Nie wiem czy wiesz ale bylo takie spotkanie z ministrem Jurgielem. Może koledzy znajacy bardziej temat opowiedzą cos o tym. Ja wiem z trzeciej reki, ze Jurgiel byl 5 - 10 min, wyglosil swoja mowe i polecial. Zostawil zastepce, ktory malo co czul temat. Nikt inny z poslow nie byl zainteresowany tematem i nie zechcial pomoc. Wtedy zglaszalem kolegom propozycje znaczka skarbowego, ktory by zastepowal podatek, akcyze i co tam jeszcze. Kupowalo by sie go w US lub na poczcie jak kiedys znaczki skarbowe i naklejalo na butelki. Przy sprzedazy bez tego znaczka duza kara. Wtedy nikt nie staral by sie tego ominąć a kasa wplywala by do panstwa bez licznych posrednikow. Odpadal by wtedy UC, US itd. Producent zgłaszał by tylko produkcję, może w US, Agencji Rolnej, itp.produkował i sprzedawał swoje wino z naklejonym znaczkiem. Mialo to dotyczyc tylko malych producentow. Jak by bylo milo zobaczyc przy drodze reklamę winnicy z zaproszeniem na swojskie wina. Niestety z tego co wiem ta propozycja nie padla. Przedstawicielami tej delegacji byli raczej juz oblatani producenci ktorym wcale nie spieszno do takiej przydroznej konkurencji. lepiej im jak teraz sprzedawac swoje wina, bez konkurencji ale za szaloną kasę. Najlepszy podobno był drugi dzień spotkania gdzie delegaci prezentowali swoje wyroby. Podobno wtedy degustatorow byl dostatek zainteresowanie ogromne.
No nic lecę robić przydrożna reklame swojej winnicy, może sie kiedyś przyda.

No a cydry dorze zrobione to też pycha. Tyle, że na razie takich nie spotkalem.