Jestem zmuszony skorygować swoją wypowiedź z lutego ub. roku w tym wątku strona 13.
Nie tylko rośliny zimozielone odczuwają skutki zimnych wiatrów (temperatura odczuwalna), ale wszystkie rośliny to odczuwają – oczywiście z różnym skutkiem.
Cytat:
„Północna i górna granica drzew nie zawsze zależy od zbyt niskiej temperatury, lecz czasem w większym stopniu od silnie wysuszających, mroźnych wiatrów. Karłowaty wzrost drzew powyżej ich górnej granicy jest wynikiem działania wiatru, który powoduje obumieranie wszystkich pędów, wystających ponad ochronną pokrywę śniegu.”
„Dla rodzimych gatunków zimowe mrozy do około -30°C nie odgrywają większej roli. Podczas bardzo surowych zim powstają nieraz szkody w lasach, spowodowane głównie wysuszającymi, silnymi wiatrami wschodnimi. Wiatry te powodują zwiększenie transpiracji u roślin. Powstaje niedobór wody który nie może być wyrównany, ponieważ korzenie drzew nie są w stanie pobrać jej ze zmarzniętej gleby. Plazma traci wodę a koncentracja soku komórkowego osiąga wartość, przy której roślina ginie. W Polsce z powodu mrozów zimowych najbardziej cierpią jodły, buki, robinie, rzadziej świerki i dęby.”Wg,
lasy polskie
Nie sądzę aby winorośl była odporniejsze niż: buki, robinie i dęby. !!!
Być może są jakieś badania naukowe (przez Instytuty amerykańskie) w tym temacie ?? Ja do nich jeszcze nie dotarłem.