Teraz jest czwartek, 22 stycznia 2026, 19:25

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 10:18 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 20 lipca 2004, 01:00
Posty: 88
Lokalizacja: W-wa; winorośl: Ostrów Maz. (okolice)
Szukam rzetelnych opracowań na temat zasięgu uprawy winorośli w Europie na przestrzeni ostatniego tysiąclecia.

Nie ukrywam, że temat interesuje mnie w kontekście globalnego ocipienia.
Rzekomo na Grenladii była uprawiana winorośl, teraz jest to niemożliwe, ergo klimat 1000 lat temu musiał być cieplejszy, a teza ta jest obecnie podważana przez oficjalne publikacje zwolenników globalnego ocieplenia.
Obecna teoria mówi, że już teraz mamy klimat cieplejszy niż 1000 lat temu, a większy zasięg uprawy winorośli 1000 lat temu ewidentnie zaprzeczyłby takiej tezie!

Pytanie, czy w tej chwili teoretyczny zasięg uprawy vinifer (tysiąc lat temu nie było mieszańców labruski w Europie) jest większy, porównywalny czy mniejszy niż A.D. 1000?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 11:19 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 88
Lokalizacja: Lidzbark Warmiñski
Może i było okresami cieplej, jednak arktyka istnieje od conajmniej kilkunastu tysięcy lat więc jeżeli zgodnie z przewidywaniami stopnieje za 10-20 lat to będzie najcieplejszy okres od tamtego czasu. Co do Grenlandii to wątpię by była tam uprawiana winorośl ponieważ panuje tam wieczna zmarzlina czyli praktycznie przez cały rok ziemia ma ujemną temperaturę a jak nawet odmarźnie to robi się bagno, poza tym wieczna zmarzlina jest podobno pozostałością ostatniego zlodowacenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 12:28 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 20 lipca 2004, 01:00
Posty: 88
Lokalizacja: W-wa; winorośl: Ostrów Maz. (okolice)
Jak myślisz skąd się wzięła nazwa Grenlandii? - jak Wikingowie tam dotarli to byli w szoku jak tam jest zielono i sie z radością tam osiedlili! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 12:39 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
"W IX w. na Grenlandii był łagodny klimat i uprawiano tam ziemię. Prosty i znany przykład : w X i XI w. Wikingowie skolonizowali Grenlandię. Zieloną Wyspę. Wynieśli się z niej w XV i XVI w. na skutek tzw. małego zlodowacenia. Za Piastów mieliśmy cieplej i w Polsce były liczne uprawy winorośli. Natomiast w XVI w. przez Bałtyk można było zimą jeździć saniami i nawet budowano w połowie drogi karczmy na lodzie. Szwedzi podczas "potopu" przyszli do nas na piechotę. Teraz mamy kolejną(cieplejszą) fazę cyklu klimatycznego. Zakładajcie winnice, bo za jakieś 500 lat może się znowu mocno ochłodzić :lol: :lol: :lol:

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 15:41 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 29 czerwca 2008, 01:00
Posty: 32
Lokalizacja: Wrocław/okolice Trzebnicy
Winorośl rosła na Labradorze. Uprawy grenlandzkie nie wyszły poza jęczmień (ma krótszy okres wegetacji). Pszenicy nie udawało się tam uprawiać.
Nie ma czegoś takiego jak stały klimat Ziemi. Klimat zmienia się stale, raz jest cieplej, raz zimniej. Nie ma żadnych powodów, by jakikolwiek okres w dziejach klimatu na Ziemi brać za wzorcowy i do niego odnosić obecne średnie temperatury.
A winorośl uprawiać zawsze warto. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 16:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2004, 01:00
Posty: 4580
Lokalizacja: Mława
Dokładnie tak , to jest cykliczność zmian klimatu Ziemi. Tak jak XI i XII wiek był okresem ekstremalnego ciepła , tak XV i XVI był okresem ekstremalnego zimna. A Szwedzi , to niby w jakim celu ruszyli na południe ? Z zimna i głodu. Teorie o ociepleniu klimatu spowodowanego działalnością człowieka można sobie między bajki włożyć.

_________________
Pozdrawiam Kuba


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 16:09 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 602
Lokalizacja: Kraków
[quote="GrzegorzR"]
Nie ma czegoś takiego jak stały klimat Ziemi. Klimat zmienia się stale, raz jest cieplej, raz zimniej. Nie ma żadnych powodów, by jakikolwiek okres w dziejach klimatu na Ziemi brać za wzorcowy i do niego odnosić obecne średnie temperatury.


Tylko czekać jak tzw. "zieloni" i inne "greenpeacy" zmienią punkt widzenia i przy procesach chłodzenia klimatu zaczną za to winić te same czynniki co przy ociepleniu....

_________________
najmłodsze dziecko : www.forexx.com.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 16:42 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 listopada 2006, 01:00
Posty: 4027
Lokalizacja: Garb Tenczyński, 355m n.p.m., Winnica FCCV
[quote="GrzegorzR"]Winorośl rosła na Labradorze. Uprawy grenlandzkie nie wyszły poza jęczmień (ma krótszy okres wegetacji). Pszenicy nie udawało się tam uprawiać.
Nie ma czegoś takiego jak stały klimat Ziemi. Klimat zmienia się stale, raz jest cieplej, raz zimniej. Nie ma żadnych powodów, by jakikolwiek okres w dziejach klimatu na Ziemi brać za wzorcowy i do niego odnosić obecne średnie temperatury.
A winorośl uprawiać zawsze warto. :D


Dokładnie tak. Warto jednak pamiętać, że upadek osadnictwa na Grenlandii nastąpił nie na skutek zmiany klimatu tylko na skutek wyczerpania zasobów naturalnych przez osadników (owce, bydło, świnie zjadły trawę, co doprowadziło do całkowitej degradacji i erozji cienkiej warstwy gleby).

Wszystkim przeciwnikom ekooszołomów, zielonych i innych grinpisów polecam książkę Jareda Diamond'a pt. Upadek (ang. Collaps).

Czuję się nieco nieswojo kiedy w XXI wieku czytam takie teksty jak w kilku dzisiejszych postach. Pogląd o niewyczerpanych zasobach Ziemi jest poglądem średniowiecznym a przekonanie o "boskim" prawie człowieka do bezmyślnego i rabunkowego niszczenia świata to już wyjątkowa ciemnota. Nie jest istotne czy wzrost zawartości dwutlenku węgla w atmosferze wynika z bezpośredniej emisji; padła już prawie połowa lasów w Ameryce Płd. i Azji Płd.-Wsch., Syberia też już ledwo ciągnie. Co w takim razie ma regulować zawartość tego gazu w atmosferze ? D

_________________
Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami.
Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach, dyskutowały nad celem życia.
Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nigdy nie wpadły na to, że robią szampana.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 5 stycznia 2009, 16:55 przez DW, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 16:43 
Offline
przedszkolak
przedszkolak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 88
Lokalizacja: Lidzbark Warmiñski
Jakoś nie chce mi się wierzyć w zielonych i ekooszołomów, przez dziesięciolecia ludzie spalali co się da i ile się da, aż nagle pojawili się ekooszołomy dziwnym zbiegiem okoliczności coraz częściej w mediach pojawia się słowo "bezpieczeństwo energetyczne" jest to jednoznaczny dowód, że zasoby chyba zaczęły się kurczyć, więc coraz mniej surowców trzeba będzie rozdzielić między coraz większy przemysł, oczywiście musiały się pojawić "ekolimity" a właściwie nowy system podziału surowców. Nie chcę tu wysnuwać jakichś spiskowych teorii ale np. jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności po większych mrozach Rosja zakręca kurek z gazem a gdy baryłka ropy sięga ponad 150$ pojawia się kryzys co oczywiście znacznie zmniejszy zużycie ropy... chyba trochę odbiegłem od tematu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 17:11 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2007, 01:00
Posty: 2674
Lokalizacja: Lubelskie-Nowodwór
[quote="DW"]Nie jest istotne czy wzrost zawartości dwutlenku węgla w atmosferze wynika z bezpośredniej emisji; padła już prawie połowa lasów w Ameryce Płd. i Azji Płd.-Wsch., Syberia też już ledwo ciągnie. Co w takim razie ma regulować zawartość tego gazu w atmosferze ? D


Dokładnie.

Ja bym też zwrócił uwagę na związek który jest wielokrotnie gorszy od dwutlenku węgla, a o którym się powszechnie nie mówi.

Przemysłowa ferma bydła skuteczniej przyczynia się do ocieplania klimatu niż elektrownia węglowa.

"Metan jest gazem cieplarnianym, którego potencjał cieplarniany jest 21 razy większy niż dwutlenku węgla, a średnia zawartość w atmosferze wynosi 1,7 ppm (w ciągu minionych dwustu lat wzrosła ponad dwukrotnie)."

1 krowa wytwarza dziennie 470 l (łącznie z gazów i uwalnianego z obornika) Przeliczając, jedna krowa wytwarza rocznie odpowiednik 3360kg dwutlenku węgla. A na świecie jest ok. 1,3 mld sztuk bydła, nie wspominając o innych zwierzętach hodowlanych

_________________
Pozdrawiam, Michał
Winnica Sfinks


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 19:23 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3504
Lokalizacja: Apelacja Zgorzelec
[quote="alkor"][quote="DW"]Nie jest istotne czy wzrost zawartości dwutlenku węgla w atmosferze wynika z bezpośredniej emisji; padła już prawie połowa lasów w Ameryce Płd. i Azji Płd.-Wsch., Syberia też już ledwo ciągnie. Co w takim razie ma regulować zawartość tego gazu w atmosferze ? D


Dokładnie.

Ja bym też zwrócił uwagę na związek który jest wielokrotnie gorszy od dwutlenku węgla, a o którym się powszechnie nie mówi.

Przemysłowa ferma bydła skuteczniej przyczynia się do ocieplania klimatu niż elektrownia węglowa.

"Metan jest gazem cieplarnianym, którego potencjał cieplarniany jest 21 razy większy niż dwutlenku węgla, a średnia zawartość w atmosferze wynosi 1,7 ppm (w ciągu minionych dwustu lat wzrosła ponad dwukrotnie)."

1 krowa wytwarza dziennie 470 l (łącznie z gazów i uwalnianego z obornika) Przeliczając, jedna krowa wytwarza rocznie odpowiednik 3360kg dwutlenku węgla. A na świecie jest ok. 1,3 mld sztuk bydła, nie wspominając o innych zwierzętach hodowlanych


A ile CO2 wytwarza rocznie przeciętna elektrownia węglowa i tak przez analogie ile takich elektrowni jest na świecie, to porównamy te dane. Przy okazji ktoś wie ile samego CO2 wytwarza przeciętnie w roku jeden samochód i jaka jest zwyżka emisji z tego źródła przez ostatnie 20 lat ? A ile jedna przeciętna rodzina wytwarza gazów cieplarnianych? - ogrzewanie domostw, produkcja odpadów - czyli metan, itp i jaka jest zwyżka przez ostatnie 20 lat przez zwiększoną populacje chińczyków i nie tylko?
Jakby nie pytać, zawartość tlenu w atmosferze spadła za mojego życia z 21 % do 20% i to jest fakt.

_________________
Jeszcze mi tylko z oczu jasnych
spływa do warg kropelka słona,
a ty mi nic nie odpowiadasz
i jesz zielone winogrona
JT


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 20:55 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 1 września 2007, 01:00
Posty: 1957
Lokalizacja: małopolska
Oddychałem w pracy 17 procent tlenu ,stwierdzam , że można i nie ma skutków ubocznych .Pozdrawiam Zbyszek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 21:30 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 29 czerwca 2008, 01:00
Posty: 32
Lokalizacja: Wrocław/okolice Trzebnicy
[quote="Heniek"]A ile CO2 wytwarza rocznie przeciętna elektrownia węglowa i tak przez analogie ile takich elektrowni jest na świecie, to porównamy te dane

A ile dwutlenku węgla wydostaje się do atmosfery podczas jednej erupcji wulkanu?

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 22:08 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3504
Lokalizacja: Apelacja Zgorzelec
[quote="zypsek"]Oddychałem w pracy 17 procent tlenu ,stwierdzam , że można i nie ma skutków ubocznych .Pozdrawiam Zbyszek


A ile czasu tym oddychałeś, czy Twój organizm już się do tego przyzwyczaił? I jakie są skutki po 65 latach życia oddychania taką mieszanką przy przejściu na emeryturę?

_________________
Jeszcze mi tylko z oczu jasnych
spływa do warg kropelka słona,
a ty mi nic nie odpowiadasz
i jesz zielone winogrona
JT


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 stycznia 2009, 22:31 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2005, 01:00
Posty: 7113
Lokalizacja: Warszawa/ogr.winoroslowy - Mazowsze
[quote="Heniek"][quote="zypsek"]Oddychałem w pracy 17 procent tlenu ,stwierdzam , że można i nie ma skutków ubocznych .Pozdrawiam Zbyszek


A ile czasu tym oddychałeś, czy Twój organizm już się do tego przyzwyczaił? I jakie są skutki po 65 latach życia oddychania taką mieszanką przy przejściu na emeryturę?
Pracując swego czasu w z-ch im.M.Kasprzaka robiliśmy z kolegami zakłady kto dłużej wytrzyma wchodząc do komory cieplnej 50st.C.
Ale na dłuższą metę nie wyobrażam sobie tego.
Ewolucja trwa miliony lat.
Gwałowne zmiany powodują gwałtowną "ewolucję"
Ubytek tlenu z 21 do 20 % to raczej gwałowna zmiana i nieważne kto to zrobił (oszołmy czy normalni :lol: )

_________________
Pozdrawiam Zbyszek B


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO