Teraz jest piątek, 9 stycznia 2026, 05:21

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: czwartek, 8 grudnia 2016, 21:12 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): wtorek, 9 kwietnia 2013, 09:44
Posty: 1266
Lokalizacja: Brzeg Dolny
teksanski napisał(a):
Nie no... co prawda jestem mocno początkującym miłośnikiem winorośli ale jednak coś już tam wiem ;) Rozmawiamy o przerobowych więc "wartościowy owoc" ma tutaj nieco inną wartość niż przy deserówkach to już wem;)

Ale np. przerobowe Rondo potraktowane jako deserówka też jest wartościowe.

_________________
Grzegorz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 grudnia 2016, 21:44 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 22 września 2015, 06:41
Posty: 622
Ja w tym roku zajadalem sie kontrolnymi gronami reslinga czy solarisa. Ale chodzby ich wielkość a deserowych, nie mówiąc o smaku kwasach czy pestce. Zobacz wielkość tylko owocow ukraińskich deserowek a takiego rondo..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 grudnia 2016, 21:51 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): środa, 19 listopada 2014, 20:15
Posty: 1714
Lokalizacja: okolice Ojcowa
Proponuję zacząć z drugiej strony, czyli jakie wino chcesz. Winiczka przy domu najczęściej jest mała, tak jest u mnie. Najgorzej to się na coś zdecydować, a nie wszystkiego po trochu :? .

Trzeba odpowiedzieć na takie pytania:
1. Jakiego wina pijesz/kupujesz najwecej? a) białego, b) czerwonego

2. Czy powyższe wina są wytrawne, jeśli tak to jaka jest twoja tolerancja na kwas w winie?

3. Może najważniejsze są jeszcze inne preferencje. Np. przekladasz ekologię nad smak, albo miejscówka jest taka, że tylko wchodzi w grę hardcore.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 8 grudnia 2016, 23:23 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 22 września 2015, 06:41
Posty: 622
Suszi twoje pytania powinny być podwieszone gdzieś u góry bo to są podstawy!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 9 grudnia 2016, 14:55 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): piątek, 25 listopada 2016, 10:44
Posty: 162
Lokalizacja: Chrzanów
suszi napisał(a):
Proponuję zacząć z drugiej strony, czyli jakie wino chcesz. Winiczka przy domu najczęściej jest mała, tak jest u mnie. Najgorzej to się na coś zdecydować, a nie wszystkiego po trochu :? .

Trzeba odpowiedzieć na takie pytania:
1. Jakiego wina pijesz/kupujesz najwecej? a) białego, b) czerwonego

2. Czy powyższe wina są wytrawne, jeśli tak to jaka jest twoja tolerancja na kwas w winie?

3. Może najważniejsze są jeszcze inne preferencje. Np. przekladasz ekologię nad smak, albo miejscówka jest taka, że tylko wchodzi w grę hardcore.



1-Generalnie to ja wiele wina nie pijam ;) Ale gdyby mieć zrobione z własnych owoców... ;)
Chciałbym posadzić odmiany na wino białe i czerwone nawet 1:1

2-Połwytrawne/Półsłodkie

3- Ważne dla mnie jest mniejsza ilość chemi kosztem nawet nieco gorszych parametrów owoców/wina.
Tak samo wolę odmiany bardziej odporne na niską temp gdyż wydaje mi się że z takimi będzie łatwiej mi sobie poradzić na początku tej przygody. ?

Co do miejscówki to podłoże lekko zasadowe , stok poł-zach, 350 m.n.p.m. Słońce od rana do wieczora,nic nie cieniuje.Zachodnia Małopolska.

Na początek mogę posadzić 4 ary.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 9 grudnia 2016, 16:12 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): środa, 19 listopada 2014, 20:15
Posty: 1714
Lokalizacja: okolice Ojcowa
No to wszystko wiadomo:
1. Masz wysoko: 350 mnpm, więc tylko odmiany wczesne.

2. Wszelkie vinifery to niepotrzebne porywanie się z motyką na księżyc, bo można generalizować, że wina półwytrawne, półsłodkie z hybryd są równie dobre jak z vinifer.

3. Biała odmiana, która zawsze zdąży dojrzeć, i dać dobre wina z cukrem resztkowym to Solaris. Trzeba wykonać minimum oprysków (bez oprysków się nie da) i liczyć się z tym, że jeśli nie będzie okrywany to może przemarznąć.

Z odmian bardziej mrozoodpornych to coś w stylu starej krzyżówki frankoamerykańskiej typu Aurora, lub coś nowszego amerykańskiego np. Osceola Muscat. Są to odmiany z których wino jest całkiem przyzwoite po odpowiednim dodaniu cukru będzie i półwytrawne.

4. Z odmian czerwonych proponuje klasycznego mrozoodoprnego frankoamerykanina Leon Milot, opryski to też minimum (w dobrym, suchym roku potrafi profilaktycznie sama ekologia - siarka wystarczyć).

Są też słynne niemieckie nowoczesne krzyżówki na literkę R między innymi wczesny Regent, ale jego mrozoNIEodporność i chorowitość jest znaczna. W mojej bardzo subiektywnej ocenie jakość wina z Regenta nie jest tyle razy lepsza od wina z LM ile trzeba się więcej narobić (to znaczy ile więcej czyha zagrożeń). Wolę uprawiać LM lub męczyć się/ryzykować jeszcze bardziej i zamiast Regenta uprawiać równie wczesną viniferę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 9 grudnia 2016, 20:38 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 27 listopada 2014, 16:10
Posty: 328
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Pozwól, że wyrażę ostrożnie moje zdanie. Moje zdanie jest takie, że musisz sobie zdać sprawę do czego dążysz. Na 4 arach posadzisz 200-220 krzewów winorośli przerobowych. Z tych krzewów uzyskasz około 250-400 kg winogron, z których uzyskasz w dobrych latach od 150 do 280 L. moszczu. Jeżeli nie jesteś tak jak ja amatorem trunków to po co ci tyle wina? Inni mają kilka lub kilkanaście razy więcej i jakoś sobie radzą, może i Ty sobie poradzisz czego Ci życzę. Myślisz, że to wszystko wypijesz jak już opanujesz po kilku latach technologię wytwarzania wina. Ponadto każdy z nas -ja też -ma swoją wizję i nie do końca słucha dobrych rad, o które zresztą trudno. Przykładem może być wpis powyżej: zgadzam się tylko z pierwszymi 3 pkt. choć nie przesądzam kto ma rację -każdy ma swoje racje -suszi też ma i rację i dobre intencje. Z win czerwonych uzyskasz jakiś kwasior i będziesz się cieszył, że trujesz się przecież swoim własnym i ekologicznym produktem? Jak już to polecam winorośl na wina białe i winorośl deserową. I tu Solaris jest jak najbardziej trafiona, dodałbym Muscat Odeski i Biankę ale przede wszystkim przez zimowe wieczory przeczytaj sobie książki p. R. Myśliwca, p. Bosaka i inne, które materiały dostępne w internecie. W każdym razie życzę Ci powodzenia w realizacji swoich marzeń. Już tak jest, że w naszym kimacie trudno jest uzyskać co roku dobre wino z winorośli ciemnych a jak już zrobisz wino, to potem będziesz dodawał chemii, odkwaszał wino ale na koniec i tak sam wypijesz i te kwasy i tę chemię.

_________________
http://www.winogrona.org/index.php?title=Trestan
http://www.winogrona.org/images/8/8c/Po ... %80%A6.pdf
https://youtu.be/U9OuWYS3kVI


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 10 grudnia 2016, 17:08 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:09
Posty: 313
Lokalizacja: Górna Liswarta
suszi napisał(a):
No to wszystko wiadomo:
1. Masz wysoko: 350 mnpm, więc tylko odmiany wczesne.

2. Wszelkie vinifery to niepotrzebne porywanie się z motyką na księżyc, bo można generalizować, że wina półwytrawne, półsłodkie z hybryd są równie dobre jak z vinifer.

3. Biała odmiana, która zawsze zdąży dojrzeć, i dać dobre wina z cukrem resztkowym to Solaris. Trzeba wykonać minimum oprysków (bez oprysków się nie da) i liczyć się z tym, że jeśli nie będzie okrywany to może przemarznąć.

Z odmian bardziej mrozoodpornych to coś w stylu starej krzyżówki frankoamerykańskiej typu Aurora, lub coś nowszego amerykańskiego np. Osceola Muscat. Są to odmiany z których wino jest całkiem przyzwoite po odpowiednim dodaniu cukru będzie i półwytrawne.

4. Z odmian czerwonych proponuje klasycznego mrozoodoprnego frankoamerykanina Leon Milot, opryski to też minimum (w dobrym, suchym roku potrafi profilaktycznie sama ekologia - siarka wystarczyć).

Są też słynne niemieckie nowoczesne krzyżówki na literkę R między innymi wczesny Regent, ale jego mrozoNIEodporność i chorowitość jest znaczna. W mojej bardzo subiektywnej ocenie jakość wina z Regenta nie jest tyle razy lepsza od wina z LM ile trzeba się więcej narobić (to znaczy ile więcej czyha zagrożeń). Wolę uprawiać LM lub męczyć się/ryzykować jeszcze bardziej i zamiast Regenta uprawiać równie wczesną viniferę.



Suszi zgadzam się z twoimi wskazówkami i doborem odmian ale co do Regenta to trochę przesadziłeś.

Od kogoś z twoim doświadczeniem i wiedzą można by wymagać trochę więcej rozwagi w ferowaniu opinii.

Bo jak wiadomo nie każdej odmianie każde siedlisko odpowiada a po tym biednym Regencie trochę "pojechałeś".

O ile nie wiem jeszcze jak z mrozoodpornością paków i jej wpływem na owocowanie to odporność na choroby ma całkiem dobrą.
U mnie np. nie widziałem jeszcze na nim mączniaków ani rzekomego ani prawdziwego co do sz.p. to owocowanie dopiero przede mną.

A dodam że moje siedlisko nie rozpieszcza, stoku brak winnica wydarta z kawałka ugoru starej łąki, bardzo kwaśna gleba i bliskość rzeki i sporych stawów hodowlanych co sprawia że poranne mgły to u mnie norma nawet w Lipcu czy Sierpniu.

Pozdrawiam

_________________
N50° 48' 29.0259"
E18° 37' 4.106


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 10 grudnia 2016, 17:52 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 października 2008, 01:00
Posty: 2357
Lokalizacja: Dębica
jasiu83 napisał(a):
Od kogoś z twoim doświadczeniem i wiedzą można by wymagać trochę więcej rozwagi w ferowaniu opinii.
Bo jak wiadomo nie każdej odmianie każde siedlisko odpowiada a po tym biednym Regencie trochę "pojechałeś".
O ile nie wiem jeszcze jak z mrozoodpornością paków i jej wpływem na owocowanie to odporność na choroby ma całkiem dobrą.

Dokładnie:
Nie można porównywać wina z LM a Regenta - to różnica klasy (tak jak Regenta do Dornfeldera jest kolejna różnicy klasy). Ja nie mówię że wino z LM jest złe - jest jakie jest. Sam mam Marszałka i robię z niego wino - do obiadu!
Wino z Osceola też da się wypić ale jak to mówią "dupy nie urywa", labruskę daje się wyczuć - to już Muscat Odeskij czy Muscaris jest dużo, dużo lepszy.

Trzeba dobrać odmiany do siedliska - i do własnych możliwości. Można uprawiać i PN ale trzeba go okrywać pryskać i z dużym wyczuciem winifikować. Nie każdy ma czas i możliwości. Czasem lepszym wyborem jest posadzić pancerniki i robić wino obiadowe. A na wieczór kupić sobie butelkę Syrah'a :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 10 grudnia 2016, 19:47 
Offline
Ekspert
Ekspert

Dołączył(a): środa, 19 listopada 2014, 20:15
Posty: 1714
Lokalizacja: okolice Ojcowa
jasiu83 zgodzę się, że moją opinię o winie z Regenta można nazwać negatywną, ale podkreśliłem, iż to subiektywne odczucie. Po za tym teksański chce wino z cukrem resztkowym! Półsłodki Regent czy LM to tylko z dosładzaniem i różnicy wielkiej nie będzie na korzyść Regenta. Słodycz przykrywa absmaki hybrydowe, czego dobrym przykładem jest rozchwytywane likierowe wino Myśliwca z odmiany Swenson Red.

Natomiast obiektywny fakt to wczesność Regenta, i w tej sprawie polecam go z całego serca. Nawet z niedojrzałych owoców zebranych bardzo wcześnie, można zrobić dobre różowe wino.

Canin rozumiem, że chodzi Ci o to, że wina z Regenta i LM nie są porównywalnie dobre, bo sam przecież je porównujesz i przez co klasyfikujesz. Zauważ, że wchodzimy tutaj w kwestię gustu, bo kwiatowe aromaty LM bardziej kojarzą mi się z winem z Dornfeldera (obu nie lubię), a wiśniowe aromaty Regenta z typowym włoskim chianti (oba mi odpowiadają). Lubię czytać to forum i dlatego domyślam się też, że to Twoje stopniowanie jakość: Leon - Regent - Dornfelder, wynika z ilości posmaków hybrydowych w winie. Mam podobne odczucia i stąd, się wzięły moje pytania do teksanski. Można je streścić następująco: Ile wytrzymasz absmaków hybrydowych w winie i jakim kosztem?

Moja odpowiedź była przemyślana i wyważona, poparta niewielkim, ale własnym doświadczeniem.

A dla mnie, wino LM&MF winnica UJ i medalowy Regent winnica Srebrna Góra Kraków są porównywalnie "dobre" (oba wytrawne)! Wybieram Syrah'a. :mrgreen: (też wytrawnego innych nie piję)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 10 grudnia 2016, 20:34 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 października 2008, 01:00
Posty: 2357
Lokalizacja: Dębica
suszi napisał(a):
Natomiast obiektywny fakt to wczesność Regenta, i w tej sprawie polecam go z całego serca. Nawet z niedojrzałych owoców zebranych bardzo wcześnie, można zrobić dobre różowe wino.

Cóż, każdy trochę szufladkuje :)
A Regent u mnie to dobry kompromis jakość/wysiłek, a z różowym to prawda choć IMHO lepszy jest róż w kupażu Rondo&Regent. Będę dosadzał.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 11 grudnia 2016, 10:56 
Offline
czeladnik
czeladnik

Dołączył(a): piątek, 25 listopada 2016, 10:44
Posty: 162
Lokalizacja: Chrzanów
Bardzo dziękuję za wszystkie jakże cenne odpowiedzi.Mimo iż czasem się różnią to wiem że są zawsze w dobrej wierze a to najważniejsze ! Kwestia gustu co do walorów smakowych zawsze będzie się różnić bo każdy jest inny podobnie osobista ocena danej odmiany która zależy od miejsca , terminów zbiorów , oprysków itp. ect.

Ale oczywiście myślę że pewne wnioski muszę wyciągnąć.
Może faktycznie jeśli nie jest się wielkim miłośnikiem wina to po co sadzić aż 4 ary przerobówek ? bo kto to wypije ?
Jak pisałem na początku mam wsadzonych kilkanaście roślin deserowych. Kilkanaście roślin można okrywać ale 4 ary to było by zbyt wiele jak dla początkującej osoby tak mi się wydaje.
Dlatego może lepszym pomysłem będzie dosadzenie deserówek ale tych o największej mrozoodporności oraz odmian przerobowo-deserowych które będzie można zjeść a i wino się zrobi i pewnie będzie mi smakować jako że wielkim specjalistą w tym zakresie nie jestem to i nie rozpoznam ;)

Zastanawiam się jeszcze czy są jakieś odmiany przerobowe, które nadają sie także do konsumpcji ?
Co byście polecili ?
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 11 grudnia 2016, 11:27 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 01:00
Posty: 5949
Lokalizacja: dolnośląskie
teksanski napisał(a):

Zastanawiam się jeszcze czy są jakieś odmiany przerobowe, które nadają sie także do konsumpcji ?
Co byście polecili ?
Pozdrawiam.


Wydaje się, że sam sobie po części odpowiedziałeś.


teksanski napisał(a):
Kwestia gustu co do walorów smakowych

_________________
****


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 11 grudnia 2016, 11:28 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): czwartek, 27 marca 2014, 20:18
Posty: 353
Lokalizacja: mazowieckie
teksanski napisał(a):
Zastanawiam się jeszcze czy są jakieś odmiany przerobowe, które nadają sie także do konsumpcji ?


Jak to mówią, co jest do wszystkiego, jest do niczego. :lol:

Bardzo dobre opinie ma Muscat Bleu. Co prawda jest to bardziej deserowa odmiana, ale podobno można uzyskać z niej dobre wino. Rośnie u mnie jeden krzaczek, spróbowałem w tym roku parę jagód tylko, ale wygląda obiecująco pod względem smaku i uprawy. Jak z winem to nie wiem, :D może ktoś podpowie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 11 grudnia 2016, 18:25 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 22 września 2015, 06:41
Posty: 622
Winorośl przerobowa to głównie małe jagody, więc jak chcesz dziubać to polecam wszelkiej maści muszkaty, chyba że lubisz landrynki to wtedy vitis labrusca i wszystko co ma sporo tego w sobie np Beta..


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO