akiljan napisał(a):
Może być. Tylko że moje od początku siedzą w kartonikach w ukorzeniarce, w temperaturze pokojowej na parapecie, gdzie mają słońce ok.1,5godz. w okolicach godz.16.30-18.00. Ale, jeżeli cały dzień siedzą w cieniu, a potem draśnie je trochę pełne, choć zachodzące słońce, to może to jest przyczyną takiej reakcji. Tylko dlaczego jest to tylko na 2Kiszmiszach Zaporożskich i na 1Wostorgu Muskatnym, a reszta -65szt. innych odmian jest OK

.Pozdrawiam Andrzej
Kol.Ganz i alkor-skąd żeście wzięli, że "hartuję" swoje sadzonki na podwórku, nie wiem. Gdybym to zrobił, to pierwszego dnia , podejrzewam, albo bym ich nie miał, albo miał w nich kocią, czy psią kupę, albo byłyby zniszczone w inny sposób (mieszkam w ruchliwym centrum). Te objawy powstały na tym samym paprapecie. Nie "chlastam" się też, jak widać, z powodu suchych obwódek na paru listkach, natomiast "rwę szaty" z powodu, że tego słońca jest tak mało, tylko przez 1,5godz. Gdyby było go więcej, przez większą ilość godzin, łatwiej by mi było dawkować oświetlenie, jeżeli przyjmiemy, że to nadmiar słońca jest powodem tych obwódek. Wg. mnie, hartowanie polega na przyzwyczajaniu rośliny (każdej) do zmiany przynajmniej 3 czynników: ilości naświetlenia, wahań temperatury i prądów powietrza. Który z nich porobił mi te obwódki, nie jestem pewien, obstawiałbym wszystkie trzy. Pozdrawiam Andrzej