jano napisał(a):
beny2108 napisał(a):
To przefiltrowane winko ladujecie do butelek?
Już bez żadnej chemii?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Obawiam się,że nie obędzie się bez siarkowania.
Jednak zastosowanie filtrów o większej gradacji pewno może zmniejszyć ilość dozowanej siarki dla neutralizacji drożdży.
Czy jednak "maksymalizacja"

filtrowania wina może mieć wpływ na wypaczenie aromatu i smaku wina
Ps. Nie stosowałem do tej pory filtrów więc warto pozyskać opinię osób które je stosują.
____________________
Pozdrawiam - Janek
Ja stosowałem do tej pory bardzo sporadycznie filtry o gradacji 2 mikrony i tylko do win białych.
Podobno takie filtry zatrzymują drożdże. Filtry o gradacji 1 robią to jeszcze bardziej skutecznie.
Filtry o gradacji 0,45 usuwają podobno nawet bakterie ?!
Jednak taka dokładna filtracja filtrem 0,45 ("maksymalizacja" filtrowania) wg wielu producentów,enologów i krytyków zuboża tak przefiltrowane wino.Wino jak kryształ czyste ale z dużo mniejszym "bukietem" niż nie filtrowane.
Dokładne filtrowanie potrzebne jest winom "przemysłowym" sprzedawanym powszechnie w marketach i dużych sklepach handlujących winami, gdzie butelki z winem stoją na półkach miesiącami a nawet latami w nieodpowiedniej temperaturze.
Ostatnio jest moda na wina nie filtrowane.
Niektórzy producenci umieszczają nawet taką informację na etykietach swoich win.
Zdania są podzielone co do zalet filtrowania i nie filtrowania win, jak zwykle gdy sprawa nie jest jednoznaczna
