Teraz jest sobota, 21 lutego 2026, 07:35

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 180 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: wtorek, 23 kwietnia 2013, 14:44 
Offline
Kiper
Kiper

Dołączył(a): piątek, 27 sierpnia 2010, 09:46
Posty: 414
Lokalizacja: Warszawa
Jakub - masz rację. Ja nigdy się nie pokusiłem o badanie składników w glebie - badałem tylko pH. U mnie wnorośl rośnie w dwóch różnych kwaterach zupełnie inaczej uprawianych w przeszłości i musiałbym robić co najmniej 2 badania. Kiedyś się pewnie skuszę. Na razie tylko wapnowałem i daję głównie kompost i obornik, trochę wieloskładnikowego nawozu mineralnego i potas na jesieni. Prysnę czasem nawóz dolistnie. Wszystko w minimalnych ilościach.

_________________
Pozdrawiam, Radek


Wino jest przyjacielem mędrców i nieprzyjacielem pijaków.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 23 kwietnia 2013, 17:33 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 01:00
Posty: 2925
Lokalizacja: Polski Obszar Winiarski: Wrocławskie Tropiki ;)
Veteran5 napisał(a):
A ja odwrócę kota ogonem i powiem, że najlepsze jest zbadanie gleby i nawożenie na bieżąco wiedząc co w glebie piszczy :P
Dobór konkretnych, jedno- lub dwuskładnikowych nawozów mineralnych może być w rezultacie tańszy niż nawóz wieloskładnikowy.

Otóż to!
Najlepsze nawożenie to takie, które uzupełnia konkretne niedobory.
Badanie kosztuje około dychy+przesyłka, a nawóz na powierzchnię 1a też co najmniej dychę.

U mnie akurat brakuje tylko potasu i azotu, reszty z makro jest w cholerę i trochę. Do tego pH mam 7,6. Pójdzie więc tylko saletra potasowa.
Nawożenie wieloskładnikowym nawozem byłoby u mnie bez sensu i byłoby to dosłowne "wywalanie kasy w błoto". ;)

_________________
mów mi Małgorzato :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 23 kwietnia 2013, 22:14 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 stycznia 2013, 20:21
Posty: 246
Lokalizacja: okolice Częstochowy
Zastosuję wieloskładnikowy nawóz, nie mam u siebie jakieś zasobnej gleby w próchnicę, klasa ziemi V. W dodatku część winnicy mam w miejscu starej stodoły gdzie ziemia jest jałowa, ale dziewicza i wymaga nawożenia. Przed nasadzeniem zapakowałem z 3 tony obornika na małą powierzchnię 5 arów i to był strzał w dziesiątkę. Tam gdzie nie było nic uprawiane od lat i ziemia była nie wykorzystywana rolniczo bardzo dobrze rośnie winorośl tzn. zdrowo, czego nie mogę powiedzieć o winnicy deserowej, na której nie wszystko rośnie jak trzeba i jest w miejscu - częściowo po tunelu foliowym. Dolistnie winorośl dokarmiałem już w zeszłym roku razem z opryskami profilaktycznymi, efekt był taki, że utrzymałem w dobrej kondycji krzewy i nie pozwoliłem się panoszyć mączniakom i przędziorkom.
- dzięki za posty o nawożeniu, nawet nie wiedziałem że jest obornik w granulacie :)
- pozdrawiam bogdan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 25 kwietnia 2013, 17:44 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): poniedziałek, 3 maja 2010, 20:01
Posty: 374
Lokalizacja: okolice Chrzanowa k/Krakowa
Czy taki płacz /wygląd/ łozy jest normalny?
Generalnie konsystencja wosku, łatwo usuwalna palcem.

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us



http://imageshack.us/photo/my-images/267/placzw.jpg/

_________________
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 25 kwietnia 2013, 20:02 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
ArturK napisał(a):
Czy taki płacz /wygląd/ łozy jest normalny?
Generalnie konsystencja wosku, łatwo usuwalna palcem

Ja w zeszłym roku miałem na kilku krzewach coś podobnego i nie jest to chyba normalne. Wydaje się że było to powiązane z przemarznięciem korzeni lub ramion, ale to tylko moje przypuszczenia.

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 25 kwietnia 2013, 20:30 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): poniedziałek, 3 maja 2010, 20:01
Posty: 374
Lokalizacja: okolice Chrzanowa k/Krakowa
alkor napisał(a):
ArturK napisał(a):
Czy taki płacz /wygląd/ łozy jest normalny?
Generalnie konsystencja wosku, łatwo usuwalna palcem

Ja w zeszłym roku miałem na kilku krzewach coś podobnego i nie jest to chyba normalne. Wydaje się że było to powiązane z przemarznięciem korzeni lub ramion, ale to tylko moje przypuszczenia.


To krzewy dwuletnie solidnie zakopczykowane , więc to chyba nie wskutek przemarznięcia.
Krzewy cięte na 2 oczka niecałe 2 tyg temu; od tygodnia obserwuje intensywny płacz łozy, caly czas świeci mocno słońce bez opadów. Może to po prostu zaschnięta substancja?

Kurcze, usunąć to? Zaobserwowałem na wszystkich krzewach: Regencie i Solarisie

_________________
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 25 kwietnia 2013, 21:45 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
Korzenie zaczynają "pompować" wodę zanim ruszą pąki i stąd płacz łozy. Jak "leci" coś innego, to może dziać się coś z korzeniami. Ja w zeszłym roku też miałem zakopcowane, a krzewy były nawet starsze. Tyle że w tym roku takich mrozów nie było.
Czasami usypując kopczyk z ziemi znajdującej się wokół krzewu można zmniejszyć warstwę gleby izolującą płytko znajdujące się korzenie.
Miałem coś takiego tylko raz w zeszłym roku i był to tylko początek kłopotów. Ale miejmy nadzieję że moje wnioski i przypuszczenia są błędne i nic złego nie będzie się działo z Twoimi krzewami.

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 25 kwietnia 2013, 23:14 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
U mnie zdarzało się to dość często na krótkich czopkach. Być może temperatura w otoczeniu korzeni jest jeszcze zbyt niska i korzenie nie są w stanie podciągać kapilarnie wystarczającej ilości wody. Z tego powodu stężenie wyciekającego plynu jest wysokie i tworzy się woskowo-solna maź. Prawie czysta woda leci po pewnym czasie, początkowo wypłukiwany jest nadmiar różnych substancji skoncentrowanych przed zimą zapobiegających zamarzaniu. Myślę, że nie ma powodu do niepokoju, jednak trzeba to usuwać (np. strumieniem wody), ponieważ mogą gnić zalane pąki.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 kwietnia 2013, 06:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 19:42
Posty: 2440
Lokalizacja: Wzgórza Trzebnickie
Mi się wydaje, na podstawie moich dwulatków, że jak jest łoza długo przycięta, to kapie woda, a jak krótko, to gęstszy "wosk". Może ten 'wosk" to substancje odżywcze jakieś?
Ale ja, tam gdzie to możliwe to pozostawiałem pnie i ramiona...

_________________
https://www.facebook.com/profile.php?id=61567280121986


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 kwietnia 2013, 07:19 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 stycznia 2013, 20:21
Posty: 246
Lokalizacja: okolice Częstochowy
ZbyszekTW napisał(a):
Mi się wydaje, na podstawie moich dwulatków, że jak jest łoza długo przycięta, to kapie woda, a jak krótko, to gęstszy "wosk". Może ten 'wosk" to substancje odżywcze jakieś?
Ale ja, tam gdzie to możliwe to pozostawiałem pnie i ramiona...


Potwierdzam obserwacje Zbyszka, u mnie jest podobnie, jak łoza długo przycięta to kapie woda, a jak krótko, to tworzy się coś w rodzaju galarety, u mnie koloru białego. Na zdjęciu jest to żółtego koloru i to jest bynajmniej dziwne?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 kwietnia 2013, 08:34 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): poniedziałek, 3 maja 2010, 20:01
Posty: 374
Lokalizacja: okolice Chrzanowa k/Krakowa
alkor napisał(a):
Miałem coś takiego tylko raz w zeszłym roku i był to tylko początek kłopotów. Ale miejmy nadzieję że moje wnioski i przypuszczenia są błędne i nic złego nie będzie się działo z Twoimi krzewami.


Możesz napisać co się działo później z Twoimi krzewami?
Nie wygląda to dobrze. Co radzisz Alkorze?

_________________
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 kwietnia 2013, 08:46 
Offline
mistrz
mistrz

Dołączył(a): poniedziałek, 3 maja 2010, 20:01
Posty: 374
Lokalizacja: okolice Chrzanowa k/Krakowa
olmek napisał(a):
U mnie zdarzało się to dość często na krótkich czopkach. Być może temperatura w otoczeniu korzeni jest jeszcze zbyt niska i korzenie nie są w stanie podciągać kapilarnie wystarczającej ilości wody. Z tego powodu stężenie wyciekającego plynu jest wysokie i tworzy się woskowo-solna maź. Prawie czysta woda leci po pewnym czasie, początkowo wypłukiwany jest nadmiar różnych substancji skoncentrowanych przed zimą zapobiegających zamarzaniu. Myślę, że nie ma powodu do niepokoju, jednak trzeba to usuwać (np. strumieniem wody), ponieważ mogą gnić zalane pąki.


Kuba, czy też miałeś taki żółty kolor substancji?

_________________
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 kwietnia 2013, 09:00 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 maja 2005, 01:00
Posty: 610
Lokalizacja: Lubuskie
ArturK napisał(a):
Kuba, czy też miałeś taki żółty kolor substancji?

Jam nie Kuba :mrgreen: ale też tak mialem na niektórych roślinach w drugim roku po posadzeniu, wygląda to nieciekawie, ale zmyłem wodą i do tej pory (3 lata) nic złego się roślinom nie dzieje.
Pozdrawiam

_________________
GZEHO


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 kwietnia 2013, 09:16 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
ArturK napisał(a):
Kuba, czy też miałeś taki żółty kolor substancji?


Tak, wyglądało to dokładnie tak jak na Twojej fotce.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 kwietnia 2013, 12:27 
Offline
przedszkolak
przedszkolak

Dołączył(a): wtorek, 19 czerwca 2012, 10:26
Posty: 91
Lokalizacja: Palmiry (mazowieckie)
bogdanb3 napisał(a):
ZbyszekTW napisał(a):
Mi się wydaje, na podstawie moich dwulatków, że jak jest łoza długo przycięta, to kapie woda, a jak krótko, to gęstszy "wosk". Może ten 'wosk" to substancje odżywcze jakieś?
Ale ja, tam gdzie to możliwe to pozostawiałem pnie i ramiona...


Potwierdzam obserwacje Zbyszka, u mnie jest podobnie, jak łoza długo przycięta to kapie woda, a jak krótko, to tworzy się coś w rodzaju galarety, u mnie koloru białego. Na zdjęciu jest to żółtego koloru i to jest bynajmniej dziwne?


I ja potwierdzam obserwacje kolegów. Ciekawi mnie tylko ten podejrzanie żółty kolor..


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 180 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: GD76 i 73 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO