może ktoś z was poradzi coś mądrego. Mile widziane komentarze.
Witam
Metodę podziemnego podlewania w szklarni i w gruncie stosuję już od 4 lat. Jak łatwo zauważyć aby podlać krzewy na głębokości strefy korzeniowej od 0,4 m wgłąb trzeba zużyć duże ilości wody. Najczęściej poprzestajemy na 1-2 wiadrach pod krzew. Woda rozlewa się szeroko i dochodzi do głębokości kilku cm. W efekcie podlaliśmy nie winorośl lecz chwasty. Na głębokości ok 20cm ułożyłem rurki otaczające szpaler z otworkami co 30-35 cm od dołu i po bokach. Wierzchnią warstwę ok 15cm stanowi czysty piasek. Uzyskałem ciekawe efekty:
1. Wystarczy zużyć 1/3 ilości wody.
2. Nawożę rozpuszczonymi nawozami bezpośrednio w strefę korzeniową a nie chwasty po wierzchu (mniej nawozów i szybciej docierają).
3. Czysty i suchy piasek mocno się nagrzewa, przyśpiesza dojrzewanie gron i nie pozwala rosnąć chwastom.
4. Woda deszczowa(mowa o uprawie w gruncie)szybko przecieka przez piasek do właściwej gleby.
5. W tej warstwie piasku zakopuję nisko prowadzone ramiona stałe i łozy na zimę.
6. W szklarni można podlewać ciepłą wodą bezpośrednio w korzenie i przyśpieszać wegetację.
7. W szlarni na wierzchu jest sucho i nie rosną glony.
Pozdrawiam
Eugeniusz