Erikos napisał(a):
Romku, widzę że przerzuciliście się z Pawłem na piwko.
Czyżby własnej roboty bo wygląda na takie z domowego browaru.
Co tam u was słychać.
Paweł też coś ostatnio milczy na forum.
Jednak muszę to milczenie przerwać, jak już mnie Romek tak opublikował
Oprócz serdecznego przyjęcia i pysznego ciasta, u Luteckich było jeszcze coś więcej. Na początku Romek coś tam pomrukiwał, iż ma jakieś swoje kwasiory. Ponoć nie de się tego pić, ale jeżeli zechcę, to przyniesie na spróbowanie.
Po chwili wrócił z bardzo obiecująco wyglądającymi dwoma buteleczkami białego winka. Nalał nieśmiało troszeczkę, żeby w przypadku nie pijalności tego trunku, nie musiałem za dużo cierpieć

Ponoć, wytrawny kwasior, nie pijalny, nie godzący się, nie dobry, nie? i nie... A tu wspaniałe wino, pół wytrawne, może aż słodkie, klarowne, z ładnym, pełnym bukietem, przyjemne na języku. Po prostu wyśmienite!!!!! I to Rybnickie

Za takie wino na pewno nie wstydził by się żaden Morawian. Przysięgam!!! I nie zostało tylko na winku, Romek wyciągnął jeszcze mocniejszy kaliber, ale to już do innego fora
Jarku, piwko oczywiście domowej roboty. Koniecznie musisz (oczywiście z żoną) kiedyś wpaść, bo nie da się tego przesłać na forum. A Czantoria z Czeskiej strony jest uroczejsza niż z Polskiej
zypsek napisał(a):
Ten ktoś ma podobno trzy kurki z trzema piwami
Nieprawda, nie mam trzy, mam tylko dwa

Zbyszku, poproś Erikosa, żeby Cie przybrał ze sobą na Czantorie.
kuneg napisał(a):
Ja nie poznaję, bo mnie z Wami nie było

Wielka szkoda, że mi taka impreza przeszła koło nosa...
Nie szkodzi, w przyszłym roku, tez można się wybrać
A wiecie co jeszcze, dostałem w prezencie jeszcze dwie butelki ?Rybnickiego? Aż wypiję, napiszę
Paweł