To była przyjemność i radość spotkać się w tak zacnym gronie.
Dziękujemy za jak zwykle wspaniałą organizację zlotu Grzegorzowi, ściskamy serdecznie Tosię z rodzinką, dobrze że byliście,
wszystkim dziękujemy za możliwość spotkania i zdegustowania przywiezionych trunków i innych produktów.
Zobaczyliśmy w odniesieniu poprzednich zlotów, jedną z lepszych winnic. Winnica "Libiąż", winiarnia, atmosfera, wina godne polecenia.
Klasztor i wspomnienie Romka to bardzo miły akcent. Ciekawostka z wulkanem, nie wiedziałem...
Wina wg mojej oceny na dobrym poziomie, jak Daniel, DW napisał było kilka "niewypałów", ale to w stosunku do wszystkich trunków niedobitki.
Generalnie wina były dobre, sądzę że poziom się podnosi, to cieszy
Trochę niestety pomarudzę. Nie wiem czy podzielacie moje zdanie, ale sądzę że pensjonatowi Gala powinniśmy powiedzieć "adios".
Napisze delikatnie, czystość tego miejsca, serwowane "skromne" posiłki, szybka akcja zakończenia imprezy i parę innych moich odczuć (o których nie napiszę) pozostawały wiele do życzenia.
Na szczęście chleby, sery i inne dobro przywiezione przez winiarzy ratowały żołądki przed przyrostem do kręgosłupa.
Nasz najlepszy organizator Grzegorz, kt70 snuje plany, kolejnego zlotu do którego już tęsknimy i na pewno się na niego piszemy

ps. Martin, do obiadu, niestety tylko dla nielicznych (na kolejny zlot przywiozę, jak dotrwa

) serwowane było cuve AD2020 Frankovka/Andre/Alibernet po 1/3.