Z życzliwością, ku lepszemu poznaniu (nas, was, ich

kilka uwag.
Proponował bym, konsultacje może nie u promotora ale u kogoś kto zrobił już kilka badań ankietowych (najlepiej udanych).
Podstawowy błąd, to pytania metryczkowe na pewno na końcu, żeby się respondent wstępnie nie z nudził, no i ta numeracja !
Niejednoznaczności to zdecydowanie plaga takich badań. Co to są miejsca związane z turystyką winiarską. Brama u Gienka za rokiem się kwalifikuje ? Na co jestem skłony wydać największą sumą pieniędzy ? Pomijając kontekst, pytanie rewelacyjne

Słowo "motyw" w którymś z pytań wydaje się wielce nie na miejscu. Czy dni wina w Jaśle kwalifikują się do określenia "festiwal wina" ? Co to za pytanie o "wizerunek" odwiedzanych miejsc. Zapytaj raczej o wrażenia, organizację itp.
Pytanie sugerujące to np. takie - kto jest Twoim idolem i dlaczego Lenin nie różni się dużo od tego - 4. ILE DNI SPĘDZA PANI/PAN ŚREDNIO W GOSPODARSTWIE OFERUJĄCYM USŁUGI WINIARSKIE?
Na koniec taki koszmarek - 9. CZY PANI/PANA WYJAZD/Y BYŁ/Y PRĘDZEJ ZORGANIZOWANY/E?
Ta ankieta bada, jak Twoje wyobrażenie "turysty winiarskiego" przystaje do rzeczywistości.
Jeszcze raz powtórzę, z życzliwości to piszę. Nie tędy droga.