Wilgotność jest na optymalnym poziomie, ale znowu zrobiło się za zimno. I jak w większości dni w tym roku mocno wieje z północy. Wymarzone warunki po kwitnieniu

Jak bombardują łże media rządowe i zgodnie te nierządne to już w lipcu zginiemy z gorąca

A tu nawet accuweather nie zapowiada do końca lata ani jednego dnia z temp. powyżej 30 c. Jak to działa dowiedziałem się ostatnio, gdzie "społecznie" udziela się np. mój kolega z pracy, zapalony meteorolog z portalu meteoprognoza.pl. Ci sympatyczni klimatolodzy, wykształceni zawodowo w zupełnie innych dziedzinach, aktualnie fachowcy od globcia, opłacani przez robienie map temperatury na bordowo i czarno ( już pow 25 c) przez "określone siły"

w rozmowie jak go docisnąłem na podstawie moich wieloletnich obserwacji, i rozmów ze świadkami epoki początku XX w, to nie wiedział czy są to zmiany antropogeniczne czy nie, ale twardo optował że planeta płonie, choć jako człowiek z lubelskiego doskonale zdawał sobie sprawę z fatalnego przebiegu pogody np. od 2019 w uprawach roślin ciepłolubnych w Polsce. I nie wiedział jak wytłumaczyć fenomen winnic w Pińczowie i pobliskich Winiarach z PN i Chardonnay do połowy 16 w, sporego ocieplenia lat 1918-39, a potem znacznego ochłodzenia lat 1939-1970.
Z odmian najpóźniejszych kończy kwitnienie już tylko Sauvignon Maris. Nawet Morava ma już mały groszek, ale pewnie znowu nie dojrzeje.
Wysłane z mojego M2011K2G przy użyciu Tapatalka