Teraz jest czwartek, 15 stycznia 2026, 21:23

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 19 maja 2007, 06:05 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 października 2004, 01:00
Posty: 4765
Lokalizacja: Rybnik
[quote="zbigu"] Widziałeś kiedyś pojemnik z olejem o objętości 0,6 litra? Ja takiego nie widziałem w Polsce.


Obiecałem sobie, że już nie nigdy nie będę wdawał się w polemikę ze zbigiem, więc tylko tyle: http://moto.allegro.pl/item196236891_mi ... 0_6_l.html

_________________
Pozdrawiam, Mietek

______________________________________________________________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
(J. Tuwim)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 19 maja 2007, 07:23 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 sierpnia 2005, 01:00
Posty: 1161
Lokalizacja: Rybnik
Teraz proste wytlumaczenie dla Zbiga i koniec polemiki bo faktycznie nie warto-tak jak napisal Mietek-olej do glebogryzarek w opakowaniach jednostkowych jest zawsze pakowany po 0,6l!!
I takie opakowania sa w kazdym sklepie(co najmniej kilkadziesiat takich sklepow w promieniu powiedzmy 20km od mojego miejsca zamieszkania) i to jest wlasnie miara jednostki dla glebogryzarek!
Bardzo czesto wprowadzasz ludzi w blad i maliny-nazucasz swoj pokretny...... tok myslenia,nie docierajado Ciebie zadne argumenty-prawie nikt nie chce z toba polemizowac-pomysl dlaczego.

_________________
Ilosc winorosli juz blizej nie zidentyfikowana:-)A bedzie znacznie wiecej:-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 10:18 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 01:00
Posty: 2487
Lokalizacja: Białystok
A ja chciałbym wrocić do pierwotnego tematu Heńka, czyli "glebogryzarki z napędem elektrycznym".

Otóż pare dni temu zaryzykowałem, wkurzony mozołem wyciągania perzu i innego zielska widłami amerykańskimi i zakupiłem w hipie "Leroy Merlin" urządzonko firmy ELEM Garten Technik za 298 zł o symbolu MTBE 750P:
Obrazek

Z pewną nieśmiałością podszedlem do tego - bo to i moc niewielka (750W) i waga mikra (11 kg) i plastikowa obudowa - no ale nic to. Pierwsza probę zrobilem na kawalku, ktory byl odchwaszczony jesienia i mial tylko kilka kep perzu, wybralem wieksze kamyki i... zapuścilem motor. No Panowie - to co ta maszynka wyrabiała przechodzi ludzkie pojęcie. Po skultywatorowaniu tego miekkiego i prawie bez chwastow kawałka wjechałem na część, gdzie perzu bylo od pyt... a i kepy niekoszonej trawy (tak gdzieś 25-30 cm wysokosci), komosa, szczaw i co tylko chcecie, że o kamieniach wielkosci kurzego a nawet gęsiego jaja nie wspomnę. Na zasadzie wgryzania się w czolo, cofania i powtarzania tej czynnosci mozna tym przemielić wszystko na głebokosc 20 cm. potem wystarczy wygrabic zielsko.

Jesli trwałosc urzadzenia dorowna sprawnosci - to z czystym sercem mozna polecić na ogódki winoroslowe do 100 krzewow.

Oczywiście są i wady: jak glebogryzie się z zielskiem i perzem to trzeba co 5 minut oczyszczać wałek noży, bo sie okręcają (ale idzie to łatwo - parę sekund i odwinięte), oczywiscie skacze na kamieniach i kepach trawy (przy 11 kg - to chyba nie dziwne) - lepiej wiec najpierw krótko skosić trawę i zielsko. Co kilkanascie minut trzeba dać maszynce odpocząć, coby się nie przegrzala (ja co ok. kwadrans robilem 5 minut odpoczynku, grabiłem wtedy przerobiony kawałek i czyścilem wałek).

Jak juz spalę ten 750W silniczek kupię sobie za 115 zł odkurzacz do lisci firmy Kinzo o mocy 1400W - silnik ma te same obroty i gabaryty :lol: , przekładnia slimakowa jest raczej nie do zdarcia.

Pozdrowienia,
Darek

PS.

Do dokładnie kontrolowanej pracy przy samych krzaczkach przydało by się zmodyfikować przyrząd o regulator obrotów, np. taki: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic571555.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 11:05 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 maja 2005, 01:00
Posty: 779
Lokalizacja: Łódź
A sprawdzałeś jak jest z dostepem do części? Z włąsnych doświadczeń wiem, że noże zbyt długo nie wytrzymują. Nie da się pracować połamanymi.
Włodekj


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 11:34 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 01:00
Posty: 2487
Lokalizacja: Białystok
[quote="wlodekj"]A sprawdzałeś jak jest z dostepem do części? Z włąsnych doświadczeń wiem, że noże zbyt długo nie wytrzymują. Nie da się pracować połamanymi.
Włodekj

Po pierwsze - identyczne maszyny wystepują też jako Flora GB 700 i Flora GB 800 - maja takie same noże.
Po drugie noże są rozbieralne - sama plytka (ta kwadratowa) raczej nie ulegnie uszkodzeniu a połamane ostrza mozna bez trudu dorobić we wlasnym zakresie.

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 12:32 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 maja 2005, 01:00
Posty: 779
Lokalizacja: Łódź
Pewnie, że można dorobić we własnym zakresie. Przecież nie urosły. Problem tylko w tym, że nie zawsze warto wyważać otwarte drzwi. Ja dorabiałem do Terry i wiem, że "o kant d.. to potłuc". A gdzie mozna dostać do Flory?
Włodekj


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 12:35 
Offline
nowicjusz
nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 18 stycznia 2006, 01:00
Posty: 45
Lokalizacja: Kalisz
Doskonały sposób na rozmnożenie perzu to posiekanie kłączy, korzeni czy jak je zwał glebogryzarką na drobne kawałki. Im drobniej tym skuteczniej z każdego wyrasta nowa roślinka. Życzę powodzenia.
To diabelstwo może nawet rok leżeć na betonie przyciśnięte kamieniem i potem posadzone też odżyje.
Na podstawie obserwacji własnych. Wykształcenia rolniczego nie mam ale działkę już trzydzieści parę lat.

Jacek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 12:45 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 sierpnia 2005, 01:00
Posty: 1161
Lokalizacja: Rybnik
Przekladnia slimakowa(katowa) w tego typu uzadzeniach jest w pierwszym zucie do zdarcia-niestety-wiec tym bym sie chyba najbardziej przejmowal i trwaloscia silnika.Cala reszte mozna zawsze jakos pokombinowac i dorobic we wlasnym zakresie tanim kosztem.
Przez ciekawosc sam chetnie bym zobaczyl jak taka maszynka dziala.

_________________
Ilosc winorosli juz blizej nie zidentyfikowana:-)A bedzie znacznie wiecej:-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 13:07 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 01:00
Posty: 2487
Lokalizacja: Białystok
[quote="R-Jacek"]Doskonały sposób na rozmnożenie perzu to posiekanie kłączy, korzeni czy jak je zwał glebogryzarką na drobne kawałki. Im drobniej tym skuteczniej z każdego wyrasta nowa roślinka. Życzę powodzenia.
To diabelstwo może nawet rok leżeć na betonie przyciśnięte kamieniem i potem posadzone też odżyje.
Na podstawie obserwacji własnych. Wykształcenia rolniczego nie mam ale działkę już trzydzieści parę lat.

Jacek


Jak ktoś liznąl trochę wykształcenia rolniczego, to wie, ze jest taki sposób walki z perzem jak "metoda zmeczenia kłączy" polegajaca na "posiekaniu" ich np. talerzowką i powyciąganie broną - i tak co jakis czas gdy zaczyna odrastać. Poza tym sam perz nie jest wielkim problemem na winnicy - gorsze są chwasty dwuliscienne, bo takich herbicydow nie ma, ktore dzialałyby na chwasty dwuliscienne a na winorosl nie.

Zresztą nie o to w tej relacji chodzilo - czym wyciagać perz (spalinowa tak samo go potnie) ale o to, że jest to maszynka o niespodziewanie wysokiej sprawnosci.


Do Werojtka:
Ślimak w tym urządzonku pracuje w kapieli olejowej - oczywiscie, że nie wierzę aby maszynka ta byla trwała na rowni z glebogryzarkami spalinowymi, ale biorac pod uwage, że zwraca sie po 5 zabiegach (jedno wypozyczenie spalinowki ok 50-60 PLN), to myśle, że i tak sie opłaca.

Być może zrobię krótki filmik :)

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 19:56 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 01:00
Posty: 3504
Lokalizacja: Apelacja Zgorzelec
[quote="DarekRz"]
Ślimak w tym urządzonku pracuje w kapieli olejowej - oczywiscie, że nie wierzę aby maszynka ta byla trwała na rowni z glebogryzarkami spalinowymi, ale biorac pod uwage, że zwraca sie po 5 zabiegach (jedno wypozyczenie spalinowki ok 50-60 PLN), to myśle, że i tak sie opłaca.



Czyli mogłem szukać dalej jakiejś dobrej elektrycznej :evil: Ja u siebie na przemielenie około 5,5 ara zużyłem 10 litrów benzyny... (to do wyliczania bilansu)

A co do perzu to Darku radzę jednak powstrzymać się z mieleniem jego i zastosować Roundup. Talerzówka i brona to nie to samo co glebogryzarka. Ja co prawda nie mam perzu bo w zeszłym roku prysnąłem ale powój polny w miejscach gdzie nie pryskałem wychodzi mi jak dywan.

Heniek

_________________
Jeszcze mi tylko z oczu jasnych
spływa do warg kropelka słona,
a ty mi nic nie odpowiadasz
i jesz zielone winogrona
JT


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 20:29 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 kwietnia 2004, 01:00
Posty: 2070
Lokalizacja: Stargard Szczeciński - winniczka Sulimierz
[quote="Heniek"] Ja co prawda nie mam perzu bo w zeszłym roku prysnąłem ale powój polny w miejscach gdzie nie pryskałem wychodzi mi jak dywan.

Heniek


Znaczy się masz kwaśną glebę.
Trochę wapna powinno trochę pomóc.
Ja mam podobny problem, ale planuje na jesieni wapnowanie.

_________________
Wino czyni ubogiego bogatym w fantazje,
a bogatego biednym w rzeczywistość.
_____________________________
Pozdrawiam - Grzesiek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 maja 2007, 21:00 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 października 2004, 01:00
Posty: 4765
Lokalizacja: Rybnik
[quote="Heniek"]
Ja u siebie na przemielenie około 5,5 ara zużyłem 10 litrów benzyny...

A co do perzu to Darku radzę jednak powstrzymać się z mieleniem jego i zastosować Roundup. Talerzówka i brona to nie to samo co glebogryzarka. Ja co prawda nie mam perzu bo w zeszłym roku prysnąłem ale powój polny w miejscach gdzie nie pryskałem wychodzi mi jak dywan.



Ty masz w tej glebogryzarce silnik na licencji Ziła? :lol: Ja na cały ubiegłoroczny sezon zużyłem 6l a powierzchnia nieco większa.
Nie wiem jak to jest z chwastami; u mnie po pierwszych przejazdach faktycznie się jakby mnożyły, ale później się męczą i w tym sezonie już tak ochoczo nie odrastają. Glebogryzarką trzeba jechać, gdy zapowiadają parę słonecznych dni. Spulchniona warstwa gleby szybko wysycha a razem z nią chwasty.

_________________
Pozdrawiam, Mietek

______________________________________________________________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
(J. Tuwim)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 25 maja 2007, 07:59 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 sierpnia 2005, 01:00
Posty: 1161
Lokalizacja: Rybnik
[quote="DarekRz"]
Do Werojtka:
Ślimak w tym urządzonku pracuje w kapieli olejowej - oczywiscie, że nie wierzę aby maszynka ta byla trwała na rowni z glebogryzarkami spalinowymi, ale biorac pod uwage, że zwraca sie po 5 zabiegach (jedno wypozyczenie spalinowki ok 50-60 PLN), to myśle, że i tak sie opłaca.

Być może zrobię krótki filmik :)


Co do zwracalnosci-to masz racje-tylko stwierdzam fakt ze w tanich uzadzeniach te przekladnie szlag trafia bardzo szybko(notabene-w kosie 232r husqvarny tez kiedys mi zdechla przekladnia-uprzedzam pytanie-byla czesto sprawdzana i smarowana-a tam koszt przekladni z glowica-bo nie za bardzo chcieli sprowadzac samego slimaka-to ponad 500 zł!)
Pozatym w innych uzadzeniach tez przewaznie szly mi przekladnie a nie inne rzeczy-dlatego zwrocilem uwage na ten element.

Taka glebogryzarka z flory kosztuje w auchanie(ZORY) ok 250zł-w zeszlym roku na jesien byla na wyprzedazy po 150zł-stwierdzilem wtedy ze jak do 100zł dojda to kupie-ale nie spuscili .
Mam sporo gorek i pagorkow dosc stromych-wiec spalinowka tam nie wejde-dlatego sam kombinuje nad takim uzadzonkiem-chetniebym zobaczyl jakis filmik z dzilania wlasnie takiego uzadzonka.

_________________
Ilosc winorosli juz blizej nie zidentyfikowana:-)A bedzie znacznie wiecej:-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 27 maja 2007, 22:50 
Offline
Kiper
Kiper
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 stycznia 2005, 01:00
Posty: 896
Lokalizacja: Siemianowice Śl. winnica SAT 2639°C w Klimontowie Świętokrzyskie
[quote="DarekRz"]A ja chciałbym wrocić do pierwotnego tematu Heńka, czyli "glebogryzarki z napędem elektrycznym".

Otóż pare dni temu zaryzykowałem, wkurzony mozołem wyciągania perzu i innego zielska widłami amerykańskimi i zakupiłem w hipie "Leroy Merlin" urządzonko firmy ELEM Garten Technik za 298 zł o symbolu MTBE 750P:
Obrazek

Z pewną nieśmiałością podszedlem do tego - bo to i moc niewielka (750W) i waga mikra (11 kg) i plastikowa obudowa - no ale nic to. Pierwsza probę zrobilem na kawalku, ktory byl odchwaszczony jesienia i mial tylko kilka kep perzu, wybralem wieksze kamyki i... zapuścilem motor. No Panowie - to co ta maszynka wyrabiała przechodzi ludzkie pojęcie. Po skultywatorowaniu tego miekkiego i prawie bez chwastow kawałka wjechałem na część, gdzie perzu bylo od pyt... a i kepy niekoszonej trawy (tak gdzieś 25-30 cm wysokosci), komosa, szczaw i co tylko chcecie, że o kamieniach wielkosci kurzego a nawet gęsiego jaja nie wspomnę. Na zasadzie wgryzania się w czolo, cofania i powtarzania tej czynnosci mozna tym przemielić wszystko na głebokosc 20 cm. potem wystarczy wygrabic zielsko.

Jesli trwałosc urzadzenia dorowna sprawnosci - to z czystym sercem mozna polecić na ogódki winoroslowe do 100 krzewow.

Oczywiście są i wady: jak glebogryzie się z zielskiem i perzem to trzeba co 5 minut oczyszczać wałek noży, bo sie okręcają (ale idzie to łatwo - parę sekund i odwinięte), oczywiscie skacze na kamieniach i kepach trawy (przy 11 kg - to chyba nie dziwne) - lepiej wiec najpierw krótko skosić trawę i zielsko. Co kilkanascie minut trzeba dać maszynce odpocząć, coby się nie przegrzala (ja co ok. kwadrans robilem 5 minut odpoczynku, grabiłem wtedy przerobiony kawałek i czyścilem wałek).

Jak juz spalę ten 750W silniczek kupię sobie za 115 zł odkurzacz do lisci firmy Kinzo o mocy 1400W - silnik ma te same obroty i gabaryty :lol: , przekładnia slimakowa jest raczej nie do zdarcia.

Pozdrowienia,
Darek

PS.

Do dokładnie kontrolowanej pracy przy samych krzaczkach przydało by się zmodyfikować przyrząd o regulator obrotów, np. taki: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic571555.html


Darku powiedz mi ile czasu potrzeba na przerobienie tym cudeńkiem np. 5 arów winnicy nie uprawianej od 30 dni?

_________________
Pozdrawiam
Leszek_B


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 października 2007, 21:46 
Offline
mistrz
mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 4 lutego 2006, 01:00
Posty: 236
Lokalizacja: Opole
Pytałem się u importera Flory o części zamienne. Mają lub mogą sprowadzić ( z Chin oczywiście :x ). Ceny części dość przystępne. Serwisman potwierdził słabą jakość przekładni - grzeją się, rozszczelniają, wycieka z nich smar (półpłynny) i koniec. Trzeba sprawdzać szczelność i robić przerwy.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO